Czytam wpis w gorących. Jaki w sumie jest problem, żeby EV jeździć szybko? Rozumiem, że jak ktoś piłuje gdzieś daleko to warto, ale podejrzewam, że większość ludzi jednak jeździ np. do teściów, do miasta i w takich zastosowaniach powinny się sprawdzać?
@ShadowDancer: im szybciej jedziesz, tym większy opór, który rośnie kwadratowo, a moc wymagana sześciennie, a to sprawia, że zasięg pojazdu finalnie będzie niższy przy większych prędkościach
@ShadowDancer: Tak z doświadczenia - warto znaleźć sobie jakiś kompromis między prędkością a oszczędnością. Bo przy 110-120 mam o wiele niższe zużycie niż przy 140. Trochę jakby wybierać między "jadę wolniej a auto pali 5l, a jadę szybciej, auto pali 10l". W minusowych temperaturach ten efekt jest jeszcze większy.
W 2 ostatnie dni zrobiłem elektrykiem 1700km i gdzie się dało jechałem 140km/h. Sorry, ale wy macie wiedze zaczerpnięta z internetów, gdzie w kolo macieju powielacie te same głupoty.
@straszny_cham: na której jest kolejka na kolejne kilka godzin więc wypad nad morze trzeba planować tygodniami. Najfajniejsze jest to, że dobrze operując ładowarkami jesteś w stanie za darmo zajechać w prawie każde miejsce w Polsce. Ale zakładam, że jazdy jeżdżący EV ma swoje sposoby na tanią jazdę ( ͡°͜ʖ͡°)
W 2 ostatnie dni zrobiłem elektrykiem 1700km i gdzie się dało jechałem 140km/h. Sorry, ale wy macie wiedze zaczerpnięta z internetów, gdzie w kolo macieju powielacie te same głupoty.
@Obruni: z nimi nie da się wygrać oni wiedzą lepiej, są ekspertami nawet od hybryd nie mając nigdy żadnej, tak samo są fanami V8 ale nigdy V6 nie mieli nawet xd
@ShadowDancer: W spalinowym aucie w baku mieści Ci sie -600kWh energii z czego na jazdę wykorzystujesz ~240kWh, reszta w postaci ciepła leci do atmosfery, ewentualnie najpierw ogrzewasz tym ciepłem kabinę.
Elektryk ma w baterii 60-100kWh z czego 55-95kWh idzie na jazdę ale gdy jest zima to jeszcze trzeba z tego uszczknąć cos na ogrzewanie i to nie tylko kabiny ale też baterii zeby można ją było "szybko" ładować w trasie bez
- Niektórzy kupują elektryki prądożerne/ze zbyt małą baterią, bo źle wybrali/żadko robią trasy i tak muszą jechać, żeby się nie ładować.
- Ludzie nieoswojeni z technologią nadal są jej niepewni/nasłuchali się głupot i boją się jechać szybciej.
Je elektrykiem jeżdżę jak spalinowym, ale zrobiłem research i kupiłem taki, że w zasadzie wszystkie trasy, które robię pokonam albo na strzała, albo z jednym, krótkim ładowaniem.
@ShadowDancer: To jakiś Czesiek pisał co pojęcie o EV ma tyle co z obserwacji przez szybę. Ja czasami zjeżdżam na prawy pas i włączam autopilota jak muszę coś zrobić na telefonie. Minus autopilota jest taki, że działa tylko do 140 km/h. W normalnej jeździe po trasie w Tesli Y AWD Juniper podróżując z prędkością 200 km/h zrobisz około 200 km. Mimo, że spalanie jest spore to nadal znacznie taniej niż
robię elektrykiem kilka razy w miesiącu trasę 220 km i sobie jadę 140 na tempomacie
@straszny_cham: byłby trochę inaczej, jakby ta trasa miała nie 220, tylko np. 400km - bo o EV, które taki odcinek zrobi na strzała przy prędkościach autostradowych już znacznie trudniej.
To, że EV się u ciebie sprawdza nie znaczy, że to jest obiektywnie dobra i uniwersalna technologia dla wszystkich ¯\(ツ)/¯
#samochody #samochodyelektryczne #tesla
W takich warunkach przy 140 elektryk zużywa znacznie więcej energii i ma znacznie mniejszy zasięg przy 90.
No tak, elektryki najlepiej nadają się do jazdy dookoła komina. To nie wiedza tajemna
źródło: opor-powietrza
Pobierzźródło: 1000024667
Pobierz@Obruni: z nimi nie da się wygrać
oni wiedzą lepiej, są ekspertami nawet od hybryd nie mając nigdy żadnej, tak samo są fanami V8 ale nigdy V6 nie mieli nawet xd
Elektryk ma w baterii 60-100kWh z czego 55-95kWh idzie na jazdę ale gdy jest zima to jeszcze trzeba z tego uszczknąć cos na ogrzewanie i to nie tylko kabiny ale też baterii zeby można ją było "szybko" ładować w trasie bez
- Niektórzy kupują elektryki prądożerne/ze zbyt małą baterią, bo źle wybrali/żadko robią trasy i tak muszą jechać, żeby się nie ładować.
- Ludzie nieoswojeni z technologią nadal są jej niepewni/nasłuchali się głupot i boją się jechać szybciej.
Je elektrykiem jeżdżę jak spalinowym, ale zrobiłem research i kupiłem taki, że w zasadzie wszystkie trasy, które robię pokonam albo na strzała, albo z jednym, krótkim ładowaniem.
@straszny_cham: byłby trochę inaczej, jakby ta trasa miała nie 220, tylko np. 400km - bo o EV, które taki odcinek zrobi na strzała przy prędkościach autostradowych już znacznie trudniej.
To, że EV się u ciebie sprawdza nie znaczy, że to jest obiektywnie dobra i uniwersalna technologia dla wszystkich ¯\(ツ)/¯
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora