Aktywne Wpisy

chwed +91
Popatrzmy sobie na cywilizację francuską i na cywilizację polskich parków przemysłowych.
We Francji np. podwyższenie wieku emerytalnego o dwa lata to nie jest zwykła decyzja administracyjna. To casus belli. Na ulice wylewają się tłumy. Palą się barykady, płoną opony, dym zasnuwa Pola Elizejskie, a związki zawodowe mają w pogotowiu całe arsenały… no, powiedzmy, bagietek, ale takich czerstwych, którymi można zrobić krzywdę. Francuski pracownik traktuje każdą niekorzystną zmianę jak osobistą zniewagę. Dla niego praca
We Francji np. podwyższenie wieku emerytalnego o dwa lata to nie jest zwykła decyzja administracyjna. To casus belli. Na ulice wylewają się tłumy. Palą się barykady, płoną opony, dym zasnuwa Pola Elizejskie, a związki zawodowe mają w pogotowiu całe arsenały… no, powiedzmy, bagietek, ale takich czerstwych, którymi można zrobić krzywdę. Francuski pracownik traktuje każdą niekorzystną zmianę jak osobistą zniewagę. Dla niego praca
źródło: image
Pobierz
Herm1t 0
A tak poważnie rozmawiając - jaka część waszego portfolio to GPW?
Każdy mówi żeby dywersyfikować i nie siedzieć po j---a w GPW tylko jakieś 30%, a przecież tutaj najlepsze banany są i mniejsza prowizja, bo nie ma przewalutowania.
#gielda
Każdy mówi żeby dywersyfikować i nie siedzieć po j---a w GPW tylko jakieś 30%, a przecież tutaj najlepsze banany są i mniejsza prowizja, bo nie ma przewalutowania.
#gielda





https://www.strava.com/activities/2459897434
Pierwszy dystans maratoński w moim życiu. Bez specjalnych treningów, bez żeli energetycznych, jedzenia - tylko woda. Nogi bardzo w porządku podczas biegu, nie miałem momentów odcięcia ani utraty sił, nawet pomimo tego, że temperatura była momentami zabójcza. Dwa kilometry przed końcem, tuż przed godziną 13, temperatura maksymalna osiągnęła 37 (trzydzieści siedem!) stopni. Woda w plecaku była tak ciepła, że nie nadawała się do picia, ale bardzo dobrze chłodziła kiedy się nią oblewałem.
Bieg uważam za bardzo udany. Starałem się utrzymywać tętno na poziomie około 160 bpm i jak na temperaturę w pełnym słońcu (a niestety jakieś 75% trasy miałem w słońcu) oraz na to, że miałem plecak z wodą który łącznie ważył 2,5 kilograma, co dało się odczuć od samego początku, wyszło przyzwoicie.
To wszystko po 7 tygodniach na #keto. Na czczo, 12 godzin po ostatnim posiłku. Takiej wytrzymałości nie miałem nigdy.
Jeśli tylko temperatura spadnie poniżej 20*C, postaram się zrobić 50 km ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Miłego ᶘᵒᴥᵒᶅ
#bieganie #sztafeta
Żebyś czasem nie oszalał jak co poniektórzy tutaj
@pestis: Zobaczymy co 2020 rok przyniesie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Oraz dzięki za info. Zastanawiałem się, czy na keto dobrze jest pokonywać 20km+ w górach biegiem.
Fajny ten Białystok, lekko żałowałem że jednak nie pobiegałem