
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć mircy. W skrócie: znamy się z żoną już prawie dwa lata a od pół roku mamy ślub. Dobrze się dogadujemy, łączy nas podobne podejście do życia no może z wyjątkiem kwestii wiary. Ja jestem ateistą, ona z kolei tak jak cała jej rodzina wyznania prawosławnego (to Polacy ale oboje wywodzimy się ze wschodnich rejonów kraju gdzie to chrześcijaństwo w obrządku wschodnim jest nieco bardziej powszechne). Ślub za jej namową wzięliśmy w cerkwi, było z tym trochę fatygi jako że jestem niewierzący choć ostatecznie się udało. Oczywiście ona wiedziała jakie mam zdanie bo wielokrotnie dawałem dla niej to do zrozumienia. Nie jestem wrogiem religii. To dla mnie indywidualna sprawa każdego człowieka której nie powinno mu się narzucać. I dokładnie tak chciałem wychować nasze dzieci. Wydawała się to rozumieć.
Kilka dni temu podczas spotkania z jej rodzicami poruszyli oni kwestię chrztu dziecka którego niedługo się spodziewamy. Stanowczo ale grzecznie zaprzeczyłem mówiąc że żadnego chrztu nie będzie. Że chcę żeby dziecko samo wybrało w co i czy w ogóle wierzy, kiedy będzie już świadome czym jest wiara. No i wywiązała się awantura. Żona powiedziała żebym dał dla niej spokój i już całkiem się do mnie nie odzywa. Śpimy osobno. Teściowie trochę lepiej ale też czuję że są krok od tego by rzucić na mnie jakąś klątwę.
Nie wiem co robić. Głupio mi rezygnować ze swojego światopoglądu i zezwalać na wychowywanie w wierze nic nierozumiejącego dziecka. Ale nie chcę też by było między nami źle albo w ogóle doprowadzić do rozpadu małżeństwa z powodu takiej no w zasadzie to głupoty która do tej pory w żadnym stopniu nie wpływała na naszą relację. Co byście zrobili?
#zwiazki #dzieci #wiara #religia #rodzicielstwo #niebieskiepaski #rozowepaski
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
Cześć mircy. W skrócie: znamy się z żoną już prawie dwa lata a od pół roku mamy ślub. Dobrze się dogadujemy, łączy nas podobne podejście do życia no może z wyjątkiem kwestii wiary. Ja jestem ateistą, ona z kolei tak jak cała jej rodzina wyznania prawosławnego (to Polacy ale oboje wywodzimy się ze wschodnich rejonów kraju gdzie to chrześcijaństwo w obrządku wschodnim jest nieco bardziej powszechne). Ślub za jej namową wzięliśmy w cerkwi, było z tym trochę fatygi jako że jestem niewierzący choć ostatecznie się udało. Oczywiście ona wiedziała jakie mam zdanie bo wielokrotnie dawałem dla niej to do zrozumienia. Nie jestem wrogiem religii. To dla mnie indywidualna sprawa każdego człowieka której nie powinno mu się narzucać. I dokładnie tak chciałem wychować nasze dzieci. Wydawała się to rozumieć.
Kilka dni temu podczas spotkania z jej rodzicami poruszyli oni kwestię chrztu dziecka którego niedługo się spodziewamy. Stanowczo ale grzecznie zaprzeczyłem mówiąc że żadnego chrztu nie będzie. Że chcę żeby dziecko samo wybrało w co i czy w ogóle wierzy, kiedy będzie już świadome czym jest wiara. No i wywiązała się awantura. Żona powiedziała żebym dał dla niej spokój i już całkiem się do mnie nie odzywa. Śpimy osobno. Teściowie trochę lepiej ale też czuję że są krok od tego by rzucić na mnie jakąś klątwę.
Nie wiem co robić. Głupio mi rezygnować ze swojego światopoglądu i zezwalać na wychowywanie w wierze nic nierozumiejącego dziecka. Ale nie chcę też by było między nami źle albo w ogóle doprowadzić do rozpadu małżeństwa z powodu takiej no w zasadzie to głupoty która do tej pory w żadnym stopniu nie wpływała na naszą relację. Co byście zrobili?
#zwiazki #dzieci #wiara #religia #rodzicielstwo #niebieskiepaski #rozowepaski
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze








Odmwaiać dziecku chrztu to gorzej jak zabronić mu edukacji. Jak skończy 18 lat to niech wtedy zdecyduje czy chce się uczyć.
Zawsze mnie rozwalał ten patetyczny argument liberalnych ateistów. XD Nie odzywaj się do tego dziecka po polsku, bo jeszcze nauczy się mówić po polsku, a nie w innym języku, nie chodź też na dwóch nogach, jak podrośnie to samo zdecyduje czy będzie chciało chodzić na dwóch, jednej, czterech nogach albo w ogóle. XD
@mirko_anonim: Chodzi o nie wpisywanie się w hipokryzję jak robi to większość "wierzących".
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
Nie mam żadnych pytań ( ͡° ͜ʖ ͡°)
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
a przepraszam, sama się dokształciłam:
"w tym złożyć oświadczenie, że nie będzie przeszkadzał on w praktykowaniu wiary oraz wychowaniu potomstwa w wierze
@trotzig2586: xD Czyli nie dorosłaś do decydowania o sobie.
Teraz pytanie czy serio na poważnie przegadaliście kwestię tego jak chcecie wychowywać dzieci czy powiedziałeś co myślisz i tyle? XD Bo ja sobie tego nie wyobrażam.
Mój siostrzeniec został ochrzczony bo moja siostra uległa namowom, ale dziecko nie chodzi na religię, nie było u komunii itd.