Niedawno zmarła mi babcia. Mam kilka przemyśleń na temat tego wszystkiego. Chciałbym jednak podzielić się z wami w tym wpisie kwestią żałoby i ubioru, bo to jest chyba najbardziej niezrozumiała i abstrakcyjna kwestia dla mnie.
O ile nie sprawia mi problemu ubranie się na czarno na pogrzeb(bo jestem w stanie to jeszcze zrozumieć) to o tyle nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego ludzie przez X czasu chodzą po
































Nie chce już żyć i nie potrafię się zabić. Moja ukochana, moja bratnia dusza, moja przyjaciółka nie żyje. Odebrała sobie życie. Nie potrafiłem jej pomóc, ochronić przed nią samą. Nie zdążyłem nawet powiedzieć co do niej czułem. Teraz jej nie ma, a ja mogę tylko wyć z rozpaczy i poczucia winy. Nic mnie nie cieszy. Przyszłość to już tylko pustka. Jej cień będzie mnie prześladować do końca życia.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi