Władze Rotterdamu instalują w kilkunastu punktach miasta specjalne urządzenia emitujące dźwięk o wysokiej częstotliwości, który słyszą wyłącznie młodzi ludzie do 25. roku życia. Mają być one włączane w nocy tam, gdzie młodzież jest "zbyt uciążliwa".
Te piski jakie wydają zasilacze, czy stare telewizory, doprowadzają mnie do szału. A mam już deczko ponad 25 lat ( ͡°͜ʖ͡°). Najgorsze są jednak te odstraszacze wysokotonowe montowane przy domach lub w większości nowych samochodów (chyba najwięcej we francuskich markach). Jedzie to tak głośno i długo, że zwariować idzie. Jakby jakimś wiertłem w mózg się ktoś mi wkręcał. Tragedia.
Ot, środa. Przeglądam sobie literaturę, żeby doprecyzować jedno z zagadnień poruszanych w mojej publikacji. Nagle znajduję artykuł, który traktuje o praktycznie tym samym, co ja robiłem przez ostatnie dwa lata.
Pierwsza myśl: "kurde" (cenzurowano), "po robocie". Po chwili jednak nerwy odchodzą i zaczynam czytać materiał konkurencji. Oczy rosną, szczęka opada. Czy jestem pod wrażeniem? Cóż, tak. W pewnym sensie. Jestem pod wrażeniem, jakie błędy można popełnić w trakcie pisania pracy naukowej i
@teh_m: Współczuję sprzątania kodu. Gorzej niż napisać samemu.
Boję się tylko, że po wypunktowaniu błędów w tej bylejakości astronomicznej, dostaniesz rykoszetem w stylu "pracuje nad tym samym, to się uwziął, nie jesteśmy niczemu winni."
Toteż punktowania nie będzie w pierwszej wersji pracy. Ale mam już gotowy plik z odpowiedzią na potencjalne pytanie recenzenta, dlaczego uznałem tę pracę za niemożliwą do porównania z moimi wynikami, chociaż pracujemy na tych samych danych
Przy wszelkiego rodzaju modelowaniach numerycznych, szczególnie z wykorzystaniem metod sztucznej inteligencji [...]
@doogroo2: prawda. Aczkolwiek tutaj nie ma żadnego złożonego modelowania. Zwykłe MCMC, Levenberg–Marquardt z podzbiorami albo kontrolowane MC (np. Price). W tym przypadku nie ma wytłumaczenia na tak źle zaprojektowane badanie.
@Precypitat: Wszystko od początku piszę w angielskim :) Dziś konsultacje i
@Precypitat: Piszę pracę na swój temat. Ich praca pokrywa się z moją w dużym zakresie, co odkryłem niedawno. Powinienem się więc do niej jakoś odnieść, ale ciężko mi to zrobić bez szczegółowego opisania, co oni robią źle. Póki co, zdecydowałem się napisać tylko, że jest taka praca i że nie jest możliwe się do niej ustosunkować. Jak mnie edytor zapyta dlaczego, to odpowiem w szczegółach.
oddalonego o 12 mln lat świetlnych. Strumienie składające się z plazmy, nazywane dżetami, mogą powstawać za sprawą materii opadającej na czarne dziury. Taka właśnie sytuacja miała miejsce w przypadku centralnego obiektu galaktyki NGC 5128. Być może pamiętacie przełomowe osiągnięcie dokonane przed...
