Wpis z mikrobloga

@Lketoglutaran: Akurat wiem dobrze, ze uciazliwy klient predzej dostanie dyskretna mele w daniu, niz szef zwolni kogos, bo niby co wymyslisz? Nie zwalnia sie kelnerow na twoje zawolanie, raczej sie klientom robi niesmaczne psikusy, o ktorych nawet nie wiedza.

Ja jestem korposzczurem, nie kelnerem.
  • Odpowiedz
@RatKing Kelnerem, ale prawdziwym kelnerem sa ludzie z wiedza, pasja, umiejetnosciami ktore sie docenia w postaci napiwku. Podawacze ktory bija sie o 2 zl napiwku i od tych dobrowolnych - slowo klucz dobrowolnych datkow uzalezniaja swoja wyplate to nie kelnerzy. Mozesz miec swoja chora wizje swiata, ale nie wmawiaj wszystkim ze masz racje.
  • Odpowiedz
Ależ to pole "tip" jest bezczelne. Nie rozumiem dlaczego ten chory zwyczaj się przyjął.


@kinlej: bo oni płacą od tego podatek, nikt ci nie zabrania zostawienia napiwku na ladzie nie wpisując tam nic. Często też napiwek dzielony jest z pracownikami kuchni. I najważniejsze płacąc kartą jak doliczysz napiwek nie wpisując go na rachunku? Musi być podkładka dlaczego kartę obciążono w takiej ilości. Co ciekawe np. w Polsce w kilku miejscach
  • Odpowiedz
- To będzie trzydzieści dwa złote i osiemdziesiąt groszy. Czy życzy pan sobie coś dodać do rachunku?
- Nie, dziękuję, nie będę już nic zamawiał.
- Chodzi o kwotę za obsługę.
- Jak to za obsługę, to właściciel wam za to nie płaci?
- Płaci ale mało.
- To mu powiedzcie żeby płacił więcej, co klienta to obchodzi?
  • Odpowiedz