Wpis z mikrobloga

@wirus133: Ale toksykiem zajeżdża tu w komentarzach. Rozumiem, że są ludzie fałszywi, ale z takim podejściem to się bardziej zakopujecie w waszym okopie, a później będzie zdziwienie, że nie macie z kim spędzać czasu.

Przerabiałem wiele różnych firm i oprócz fałszywych ludzi większość jednak była w porządku albo nawet i bardzo w porządku. Z wieloma osobami nadal mam kontakt, mimo, że wiele lat już nie pracujemy. Z niektórymi też się
  • Odpowiedz
@maxwol: to ty brzmisz jak toksyk. Wyobraź sobie, że ludzie szukają sobie znajomych których łączy wspólna pasja, a nie praca w tej samej fabryce smrodu.
  • Odpowiedz
@wirus133: kierownictwu zależy, żeby ich podwładni byli podzieleni i nie mogli obierać wspólnego frontu. Stara zasada jak świat.

Na szczęście w luźniejszych firmach np. skandynawskich, gdzie jeden zespół potrafi być rozsiany po całej Europie, a biuro to zlepek ludzi, którzy są tylko od czasu do czasu odkąd wszyscy pracują hybrydowo, takie sytuacje to rzadkość. Ale to korpo, jak ktoś zgłosi harassment to zazwyczaj HR robi porządek.
  • Odpowiedz
@P4ncak3:

O x, nawet nie sprawdzam profilu i będę strzelał - jesteś jakimś nieogarem, blackpillowcem, co? XD

@Hatespinner: mhmhm ad hominem z rana jak kawa. Zawiodę Cie ale nie, wysokie stanowisko, partnerka, urodzony za granica, miałem dużo dziewczyn w przeszłości, mgtow.


Pierwszy post i blackpillowiec detected, nawet nie musiałem się starać. XD I jeszcze te
  • Odpowiedz
@wirus133: Jeśli chodzi o kolegów z pracy to nie ma reguły. Imho takim zakładaniem z góry że każdy chce nam podłożyć świnię sami możemy sobie zrobić krzywdę, bo będąc w stanie ciągłej ostrożności, trzymając gardę i izolując się zwracamy na siebie uwagę otoczenia. "O, ten jest jakiś dziwny, sztywniak, pewnie coś kombinuje". Tym sposobem napędzamy koło wzajemnej nieufności, bo inni też będą myśleć że możemy im wbić nóż w plecy
  • Odpowiedz
wielką literą jakoś drażni


@wolnynajmita: Mnie drażni wielką literą, jakoś nie mówimy malutką literą, mała duża, wielka to jakieś problemy z głową niektórych profesorów, na szczęście są też normalni.
  • Odpowiedz
@wirus133: W każdej pracy jest ktoś kto udaje "normalną osobę" a w rzeczywistości zbiera informacje i kapuje. We wszsytkicj jakich pracowałem tak było, jest i zawsze będzie.
  • Odpowiedz