Odpowiadam tutaj, bo nikt mojego postu nie przeczyta na drugiej stronie. Uwielbiam to w reddicie/wykopie, że post ma ważność 5 minut xD Nawet phpbb by Przemo nie było takie n---------e.
@jonasz68: Też mnie to w-----a, na naszych oczach umarł stary porządek świata w którym normalne było poznawanie ludzi na żywo. Myślałem o tym ostatnio i przypomniała mi się anegdota opowiedziana mi przez starego bibliotekarza.
Powiedział mi, że jak kiedyś studenci dostawali coś do przeczytania, to do biblioteki przychodziła cała grupa, albo nawet i cały rok ludzi. Książek była ograniczona ilość więc byli zmuszeni do studiowania materiału na miejscu, a osób przychodziło tyle, że musiały one siadać na podłodze, bo nie starczało krzeseł. Chyba nie muszę dodawać co to robiło dla relacji międzyludzkich?
Porównał to do sytuacji jaka jest dzisiaj: przychodzi jedna osoba, robi zdjęcia materiałów, wysyła wszystkim na grupie na FB i nara.
Oczywiście zaraz zaczną jazgotać obrońcy wygody i oszczędności czasu: No I bArDzO dObRzE pRzYnAjMnIeJ nIe MuSzĘ wYcHoDzIć Z dOmU i TrAcIć CzAsU jak słyszę takie p---------e to od razu przypomina się jęczenie piwniczaków z czasów covidowych, że jakie to studia zdalne są super bo nie muszą wstawać TAK BARDZO WCZEŚNIE RANO i męczyć się dojeżdżaniem na uczelnie XD - męczennicy j----i. Potem płaczą na tagu przegryw że boją się wyjść po bułki bo zdziczeli już całkowicie od gnicia w domu i od braku kontaktu z ludźmi.
PS. Jeszcze apropos boiska, to pamiętam że jak byłem dzieckiem to były miejsca do grania w piłkę, które były wydeptane doszczętnie. Nie było tam nawet źdźbła trawy, a dzisiaj są zarośnięte chaszczami. ( ͡°ʖ̯͡°) Nikt się z nikim nie umawiał, tylko zaczynał się dzień i wystarczyło pojawić się w wiadomym miejscu, a kumple już tam byli albo sami się schodzili.
Internet miał zbliżyć ludzi do siebie i pomóc w nawiązywaniu znajomości a stało się niestety dokładnie odwrotnie. Jeszcze 20 lat temu gdy chciałeś jakiejś rozrywki w swoim życiu to musiałeś wyjść z domu by ją sobie zapewnić. Pójść na boisko do piłki, do pubu albo wstąpić do jakiegoś
Jak tak to czemu nie chodzisz z nimi? Nawet jak jakimś cudem masz samych piwniczniaków na roku, to czemu nie angażujesz się w jakieś koła studenckie czy sekcje sportowe?
@not_me: Studiowałem w czasach covidowych, wszystkie koła zawiesiły działalność na czas pandemii, a na jej koniec już się nie podniosły.
Nikt nie broni spotkać się grupą i siedzieć razem
Oczywiście, że nikt nie broni. Nikt niczego nie zabrania, ale chodzi o
PS. Jeszcze apropos boiska, to pamiętam że jak byłem dzieckiem to były miejsca do grania w piłkę, które były wydeptane doszczętnie. Nie było tam nawet źdźbła trawy, a dzisiaj są zarośnięte chaszczami. ( ͡°ʖ̯͡°) Nikt się z nikim nie umawiał, tylko zaczynał się dzień i wystarczyło pojawić się w wiadomym miejscu, a kumple już tam byli albo sami się schodzili.
Tylko nie zgadza się to że ja jeszcze się załapałem na końcówkę czasów analogowych i też musiałem biegać po bibliotekach czy spotykać się z kumplami w wyznaczonych miejscach. W 2008 byłem normalnym nastolatkiem jak wszyscy, dzisiaj jestem
@stepienz13posterunku @PfefferWerfer Czy wam ktoś broni wychodzić do ludzi czy nie potraficie ich poznawać jeżeli system wam tego nie ułatwia? Pytam, bo nie jestem introwerykiem ( ͡º͜ʖ͡º)
@PfefferWerfer Nie istnieją ludzie z którymi się dogadasz zawsze na każdej płaszczyźnie. Nawet jak złapiesz kontakt od razu to może się okazać później że lubicie inny klub piłkarski czy coś innego a wtedy to klops ( ͡º͜ʖ͡º)
Wewnętrzne blokady to nie introwertyzm tylko fobia społeczna która w tych czasach da się ogarnąć. Zależy jak bardzo ktoś lubi być na lekach co prawda, ale nie jest
Odpowiadam tutaj, bo nikt mojego postu nie przeczyta na drugiej stronie. Uwielbiam to w reddicie/wykopie, że post ma ważność 5 minut xD Nawet phpbb by Przemo nie było takie n---------e.
@jonasz68: Też mnie to w-----a, na naszych oczach umarł stary porządek świata w którym normalne było poznawanie ludzi na żywo. Myślałem o tym ostatnio i przypomniała mi się anegdota opowiedziana mi przez starego bibliotekarza.
Powiedział mi, że jak kiedyś studenci dostawali coś do przeczytania, to do biblioteki przychodziła cała grupa, albo nawet i cały rok ludzi. Książek była ograniczona ilość więc byli zmuszeni do studiowania materiału na miejscu, a osób przychodziło tyle, że musiały one siadać na podłodze, bo nie starczało krzeseł. Chyba nie muszę dodawać co to robiło dla relacji międzyludzkich?
Porównał to do sytuacji jaka jest dzisiaj: przychodzi jedna osoba, robi zdjęcia materiałów, wysyła wszystkim na grupie na FB i nara.
Oczywiście zaraz zaczną jazgotać obrońcy wygody i oszczędności czasu: No I bArDzO dObRzE pRzYnAjMnIeJ nIe MuSzĘ wYcHoDzIć Z dOmU i TrAcIć CzAsU jak słyszę takie p---------e to od razu przypomina się jęczenie piwniczaków z czasów covidowych, że jakie to studia zdalne są super bo nie muszą wstawać TAK BARDZO WCZEŚNIE RANO i męczyć się dojeżdżaniem na uczelnie XD - męczennicy j----i. Potem płaczą na tagu przegryw że boją się wyjść po bułki bo zdziczeli już całkowicie od gnicia w domu i od braku kontaktu z ludźmi.
PS. Jeszcze apropos boiska, to pamiętam że jak byłem dzieckiem to były miejsca do grania w piłkę, które były wydeptane doszczętnie. Nie było tam nawet źdźbła trawy, a dzisiaj są zarośnięte chaszczami. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Nikt się z nikim nie umawiał, tylko zaczynał się dzień i wystarczyło pojawić się w wiadomym miejscu, a kumple już tam byli albo sami się schodzili.
#takaprawda #pracbaza #korposwiat #demografia #zwiazki
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
@not_me: Studiowałem w czasach covidowych, wszystkie koła zawiesiły działalność na czas pandemii, a na jej koniec już się nie podniosły.
Oczywiście, że nikt nie broni. Nikt niczego nie zabrania, ale chodzi o
@stepienz13posterunku:
No dobra, ale
@stepienz13posterunku: O, to o mnie Anno Domini 2025.
Tylko nie zgadza się to że ja jeszcze się załapałem na końcówkę czasów analogowych i też musiałem biegać po bibliotekach czy spotykać się z kumplami w wyznaczonych miejscach. W 2008 byłem normalnym nastolatkiem jak wszyscy, dzisiaj jestem
Czy wam ktoś broni wychodzić do ludzi czy nie potraficie ich poznawać jeżeli system wam tego nie ułatwia?
Pytam, bo nie jestem introwerykiem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Nie, nie ma żadnego zakazu. Tylko wewnętrzne blokady. Tak samo jak nikt nie broni Polakom dużo zarabiać czy być sprawnymi fizycznie.
Nawet
Nie istnieją ludzie z którymi się dogadasz zawsze na każdej płaszczyźnie. Nawet jak złapiesz kontakt od razu to może się okazać później że lubicie inny klub piłkarski czy coś innego a wtedy to klops ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wewnętrzne blokady to nie introwertyzm tylko fobia społeczna która w tych czasach da się ogarnąć. Zależy jak bardzo ktoś lubi być na lekach co prawda, ale nie jest
Tak, ale nie o to chodzi. Chodzi o wspólny język i metody rozwiązywania konfliktów