Jestem jedyną osobą przed setką, która uważa, że kanalizacja i bieżąca woda zabiły ducha przygody? Kiedyś po każdym posiłku było losowanie: zatrucie, pasożyty czy jednak przeżyję do jutra. Człowiek musiał być czujny. Dzisiaj ludzie myją ręce, płuczą warzywa i piją wodę bezpośrednio z kranu. Wszystko przewidywalne, żadnego charakteru. Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio słyszeliście o kimś, kto nabawił się czerwonki po zwykłym obiedzie? W sumie niby nikt nie zabrania czerpać
Nie mam juz pojęcia co robić... pisałem ostatnio o kłótniach z różowym (głównym motywem była adopcja psa, którego nie chce) i za waszymi poradami dałem ultimatum, albo ja albo pies... Nigdy nie widziałem jej takiej rozjuszonej, krzyki płacz wręcz histeria, próbowałem ja uspokoić ale nie dało rady, jak zaczęła się juz na mnie rzucać z rękoma to próbowałem ja przytrzymać za ręce, ale się wyrwała i w końcu rzuciła mnie
@MxS89: nie większe psy, a agresywne psy i już takie wymogi istnieją, tylko durni ludzie się do nich nie stosują. Najczęściej to małe psy są agresywne i nie są szkolone przez właścicieli, bo „to mały piesek” i do tego najczęściej puszczane są bez smyczy. Sam często mam ochotę sprzedać kopa takim małym ujadaczom jak rzucają się na mojego psa. Ostatnio pies mojej mamy został ugryziony przez buldoga francuskiego (bo taka
Lekarze uratowali w Katowicach jeden z palców dwulatka, którego pogryzł w ubiegłym tygodniu pies. Okazało się, że znalezienie chirurga nie było prostą sprawą. "Koledzy z Katowic obdzwaniali całą Polskę, szukając kogoś, kto by mógł to dziecko przyjąć".
✨️ Obserwuj #mirkoanonim To był prawdopodobnie mój ostatni Polandrock. Jak dla mnie ten festiwal już nie jest tym czym był wcześniej. Nigdy nie jeździłem na woodstocka dla muzyki, a raczej dla atmosfery. Kiedyś jeździliśmy ekipą co najmniej kilkunastu osób, a w tym roku ledwo udało mi się wyjechać z kilkoma osobami. Nawet nie chodzi o zmianę miejsca z Kostrzyna do Czaplinka, a o brak atmosfery. Dawniej z każdym mogłeś pogadać niezależnie
@mirko_anonim: masz odpowiedz w własnym poście. Mnostwo osob z tęsknota wspomina 2015 rok, czasy zanim PiS sie dorwał do władzy, rozkradł kraj i całkowicie zniszczył gospodarkę. Ludzie sa juz tym zmeczeni. Ile podwyżek żywności i energii mozna znieść? Ile jeszcze bezczelnych kłamstw sie nasłuchać? Jakie jeszcze giga wały politycy pisu nam wywiną? Ile jeszcze praw nam zabiora? Kazdy juz ma tego dosc!
@LittleOpa: przy braku ograniczeń wagowych jest taki problem, ze przyjdzie jedna osoba, wykupi wszystko i sprzeda drozej. Albo w-----e do kosza bo sie zepsuje, bo w zamrazarce nie ma miejsca na 20 kilo karkówki. Tak jak to robili w pandemie. Byle inni nie mogli skorzystac
Kiedyś po każdym posiłku było losowanie: zatrucie, pasożyty czy jednak przeżyję do jutra. Człowiek musiał być czujny.
Dzisiaj ludzie myją ręce, płuczą warzywa i piją wodę bezpośrednio z kranu. Wszystko przewidywalne, żadnego charakteru.
Wygodniej, ale jakoś mniej ciekawie. Kiedy ostatnio słyszeliście o kimś, kto nabawił się czerwonki po zwykłym obiedzie?
W sumie niby nikt nie zabrania czerpać