@Wielka-Polska-Betonowa: Noo to jest to jak był moment kulminacyjny dmuchalnia banki to wystawiali te domy za 1 000 000. Śmiałem się i przecierałem oczy ze zdumienia. Chciwe glupie polaczki. Sam mam dom po rodzicach przeprowadziłem się do niego poniewaz mam prace zdalną. Utrzymanie takiego domu kosztuje sporo pieniędzy i pracy własnej. Jestem konstruktorem wiec sporo mogę zrobic samemu zresztą to mi odpowiada lubię zajmować się domem i ogrodem po pracy
Noo to jest to jak był moment kulminacyjny dmuchalnia banki to wystawiali te domy za 1 000 000. Śmiałem się i przecierałem oczy ze zdumienia.
@Rzezimieszek84: mój ojciec też mówił, ze swojego domu za mniej niż milion by nie sprzedał, tymczasem jego siostra pobudowała dosyć nowoczesny dom za pewnie podobną kwotę xD
Wieś z której pochodzę na północnej Suwalszczyźnie. Połowa domów już pusta, powystawiane na sprzedaż po 600k gdzie jest problem z dojazdem do dużego sklepu a o atrakcjach nie wspomnę. Najbardziej skorzystali rolnicy którzy chcieli rozbudowywać gospodarstwa bo teraz większość ludzi wyprzedaje ziemie po rodzicach. Wujek z 21 hektarów dobił do 120ha własnego i kolejne 100ha w dzierżawach. Kupił całe dwa siedliska gdzie zainstalował pracowników sezonowych.
Na wsiach nie ma i nie będzie pracy. Nie ma rozrywki. Nie ma infrastruktury medycznej. Nie ma transportu (a nawet jak będzie, to nigdy nie będzie efektywny czasowo ani kosztowo). Za to jest cisza i natura jak ktoś lubi. Nie widzę natomiast powodu żeby sponsorować publicznie transport dla 2 osób. Urbanizacja nie jest zła, pod warunkiem że idzie to w miasta powiatowe, a nie wojewódzkie, i tu potrzebna jest praca
@or4nge bo ja wiem? Nie obracam się wśród jakichś "wychodnych" ludzi, ale każdy raz na jakiś czas skoczy do restauracji, kina, na koncert, do pubu/baru, czy na inne atrakcje.
90% z nich ma niewyjaśnione sprawy własnościowe. "moje bo babcia dała" ale kwitów nie ma i sprzedać nie można bo jest 14 spadkobierców i trzeba wszystkich ustalać a to kosztuje i czasu też, więc się wali
@cycaty-fejm: O to to. Nieuregulowany status prawny takich nieruchomości to ogromny problem. 3 lata temu szukałam domu na wsi i 14 spadkobierców to optymistyczna wersja :D Bywało i po 40, żaden z żadnym nie rozmawia i nie ma zamiaru, choć część sprzedałaby chętnie. Sytuacje, że 3 pokolenia wstecz ktoś nakłamał w akcie notarialnym i 1/10 spadkobierców ma interes, żeby to odkręcać, a reszta twierdzi, że to kłamstwo było moralnie uzasadnione
@Pinata: Szczególnie na wsiach ten temat jest zaniedbywany od pokoleń. Z tych spadkobierców 5 nie wiadomo gdzie jest, podobno 2 w Australii jeden ma 2-gą żonę i 5 dzieci. Sprawa nie do ruszenia
Koło mojego teścia, głębokie Podkarpacie jest już chyba z pięć pustych domów i to w całkiem dobrym stanie. Dziadki pomarli, a dzieci w większych miastach. Generalnie jeszcze nie będzie tego widać, pojedyncze domy ktoś próbuje sprzedać, sporadycznie ktoś próbuje przekształcić w jakąś agroturystykę, bo są dotacje z Unii, ale wydaje mi się, że do eldorado jak we Włoszech, gdzie można było nabywać domy za symboliczne kwoty musi minąć jedno, dwa pokolenia.
@Serghio: Raczej 10-15 lat. W 1948-1960 był największy wyż demograficzny. Roczniki z początku wyżu mają teraz 77 lat, a z końca 65 lat. Można się domyślić co będzie za 15 lat.
@Serghio: byliśmy u rodziny na Sycyli i tam we wioskach wciąż można dostać duże domy za 8-10k euro. Szczególnie po Covidowych śmierciach emerytów.
Problem taki, że autobus dojeżdża raz dziennie (ale niewiadomo o której, jak się nie zna kierowcy i nie można zadzwonić to powodzenia). Najbliższy szpital jest latem zamykany na 6 tygodni, bo wszyscy mają urlop. Jakiejkolwiek legalnej pracy brak (nawet w kurortach nie płacą minimalnej), a do tego
znajomemu rodzice zmarli na wsi. Ziemie zachowal - wystawil na sprzedaz dom z podworkiem za uwaga 600 000 zl. Dom do niczego, do rozbiorki, bez instalacji CO, pradowa ledwo zipala itp. Lubelskie. Mowil ze juz ludzie dzwonia i ma paru chetnych - no ok. Minely dwa lata, brak chetnych i sprzedal za 100 000 zl.
@Piootreek: Sporo tych domów nadaje się tylko do rozbiórki, gdzie jest to obecnie ogromny koszt. Pusta działka jest więcej warta niż zabudowana ruderą.
@Dziobex: Właśnie szukam czegoś dla siebie i rodziny, ale bardziej przychylam się do kupna działka+rudera, bo łatwiej mi będzie obudować ruderę, wyburzyć środek i nie wałęsać się od urzędasa do urzędasa z prośbą o zgodę na budowę. Nie wiem, czy dobrze myślę, ale życie mnie zweryfikuje. Chyba że ktoś mnie przekona :)
Kiedyś po prostu dzieci przejmowały te domy po rodzicach i tam żyli ze swoimi rodzinami, a później likwidowano transport publiczny na wsi i wypychano młody ludzi do miast, do których wcześniej oni mogli po prostu dojechać autobusem.
Będzie to co na DŚ po wojnie, po tysiąc domów zostały tylko fundamenty, natura upomni się o swoje. Ceny często są zaporowe a domy w stanie takim, że lepiej wybudować nowy.
@Pawel993 i postępowanie się zawiesza bo pomoc prawna z zagranicy nie przychodzi wcale albo przychodzi niezrealizowana, bo okazuje się, że spadkobierca nie mieszka pod podanym adresem od czasów prezydentury Busha seniora i nikt nie wie, gdzie teraz mieszka.
Komentarze (433)
najlepsze
@Rzezimieszek84: mój ojciec też mówił, ze swojego domu za mniej niż milion by nie sprzedał, tymczasem jego siostra pobudowała dosyć nowoczesny dom za pewnie podobną kwotę xD
@AusserKontrolle: czyli nie tylko w top 5 idzie karierę zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po prostu miej 3 miliony PLN na 100 ha ziemi bro.
Urbanizacja nie jest zła, pod warunkiem że idzie to w miasta powiatowe, a nie wojewódzkie, i tu potrzebna jest praca
W 1948-1960 był największy wyż demograficzny.
Roczniki z początku wyżu mają teraz 77 lat, a z końca 65 lat.
Można się domyślić co będzie za 15 lat.
Problem taki, że autobus dojeżdża raz dziennie (ale niewiadomo o której, jak się nie zna kierowcy i nie można zadzwonić to powodzenia). Najbliższy szpital jest latem zamykany na 6 tygodni, bo wszyscy mają urlop. Jakiejkolwiek legalnej pracy brak (nawet w kurortach nie płacą minimalnej), a do tego
To, że myślisz, że na wsi ktoś tobie taniej zrobi remont mówi, że nie znasz realiów.
@powrotpolatachnawypoku: Gościu, to jest 20 tys. zł na jeden miesiąc pracy - znasz ty w ogóle jakiegoś robotnika?