✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirki, nadchodzi niedziela wieczór i jak zwykle nachodzą mnie pochmurne myśli. W tym roku kończę 32 lata, a ja czuje że zmarnowałem życie. Pracuje w #korpo w #finanse i na myśl, że jutro mam iść do #pracbaza to aż mną trzęsie. Zarabiam całkiem nieźle jak na polskie warunki, bo niespełna 15 tysięcy na rękę i zanim doszedłem do tego poziomu, to wmawiałem sobie że jestem nieszczęśliwy pewnie dlatego, że zarabiam za mało. Teraz zarabiam w porządku i niczego mi nie brakuje, a ja jestem bardziej nieszczęśliwy niż kiedykolwiek. Najgorsze jest to, że nie wiem nawet jak to zmienić i co chciałbym robić w życiu żeby móc czerpać z tego radość, lub przynajmniej nie być tak cholernie nieszczęśliwym. Ktoś tak ma/miał? Jakie jest z tego wyjście? Terapia? Rzucenie roboty i wyjazd w Bieszczady by "odnaleźć siebie"?
@mirko_anonim myślę że trudno Ci będzie zrezygnować z dotychczasowego poziomu życia. Gdy będziesz mieć na koncie 4 tysiące miesięczna to też będziesz smutny
@mirko_anonim: ewidentnie masz jakiś problem z psychą, po prostu coś nie działa jak powinno i mimo, że masz możliwości to z nich nie korzystasz i czujesz się nieszczęśliwy
trochę mało konkretów opisałeś, więc raczej nikt Cię nie zdiagnozuje, masz hajs może zdecyduj się na parę wizyt u psychologa?
@mirko_anonim spróbuj psychologa, powinen podpowiedzieć czy to nadaje się do terapii, psychiatry czy jeszcze coś innego. Możliwe że gdzieś w przeszłości coś Cie mocno zabolało co rzutuje na możliwość bycia szczęśliwym obecnie. Powodzenia
@mirko_anonim masz znajomych, przyjaciół, rodzinę, drugą połówkę? Co robisz po pracy? Masz jakieś zainteresowania? Jak spędzasz wakacje? Czy jest coś o czym marzysz, ale nigdy tego nie spełniłeś?
Dlaczego ludzie dziękują zatrzymującym się samochodom na pasach, przecież to nie jest żaden akt łaski tylko gdyby nie ten obowiązek wprowadzony ileś tam lat temu to byłby dalej dziki zachód jak był kiedyś
Mirki, nadchodzi niedziela wieczór i jak zwykle nachodzą mnie pochmurne myśli. W tym roku kończę 32 lata, a ja czuje że zmarnowałem życie. Pracuje w #korpo w #finanse i na myśl, że jutro mam iść do #pracbaza to aż mną trzęsie. Zarabiam całkiem nieźle jak na polskie warunki, bo niespełna 15 tysięcy na rękę i zanim doszedłem do tego poziomu, to wmawiałem sobie że jestem nieszczęśliwy pewnie dlatego, że zarabiam za mało. Teraz zarabiam w porządku i niczego mi nie brakuje, a ja jestem bardziej nieszczęśliwy niż kiedykolwiek. Najgorsze jest to, że nie wiem nawet jak to zmienić i co chciałbym robić w życiu żeby móc czerpać z tego radość, lub przynajmniej nie być tak cholernie nieszczęśliwym. Ktoś tak ma/miał? Jakie jest z tego wyjście? Terapia? Rzucenie roboty i wyjazd w Bieszczady by "odnaleźć siebie"?
#zalesie #niedzielawieczur
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
trochę mało konkretów opisałeś, więc raczej nikt Cię nie zdiagnozuje, masz hajs może zdecyduj się na parę wizyt u psychologa?