Wpis z mikrobloga

Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizzerni.
Przez ostatnie lata odklejkom cenowym nie było końca, a możnaby odnieść wrażenie, że zrobił się z tego konkurs "kto weźmie więcej". Nędzne sieciówki za placek w dostawie liczą dziś sobie ponad 60zł. "Restauracje" z mydłem i powidłem, burgerami, texmex, pierogami, ramenem i ekhm.... pizzą 'włoską' w jednej ofercie (xDˣᴰ) liczą sobie w dowozie ponad 80zł, a ostatnie znalezisko z pizzą w dostawie za 140zł pokazuje, jak bardzo janusze gastronomii się odkleili od rzeczywistości. Przecież w tej cenie polecisz już do rzymu na prawdziwą, włoską pizzę, a nie będziesz czekał dwie godziny na placek z mrożonki polskiego rekina biznesu. 🤯
Widząc więc co się dzieje pewien znany sklep w zielonych barwach jak i pewien większy market w barwach żółtych powiedzieli "sprawdzam" i nagle okazuje się że za dwie dychy możesz wyjść ze sklepu z ciepłym plackiem jakością bijącym na głowę te przeciętne zwykle ciasto oferowane przez "prawdziwe" pizzerie. Z tym, że tu nikt nie udaje, że dostajesz produkt premium a po prostu gotową pickę z mrożonki. Pickę, która ma przejrzysty skład i do tego jest zwyczajnie smaczna. A jak chcesz jeszcze taniej to idziesz do żółtego sklepu i za piętnastaka masz to samo, ino se musisz podpiec we własnym zakresie. Da się? Da się.
I tyle drodzy państwo warte jest te 150g mąki, trochę wody, garść sera, pięć plastrów salami i pół pomidora. 60zł za pizze to j----y absurd.
Wąsaci psiembiorcy w nowych mercedesach sprawdzali ile wycisną z kowalskiego aż pałka się przegła. Ja rezygnuję, w dupę se wsadźcie te gumowe placki, które jak na loterii czasem przyjadą ciepłe, a czasem nie...


#gastronomia #pizza #januszebiznesu
themindcrusherHS - Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizz...

źródło: obrzydliwa_mrozonka

Pobierz
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@themindcrusherHS: I prawidłowo tak powinno się robić. Sam od kilku lat nie chodzę na kebaby czy na pizzę na miasto wyjątkiem są wypady ze znajomymi na miasto,tylko sobię sam w weekend robie jakaś pizzę czy tym podobne. My konsumenci mamy jedną potężną kartę przetargową na takich januszy, pieniądze. Jak jakiś januszek odleciał z cenami to tam się nie chodzi czasem upadnie. Obecnie to wygląda tak gdzieś odlecieli z cenami ludzie
  • Odpowiedz
@themindcrusherHS: ze swojej strony polecam pinsę, gotowy sos do pizzy (najlepiej Gusto Bello z biedry, albo Mutti), mozzarellę w wiórkach w paczce i jakieś dodatkowe gotowe składniki (ja najczęściej samo salami, ewentualnie pieczarki plus szynka).
Przygotowuje się dosłownie 2 minuty, banalnie prosto, pieczesz kilka minut i wychodzi jak pizza ze spoko pizzerii, ze sprawdzonych składników, za 20 ziko, którą najadam się do syta.
Odkąd poznałem tę wersję, oduczyłem się zamawiania
  • Odpowiedz
@Zyzus_tluscioch: tak właśnie robię :) Przy wymianie piekarnika będę celował w taki 320℃ minimum.
Na 250℃ z termobiegiem po 5 minutach ta picka wygląda na załączonym zdjęciu i uchwyt ma chrupiący. Takie optimum dla niej to myślę 4 minuty w takich warunkach.
Oczywiście mówię o mrożonej, bo świeżą pickę to faktycznie trochę dłużej trzeba.
  • Odpowiedz
Robię sama placka, mam taki a la termomiks za 800-900zł i on mi zagniata ciasto w 2 minuty. Kosztuje mnie zrobienie takiej pizzy kilka do kilkunasty ziko jak kupię jakieś prosciutto na to. Dalej lubię pizzkę na mieście ale to wychodzę do włoskiej restauracji i płace 46zł, a nie 60zł za lekko ciepły placek w dowozie xD
  • Odpowiedz