@Typowy_huop: minimalna jak sama nazwa wskazuje ma umożliwić przeżycie na minimalnym poziomie bez żadnych luksusów i jak najbardziej obecna wystarczy na takie przeżycie nawet w warszawie (wynajem pokoju na obrzeżach, zbiorkom, najtańsze jedzenie, używane ciuchy, brak rozrywek). Ja też bym chciał żeby każdy na minimalnej mógł sobie beztrosko żyć na fajnym poziomie i jeszcze oszczędzać ale to jest j----a "minimalna" i nazywa się tak nie bez powodu, w założeniu jeśli
@wuzeta: Nie zostawiaj sobie nic na ostatnią chwilę, staraj się uczyć regularnie po trochę i tak samo regularnie robić projekty. Próbuj unikać warunków. Jedź po najmniejszej linii oporu, jeśli już pracujesz w zawodzie to nie nauczysz się dużo więcej na studiach bo jest bardzo mało czasu na samokształcenie w tym trybie, skup się na tym żeby zrobić papier. Musisz mieć solidną motywację i wiedzieć po co ci te studia żeby
Jak sobie radzicie że świadomością, że będziecie prawdopodobnie samotni do końca życia? Że prawdopodobnie umrzecie gdzieś sami i zapomniani?
Bo ja coraz gorzej. Mózg próbuję to wypierać, ale już coraz slabiej mu to idzie. Ostatnio coraz częściej dopadają mnie myśli o przegranym życiu, najgorzej jest wieczorami...
@bulbulator90: Nie myślę o tym na co dzień, najgorsze feelsy związane z samotnością łapią mnie przy świętach ale dotyczą teraźniejszości. Najpierw trzeba dożyć starości tzn. nie ulec wypadkowi lub chorobie, nie wiadomo jak będzie wyglądał wiek emerytalny za x lat, może zdechniemy z przepracowania. Poza tym myślę że sporo ludzi umiera samotnie, np. starsi ludzie są często upierdliwym obowiązkiem dla rodziny więc oprócz sporadycznych odwiedzin mieszkają samotnie albo w domu
Przeraża mnie wizja zakupu mieszkania i to że kiedyś będę musiał się tego podjąć. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić że majątek rodziny i oszczędności z wielu lat tyrania miałbym tak po prostu zainwestować w kurnik. Przecież to jest milion czynników do wzięcia pod uwagę żeby się fajnie mieszkało. Jakie miasto, lokalizacja bloku, które piętro, z której strony, ile pokoi, jaki układ, okna, balkon, widok z mieszkania, wyciszenie, miejsca parkingowe, możliwość zamontowania
@Bryto23: muszę Cię zasmucić, ale chcąc spełnić swoje wszystkiego wymagania będziesz szukał mieszkania przez lata patrząc na rosnące ceny i coraz bardziej się irytował. Tak, jest wiele czynników, które trzeba wziąć pod uwagę, ale jak chciałbyś mieć wszystko czego sobie zażyczysz, to musiałbyś stawiać dom nie patrząc na koszty i ładując w to masę kasy. Kupno mieszkania to zawsze będą jakieś kompromisy, no chyba że masz bardzo duży budżet, ale
@adamsowaanon: Ja też jestem za tym ale ciężko będzie przepchnąć u nas 4 dniowy tydzień pracy czy dodatkowe dni urlopu. Na tle świata i tak wypadamy super - gwarantowane 26 dni urlopowych + 13 dni świąt, z cywilizowanych krajów jedynie Estonia i Luksemburg wypadają lepiej. Zerknij sobie na ranking link i powiedz w którym raju z większą liczbą wolnego chciałbyś mieszkać ;)
Czy ktoś z tu obecnych musiał kiedykolwiek w jakiejkolwiek pracy okazywać dyplom ukończenia uczelni, w charakterze dowodu? Podczas interview albo innych okoliczności. Czy tylko na pytaniu/luźnej gadce o studiach zawsze się kończyło?
Bo ja przeszedłem dziesiątki rozmów o pracę (w tym sporo korpo) i nigdy nikt o to nie pytał. Jakie są Wasze doświadczenia?
Jak to jest z tymi dyżurami pod telefonem po pracy? Z tego co poczytałem to taki dyżur jest obowiązkiem pracownika jeśli dostanie on odpowiednie polecenie służbowe i nie można go odmówić. W tym samym czasie za sam fakt pozostawania w gotowości pod telefonem nie przysługuje żadne wynagrodzenie, dopiero gdy ktoś do mnie zadzwoni lub wezwie do pracy to za czas wykonywania "efektywnej" pracy przysługuje rekompensata - czas wolny lub wynagrodzenie. Wydaje mi
@Szalom: 18 latka 9/10 to się prowadza z bananowymi oskarkami i nie musi się przejmować kasą, jeżeli aż tak ją ciągnie do k------a to co najwyżej sobie znajduje jednego sponsora i też za fajny hajs pożyje ciągnąc 1 pałe zamiast 20 różnych miesięcznie. Większość dziwek jest "stara" i/lub przeciętnej urody. Te fajniejsze robią za panie do towarzystwa w wyższych kręgach.
@soyunmago: To wyobraź sobie mieć młodszą siostrę. Jak by nie wyglądała zawsze będzie miała jakieś powodzenie, przez dom będą przewijać się coraz to nowe twarze, ona co jakiś czas będzie znikała na noc na imprezę, tu jakiś wyjazd wakacyjny ze znajomymi i chłopakiem. Będzie przeżywała to co najlepsze w tym wieku a ty będziesz tego świadkiem ze świadomością że tobie nie było dane. Najgorzej jak starzy pozwolą chłopakowi nocować i
Mirki, za 5 lat planuję zakup mieszkania, do tego czasu zamierzam nazbierać jak najwięcej kasy. Oszczędności posłużą jako wkład własny do kredytu lub część kwoty w przypadku sprzedaży działki i zakupu za gotówkę. Moje oszczędności startowe to 30k zł (uzbierane w rok). Zamierzam dorzucać regularnie co miesiąc ile tylko dam radę z pensji. W jaki sposób najlepiej ochronić oszczędności? Wrzucać na lokatę? Możecie polecić konkretną? Kupować obligacje? Obligi kojarzą mi się z
@IkdapS_: to będą oszczędności na wkład własny do kredo. Mam nadzieję że sytuacja aż tak się nie odklei. Biorę również pod uwagę zakup w powiatowych ( ͡°͜ʖ͡°)
Spotkaliście się kiedyś na polskim rynku pracy z negocjowaniem wymiaru urlopu wypoczynkowego? Ile dodatkowych dni taka osoba uzyskała i kim trzeba być żeby coś takiego ugrać? Będę wdzięczny jak napiszecie branżę/stanowisko. Pracodawca był w szoku po takiej propozycji? Wiem że teoretycznie się da ale nigdy nie słyszałem o kimś takim.
@Bryto23: na b2b to się zdarza lepsiejszym w IT, zdarza się też w kontraktach managerskich, natomiast nie jest to jakaś częsta praktyka.
Jeżeli masz na tyle mocną pozycje wobec pracodawcy żeby negocjować dodatkowy płatny urlop, to już nikt cie nie rozlicza z dupogodzin tylko ze zrealizowanych celów. Ludzie na stanowisku typu SVP jeśli potrzebują wyjść z pracy coś załatwić to wychodzą, jeśli chcą pracować z Bahamów - to pracują (albo
@Bryto23: ogarniałem kadry i płace kilku większych korpo w Trójmieście i tylko w jednym ludzie wynegocjowali sobie +2/3dni dodatkowego urlopu. Wiem dlatego, bo nie ogarniałem na początku z jakiej paki maja więcej wolnego i podrażylem temat
@hpiotrekh: Szacuje się że ok. 8-10% ojców wychowuje nie swoje dzieci. Nie każdy pilnuje swojej kobiety 24h/dobe. Zdrady zdarzają się w najlepszych związkach, czasem są jakieś kłótnie, kobieta potrzebuje "przestrzeni" a potem powrotu do stabilnego beciaka providera. Nieraz chłop wyjeżdża w delegacje czy za granicę zarabiać na chleb a partnerka w międzyczasie przyprawia mu rogi. Takie testy są jedynie szkodliwe dla państwa bo wygodniej w--------ć jakiegoś rogacza w alimenty niż
źródło: image
Pobierz