Mój ojciec ma 2 firmy, jedną z nich chciał zareklamować i przyoszczedzić na billboardzie i polecił wspólnikowi, by załatwił jakąś tanią opcję. Ten pomyślał, że zadzwoni do właściciela działki przylegającej do drogi, która prowadzi do miasta, w t\którym owa firma się znajduje, tylko, ze jakieś 4 km dalej. I wywiązał się taki długi dialog:

Wspolnik: Dzień dobry, dzwonię w takiej sprawie: czy moglibyśmy umieścić na pana działce mobilną przyczepę z reklamą naszej
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach