Moja kobieta miała nieciekawą sytuację z rodziną parę lat temu. Brała kredyty dla rodziców, miała na siebie jakaś działalność gospodarczą. Niby wszystko ok, spłacali wszystko. I niby wszystko by było ok. Mimo wszystko mocno ograniczyła z nimi kontakt bo byli toksyczni, no nie gada z nimi generalnie.
I teraz jakieś 2-3 lata po zamknięciu działalności przyszedł nam list z ZUSu ze z pensji zabiorą jej zaległość jakiś składek za tą






















Dołóż do tego strach, że za jaki kolwiek protest wejdzie skarbówka, zabierze wszystko, zrobi kontrolę na 5 lat a po 10 powie że jednak wszystko było ok i może