@kemot-iksworkal: Bardzo mi się podoba próba naukowego wytłumaczenia takiego stanu rzeczy, aczkolwiek prawda jest nieco bardziej prozaiczna. Paleta kolorów biegnąca od czerni do bieli poprzez barwę czerwoną jest po prostu naturalna dla naszej intuicji. Nauczyliśmy się rozumieć obiekty świecące na czerwono jako "mało ciepłe", pomarańczowe jako te "bardziej energetyczne", a te na biało jako "naprawdę mocno świecące". W naturalnym otoczeniu nie widujemy obiektów jeszcze gorętszych, więc nie jest dla nas
"Zdjęcie z dedykacją dla wszystkich tzw. miłośników nocnego nieba, którzy zachwycają się konstelacją Starlink. To stack z wczoraj - nałożone na siebie 90 zdjęć wykonane po sobie z czasami naświetlania 60s (sumarycznie nieco ponad 90 minut). Trzeba zaznaczyć, że zdjęcie zostało przygotowane w taki sposób, żeby uwypuklić problem, ale z drugiej strony na orbicie mamy na dziś tylko około 1/10 konstelacji więc będzie jeszcze gęściej... " Nikon D810a + Sigma art 105/1.4."
Jacek Bartosiak i Piotr Zychowicz rozmawiają m.in. o chińsko-amerykańskim wyścigu kosmicznym, przełomach technologicznych oraz o szansie dla Polski którą stwarza rozwój tej nowej domeny strategicznej. Czas trwania: 58 min.
Odzież termiczna, zapewniająca ciepło w chłodne dni, nie jest niczym nowym, ale odzież, która schłodzi nas w upalne dni, to coś, o czym marzy większość z nas. Teraz te pragnienia stają się rzeczywistością.
@Cypselus: Oczywiście że ubranie może chłodzić. Jeśli odbiera ciepło od ciała bardziej efektywnie, niż robi to samo otoczenie bez pomocy tej tkaniny, to, z definicji, chłodzi. Grzać też może na podobnej zasadzie. Tyle że zazwyczaj grzać nie musi, bo właśnie izolacja powoduje, że grzejemy się sami.
Hej Astromirki ( ͡°͜ʖ͡°) Dziś w nocy, dokładnie o 00:27, Ziemia znajdzie się z aphelium, czyli w największej odległości od Słońca w czasie pojedynczej orbity!
W tym roku największa odległość od Słońca wynosi 152,1 mln km. To jest równoważne 8 minutom i 27 sekundom światła. Będąc w aphelium znajdujemy się równo 5 mln km dalej od Słońca, niż 2 stycznia 2021, kiedy to przeszliśmy przez ostatnie peryhelium.
Ilość energii jest akurat dość łatwa do obliczenia. Ponieważ ilość energii spada z kwadratem odległości, to stosunek energii będzie równy odwrotnemu stosunkowi kwadratów odległości w pery i w apo:
@Springfield: Masa Ziemi nie ma tu wiele do gadania. Różnica dla Ciebie byłaby tak samo nieistniejąca jakbyś jechał 50 km/h maluchem albo tirem. Może tylko wyboje by się dało bardziej odczuć.
A prędkość jak jest stała, to też jej nie odczuwasz. Z kolei zmiany prędkości spowodowane ruchami na orbicie są marginalne dla mieszkańców Ziemi. Tyle mówią moje wyliczenia.
Dziś mało astronomicznie, ale za to bardzo wiosenno-letnie. Pszczoła upodobała sobie moją cytrynę. Mam ziemnego dzikusa na balkonie :) Świeże, dzisiejsze ujęcia. Mości sobie norkę profesjonalnie. Mam nadzieję, że nie będzie skubała korzonków.
@Tulkandra: Rozważam przesadzenie cytrusa jesienią. Zrobiłbym to na tyle delikatnie, żeby zostawić koszyczki z jajeczkami w ziemi z dotychczasową donicą. Tak czy siak, coś trzeba będzie wymyślić na jesień. Teraz cieszę się mając pszczele widoki :)
Ona ma to gniazdo tak blisko tej cytryny, ze jakiekolwiek przesadzanie zniszczy gniazdo.
@Tulkandra: O ile z przesadzką mogę się wstrzymać, tak przeniesienie jej na czas zimy do ciepełka jest absolutnie konieczne. Myślę, czy nie da się jakoś 'exhumować' paczuszek i umieścić ich w innym miejscu, jakoś w połowie jesieni.
Jeżeli chciałbyś w przyszłym roku wychować jej pokolenie jak swoje, to gatunek ten oblatuje ostrożeń lancetowaty, ogórecznik lekarski, dzwonkowate (np.
@Megachilidae: Podglądam już od paru dni, jak wycina kawałki dzikiej róży :)
Mam radochę widząc, jak wyczłapowuje z norki, obiera kurs na różę, >dziab< >dziab< >dziab<, po czym wraca do cytrynki z precyzyjnie udziabanym kawałkiem listka i wciska się do domku :)
Jak to jest w kwestii łazików że mówi się o perseverance a o curiocity prawie żadnych nowości, czyżby ten starszy łazik już nic ciekawego nie odkrywa? #kosmos
@Herato: temat nie jest chwytliwy, klikalność jest za mała, a specjalistyczne serwisy praktycznie nie istnieją i nie ma nikogo, kto by przetrawił na bieżąco wiadomości ze świata.
Dobra Mirki w związku z ostatnim w tym tygodniu artykułem burzliwym o tych tunelach w czasoprzestrzeni w czarnej materii.. itd
może ktoś przybliży czy zajmowano się logicznym problem przy założeniu jednak tych tuneli w czarnych dziurach jak podobno wyliczał Albert (a nie rozpadu grawitacyjnego) w prostym przypadku: tj. gdy ktoś wpada do takiej czarne dziury - zmienia wymiary.. - ale jednocześnie powraca jakimś powrotem do obecnych wymiarów naszego wszechświata (nawet we własnym domu) po
@nutka-instrumentalnews: Nie za bardzo wiem, o jakim burzliwym artykule mówisz, ale z tunelami wewnątrz czarnych dziur jest jeden zasadniczy problem. One się znajdują wewnątrz czarnych dziur. Każda materia rozmawiająca ze sobą elektromagnetycznie (tudzież elektrosłabo) ulegnie rozsypaniu się po przekroczeniu horyzontu zdarzeń. Pod horyzontem fotony mogą lecieć już tylko w stronę centralnej osobliwości (czy jest ona punktem, czy pierścieniem, jak w czarnych dziurach rotujących). W związku z tym, nie ma opcji
podawano jakieś podobno obliczenia Alberta że jednak ta grawitacja nie rozwali innych cząstek na amen
@nutka-instrumentalnews: obawiam się, że nie przypominam sobie takich rozwiązań. Ostatni raz rozpisywałem równania opisujące czasoprzestrzeń pod horyzontem zdarzeń ładne kilka lat temu. Pamiętam, że z perspektywy cząstki przelatującej przez horyzont zdarzeń nie ma możliwości przesyłania informacji w kierunku przeciwnym do centralnej osobliwości. Za to z perspektywy obserwatora niewpadającego do czarnej dziury, pod horyzontem zdarzeń wymiar czasowy
@nutka-instrumentalnews: OK, właśnie się czegoś nauczyłem :) Faktycznie w 2016 i potem w 2018 roku były artykuły pewnej grupy kosmologów i symulantów, którzy pokazali numerycznie, że interpretacje analityczne przedstawione w modelu w 1992 roku faktycznie mają miejsce. Wychodzi na to, że w przypadku odpowiednio szybko rotującej czarnej dziury, na którą działają różne czynniki zewnętrzne, faktycznie można nie ulec rozpadowi w miarę zbliżania się do osobliwości, a będąc już pod horyzontem
Niedziela spędzona w Obserwatorium w Krakowie. Na słoneczku znajduje się względnie spora grupa plam. Chyba największa, póki co, w tym cyklu. Plamy wydają się powoli zanikać. Parę dni temu były wyraźnie większe. Przygotowałem teleskopy pod jutrzejsze obserwacje z młodzieżą. Poskręcałem teleskop do obserwacji H-alfa (widać obszar aktywny i protuberancje), przenośnego Celestrona z filtrem mylarowym (do obserwacji plam i półcieni) oraz przygotowałem 20-cm Grubba, żeby nasz 147-letni staruszek przysłużył się w poniedziałek.
#astronomia