Aktywne Wpisy

PtactwaWiele +760
Myślałem że wykopki jak zwykle przesadzają z odklejką w gastro. Aż do wczoraj…
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Rozumiecie? Jeszcze
Byłem w pewnym lokalu z meksykańskim jedzeniem w okolicach wrocławskiego rynku. Nie było obsługi kelnerskiej trzeba było podejść do baru i wziąć karty samemu. I spoko - ja tam nie przepadam jak ktoś za mną biega. Wybrałem sobie jedzenie i podszedłem do lady złożyć zamówienie. A Pani podając mi terminal do zapłaty pyta czy chce dać napiwek xDDD
Rozumiecie? Jeszcze

ChlopoRobotnik2137 +301
Leżę se gdzieś na pustyni, już sam nie wiem czy to jest ta Mojave czy nie, i czekam na jutro. Ostatnie dni były ciężkie .
Tuż za Hiker Town, zaczął się chyba suchszy odcinek podróży . Cześć gdzie się idzie wzdłuż akweduktu udało się zrobić w nocy co przypłaciłem migrena jak już pisałem . Kolejnego dnia zbliżyłem się do Tehachapi. Miejscowość ta chyba słynie z wiatraków . Idąc 2 dni przez te
Tuż za Hiker Town, zaczął się chyba suchszy odcinek podróży . Cześć gdzie się idzie wzdłuż akweduktu udało się zrobić w nocy co przypłaciłem migrena jak już pisałem . Kolejnego dnia zbliżyłem się do Tehachapi. Miejscowość ta chyba słynie z wiatraków . Idąc 2 dni przez te
źródło: image_picker_B14B2485-CC13-4C6B-A30C-6E92DF5397D0-59200-00000566DE6CB922
Pobierz




Ech za trochę ponad tydzień czeka mnie pierwszy dzień roboty w korpo, do tej pory jedynie w gastro i na kurierce. A ja zamiast się cieszyć, to budzę się zestresowany w środku nocy i prawie nic nie mogę jeść ze stresu. Chyba najbardziej się stresuję angielskim. Nie wiem - rozumiem prawie wszystko, pisać napiszę wszystko, ale jak przychodzi do mówienia w tym języku pod presją i stresem to jakbym nagle udaru mózgu dostał. Coś bełkotam pod nosem niewyraźnie, zapominam słownictwa, jakieś błędy popełniam, nie jestem w stanie powiedzieć to co chciałem. A jak idę lasem i wiem, że nikogo nie ma wokół mnie to potrafię gadać płynnie do samego siebie na każdy temat bez problemu.
A najgorsze jest to, że nie poznam dokładnie swoich obowiązków aż do pierwszego dnia pracy. Wiem jedynie, że są rozmaite projekty i niektóre tylko klepią jakieś procesy a inne poza tym mają też wsparcie telefoniczne klientów, a gdzie mnie dadzą to zależy od zapotrzebowania xd
Jak mnie dadzą na bezpośredni kontakt z klientem to skończę z jakimś zaburzeniem lękowym
Ech, chciałem się wyżalić
#korpo #korposwiat #pracbaza #praca #zalesie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
· Tag #biedanonim to wpisy z niską potrzebą anonimowości.
Ostatnio sam ze sobą mówię na głos, a nie tylko buduje zdania w głowie.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: