H-hej, czy kojarzycie może nazwę takiej gry na androida w której strzelało się do zombie i zwierzaczków różnej wielkości, na różnych mapach, można było ulepszać postacie i bronie, grafika była kwadratowa ale nie pixelowa a widok był izometryczny. Bronie i apteczki spadały na planszę z nieba, z zabitych potworków leciało złoto lub skrzynie ze złotem, co jakiś czas można włączyć berserkera i strzelać z dwóch broni. Gra była bardzo dynamiczna i wiem
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego ja się o tym dopiero teraz dowiaduję?
Dla fanów Left 4 Dead pozycja obowiązkowa. Ostatnimi czasy zagrywam się w World War Z, a tu szykuje się chyba solidny konkurent. Twórcy WWZ będą musieli się postarać, żeby zatrzymać przy sobie graczy.

#gry #zombie #left4dead2 #back4blood #konsole
CKNorek - Dlaczego ja się o tym dopiero teraz dowiaduję?
Dla fanów Left 4 Dead pozyc...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CKNorek: toporne w takim sensie, ze mniej responsywne. Akcje są znacznie wolniejsze, poruszanie nie jest tak płynne i lekkie jak w L4D. Ja gram często z przesiadkami między tymi grami i zawsze mam takie spostrzeżenia, że w WWZ nie ma takiej dynamiki jak w L4D, ale mówię tutaj o mechanikach, a nie falach zombiaków

WWZ jest robiony pod konsole, L4D to gra na PC i to się mocno odczuwa

Najgorsze
  • Odpowiedz
@Basic: Threads. Surowy, brutalny, przerażający. Obejrzałem po raz pierwszy niedawno i byłem w szoku, że takie dzieło mnie omijało przez tyle lat. Po seansie siedziałem dosłownie wryty w kanapę.
  • Odpowiedz
(Wpis nr 309)

Dziś w cyklu "Filmy ze Złotej Ery VHS" przypomnę kultowy włoski horror #gore , jeden z najsłynniejszych filmów reżysera Lucia Fulciego, włoskiego mistrza makabry, uważanego za ojca chrzestnego stylu gore.

„Hotel Siedmiu Bram”
( E tu vivrai nel terrore! L’aldilà, The Beyond, 1981
Montago - (Wpis nr 309)

Dziś w cyklu "Filmy ze Złotej Ery VHS" przypomnę kultowy w...

źródło: comment_1605546573bJH4oCGyus16qMywNsEQVL.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KingRagnar: Nigdy nie komentuję filmów lub seriali w necie. Obejrzane, to obejrzane. Co się stało, się nie odstanie. Tutaj zrobiłem wyjątek. Właśnie przez #daybreak przebrnąłem. Po obejrzeniu pierwszego i na szczęście ostatniego sezonu, cringe wywaliło mi poza skalę i chyba zrobię przerwę od Netflixa na tydzień lub dwa.

Już prawie od początku twórcy pokazują, że stawiają szczególnie na humor i zaskoczenie widza.

Tak, twórcy pokazują że stawiają na humor,
Zarrakash - @KingRagnar: Nigdy nie komentuję filmów lub seriali w necie. Obejrzane, t...

źródło: comment_1655481040WDQxmPJeuP35OI32eMPBfl.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz