Przy okazji ostatnich różnych doniesień o kochanym zusie, a głównie tych dotyczących nowych uprawnień do kontrolowania tak się zacząłem zastanawiać.
Wiadomym jest, że mogą kontrolować w miejscu zamieszkania czy delikwent faktycznie leży chory. Ale z czego wynika, że musi leżeć czy też przebywać akurat we własnym domu?
Przecież równie dobrze może delikwent wracać do zdrowia w domu rodziców, przyjaciół, kochanki. Przecież tak samo a może nawet





















Czy może warto trzymac w policji takich asów co jak chcą na ryby pojechać biorą sobie L4 a reszta uczciwych na nich zapiernicza?