Aktywne Wpisy
Urynowyurynator +293
Jak długo będzie powtarzana ta z-----a narracja, że jak społeczeństwo się bogaci to ludzie nie chcą mieć dzieci?
Już tyle razy było to obalane na podstawie Polski i innych krajów.
Zrozumcie barany, że najbogatsi w kraju mają sporo dzieci, bo mają firmy, majątki, są lekarzami itp i wiedzą, że są w stanie zapewnić dzieciom dobrobyt.
Z drugiej strony jest patologia i biedota, która też zazwyczaj ma sporo potomków bo mają w------e w to, czy te
Już tyle razy było to obalane na podstawie Polski i innych krajów.
Zrozumcie barany, że najbogatsi w kraju mają sporo dzieci, bo mają firmy, majątki, są lekarzami itp i wiedzą, że są w stanie zapewnić dzieciom dobrobyt.
Z drugiej strony jest patologia i biedota, która też zazwyczaj ma sporo potomków bo mają w------e w to, czy te

kimunyest95 +97
Znajomy Chińczyk powiedział mi, że jego mama właśnie kupiła sobie samochód za 12k EUR (po przeliczeniu) - moja pierwsza reakcja, pewnie jakaś Toyota czy Mazda, przekraczająca 5 lat…
No, ale nie - VW Tharu, model bliźniaczy Skody Karoq/Seata Ateca. 12 tysięcy EUR, nowy prosto z salonu!
A w Europie wyszedł niedawno nowy TRoc, który bez szyb na korbkę kosztuje 40 tysięcy EUR - ja wam powiem tak, niech te chciwe korporacje giną.
No, ale nie - VW Tharu, model bliźniaczy Skody Karoq/Seata Ateca. 12 tysięcy EUR, nowy prosto z salonu!
A w Europie wyszedł niedawno nowy TRoc, który bez szyb na korbkę kosztuje 40 tysięcy EUR - ja wam powiem tak, niech te chciwe korporacje giną.
źródło: IMG_5210
Pobierz




Cześć mircy. W skrócie: znamy się z żoną już prawie dwa lata a od pół roku mamy ślub. Dobrze się dogadujemy, łączy nas podobne podejście do życia no może z wyjątkiem kwestii wiary. Ja jestem ateistą, ona z kolei tak jak cała jej rodzina wyznania prawosławnego (to Polacy ale oboje wywodzimy się ze wschodnich rejonów kraju gdzie to chrześcijaństwo w obrządku wschodnim jest nieco bardziej powszechne). Ślub za jej namową wzięliśmy w cerkwi, było z tym trochę fatygi jako że jestem niewierzący choć ostatecznie się udało. Oczywiście ona wiedziała jakie mam zdanie bo wielokrotnie dawałem dla niej to do zrozumienia. Nie jestem wrogiem religii. To dla mnie indywidualna sprawa każdego człowieka której nie powinno mu się narzucać. I dokładnie tak chciałem wychować nasze dzieci. Wydawała się to rozumieć.
Kilka dni temu podczas spotkania z jej rodzicami poruszyli oni kwestię chrztu dziecka którego niedługo się spodziewamy. Stanowczo ale grzecznie zaprzeczyłem mówiąc że żadnego chrztu nie będzie. Że chcę żeby dziecko samo wybrało w co i czy w ogóle wierzy, kiedy będzie już świadome czym jest wiara. No i wywiązała się awantura. Żona powiedziała żebym dał dla niej spokój i już całkiem się do mnie nie odzywa. Śpimy osobno. Teściowie trochę lepiej ale też czuję że są krok od tego by rzucić na mnie jakąś klątwę.
Nie wiem co robić. Głupio mi rezygnować ze swojego światopoglądu i zezwalać na wychowywanie w wierze nic nierozumiejącego dziecka. Ale nie chcę też by było między nami źle albo w ogóle doprowadzić do rozpadu małżeństwa z powodu takiej no w zasadzie to głupoty która do tej pory w żadnym stopniu nie wpływała na naszą relację. Co byście zrobili?
#zwiazki #dzieci #wiara #religia #rodzicielstwo #niebieskiepaski #rozowepaski
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
Komentarz usunięty przez autora
Teraz pytanie czy serio na poważnie przegadaliście kwestię tego jak chcecie wychowywać dzieci czy powiedziałeś co myślisz i tyle? XD Bo ja sobie tego nie wyobrażam.
Mój siostrzeniec został ochrzczony bo moja siostra uległa namowom, ale dziecko nie chodzi na religię, nie było u komunii itd.
Odmwaiać dziecku chrztu to gorzej jak zabronić mu edukacji. Jak skończy 18 lat to niech wtedy zdecyduje czy chce się uczyć.
Zawsze mnie rozwalał ten patetyczny argument liberalnych ateistów. XD Nie odzywaj się do tego dziecka po polsku, bo jeszcze nauczy się mówić po polsku, a nie w innym języku, nie chodź też na dwóch nogach, jak podrośnie to samo zdecyduje czy będzie chciało chodzić na dwóch, jednej, czterech nogach albo w ogóle. XD
@mirko_anonim planuj swoje bitwy, jeśli dla ciebie jest
No nie wiem, dla mnie to są rzeczy, które się przegaduje w ciągu pierwszego miesiąca. No, może trzech jak ktoś jest bardzo opieszały.
Jak na moje, to powinieneś schować ego do kieszeni i pozwolić ochrzcić dziecko. Filozofia chrześcijańska jest bardzo dobra i rozwijająca człowieka, nie będzie miała złego wpływu na twoją pociechę. Co nie zmienia faktu, że twoja żona zachowała się mega nie fair, bo najpierw zgodziła się na twoje podejście wobec dziecka, a potem jak obrażony dzieciak przestała się do ciebie odzywać, gdy poprosiłeś o kontynuowanie swojego zdania, na które wcześniej
a przepraszam, sama się dokształciłam:
"w tym złożyć oświadczenie, że nie będzie przeszkadzał on w praktykowaniu wiary oraz wychowaniu potomstwa w wierze
Kiedy się poznawaliśmy, tego typu aspekty zaczęliśmy poruszać właśnie szybciej niż typowe banały w stylu co studiowaliśmy czy jakiej muzyki słuchamy. Dość specyficzny początek relacji, no w każdym razie dzięki temu od razu widziałem ile mamy ze sobą wspólnego. Różni nas praktycznie jedynie podejście do wiary. I to do tej pory nie było przeszkodą, oboje szanowaliśmy swoje poglądy. Z dzieckiem jak widać sprawa się trochę skomplikowała.
@alfka
No jeżeli wierzysz i uważasz że w Kościele jest zbawienie to chcesz, aby Twoje dziecko również go dostąpiło i robisz wszystko, aby się tak stało. Chrzest jest pierwszym krokiem.
To trochę tak, jakbyś była przekonana że czytanie książek świetnie wpływa na rozwój dziecka, ale byś te książki chowała przed nim, bo musi sobie samo zdecydować będąc już dorosłym człowiekiem, czy chce je czytać czy