Aktywne Wpisy

PachneImbirem +138
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

themindcrusherHS +67
Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizzerni.
Przez ostatnie lata odklejkom cenowym nie było końca, a możnaby odnieść wrażenie, że zrobił się z tego konkurs "kto weźmie więcej". Nędzne sieciówki za placek w dostawie liczą dziś sobie ponad 60zł. "Restauracje" z mydłem i powidłem, burgerami, texmex, pierogami, ramenem i ekhm.... pizzą 'włoską' w jednej ofercie (xDˣᴰ) liczą sobie w dowozie ponad 80zł, a ostatnie znalezisko z pizzą w dostawie
Przez ostatnie lata odklejkom cenowym nie było końca, a możnaby odnieść wrażenie, że zrobił się z tego konkurs "kto weźmie więcej". Nędzne sieciówki za placek w dostawie liczą dziś sobie ponad 60zł. "Restauracje" z mydłem i powidłem, burgerami, texmex, pierogami, ramenem i ekhm.... pizzą 'włoską' w jednej ofercie (xDˣᴰ) liczą sobie w dowozie ponad 80zł, a ostatnie znalezisko z pizzą w dostawie
źródło: obrzydliwa_mrozonka
Pobierz




Jak radzą sobie ludzie którzy są co najmniej kilka lat singlami i są już po 30? Zawodowo oraz hobbystycznie się realizuję w pełni, mam czas dla siebie i jest się czym zająć, ale i tak dopada mnie samotność, bo nie mam bliskich relacji. Czasami naprawdę mocno, potrafi sprawić że nic mi się nie chce, gdy mam urlop to przez moment coś porobię, a potem tylko leżę bo jest mi wszystko jedno. Dopada mnie, mimo że mam okazję być wśród ludzi naprawdę często: ratuje mnie to, że pracuję na uczelni i mam kontakt z mnóstwem studentów i studentek z którymi przynajmniej człowiek gada na zajęciach, czasami się pośmieje, ktoś zawsze przyjdzie na konsultacje czy chce pogadać o czymś na przerwie, albo pasjonuje się tematem i można porozmawiać z entuzjazmem.
Ze współpracownikami też jest kontakt, choć już nie taki silny bo każdy dba o swoje poletko i się to rozprasza, no ale są platformy typu konferencje naukowe czy wizyty zagranicznych gości które dają jakąś okazję do socjalizacji. Mimo to prywatnie za bardzo się nie kontaktuję z ludźmi z pracy, jedynie wyjątkowe sytuacje typu parapetówka raz na 2 lata. Inni pracownicy między sobą też nie za bardzo się spotykają, każdy się trzyma swojej żony/męża, narzeczonej, dzieci itp.
Więc jest do kogo się odezwać, można spotkać ciekawych ludzi, wykształconych, inteligentnych i tak dalej, ale i tak nie wypełnia mi całkowicei to potrzeby bliskości. Mimo wszystko cieszę się, że mam choć te okazje do spotkania się z kimś. Zanstanawiam się co by było, gdybym np. pracował całkowicie zdalnie w biznesie czy jakimś IT? Jak wygląda życie kogoś, kto jest singlem i przez większość dnia siedzi sam przed komputerem w pokoju albo spaceruje sam po mieście? Pewnie nie brakuje takich ludzi. Czy praca zdalna połączona z samotnością nie zaburza totalnie zdrowia psychicznego? Jeśli takie osoby tu są, to wolelibyście pracować na miejscu żeby czuć się mniej samotnym, czy jest wam i tak wszystko jedno albo to po prostu tak nie działa? Chociaż zdaję sobie sprawę, że spotkania z młodzieżą i pasjonatami a siedzenie np. na open space w korpo to nie jest to samo i w zależności od pracy może być różnie.
#samotnosc #pracbaza #praca #depresja #przegrywpo30 #wykop30plus #tfwnogf #niebieskiepaski #rozowepaski #pracazdalna #zalesie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Czy praca z ludźmi pozwala czuć się mniej samotnym?
Komentarz usunięty przez autora
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero