Wrzuciłem znajomemu to zdjęcie:

http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_ZcvE7A7zUUAXeBYbpj6SFc0os1TbXuCg.jpg

Uznał, że takie porównania są nie na miejscu - odpisałem, że mam węższą definicję człowieczeństwa, a potem ciężkim heheszkiem, czy chodzi mu o to, że obraża się na tym zdjęciu psa.

Odpisał mi, zaorał mnie w gruncie rzeczy:

antarct, nie ma czegoś takiego jak węższa lub szersza definicja człowieczeństwa. Są tylko chore poglądy, usiłujące komuś odmówić prawa do bycia człowiekiem. No chyba, że jesteś antropologiem i zastanawiasz
Mój ojciec ma 2 firmy, jedną z nich chciał zareklamować i przyoszczedzić na billboardzie i polecił wspólnikowi, by załatwił jakąś tanią opcję. Ten pomyślał, że zadzwoni do właściciela działki przylegającej do drogi, która prowadzi do miasta, w t\którym owa firma się znajduje, tylko, ze jakieś 4 km dalej. I wywiązał się taki długi dialog:

Wspolnik: Dzień dobry, dzwonię w takiej sprawie: czy moglibyśmy umieścić na pana działce mobilną przyczepę z reklamą naszej