Mirki, w tym roku odeszły obie moje babcie. Przybija mnie to cholernie, zwłaszcza że zbliżają się święta, które były zawsze dla mnie najcieplejszym okresem w roku. Jedyny w roku moment kiedy mogliśmy wszyscy razem spotkać się na te kilka dni i zapomnieć o codzienności po prostu siedząc razem i rozmawiając. Piszę to tylko chyba żeby się po prostu z kimś podzielić i wyżalić. Od śmierci drugiej babci mija właśnie miesiąc a ja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sheldozord zdradzę ci mały skręt, za pomocą którego możesz jeszcze z nimi sie spotkać. Sam z tego korzystam raz do roku - miałem zajebista babcia, z która nie miałem okazji sie pożegnać. Wystarczy jedna magiczna trufla i po chwili siedzisz obok niej
  • Odpowiedz
@sheldozord trzymaj się () przeżywałam takie święta 4 lata temu, jest smutno - wyrwa w sercu. Jednak z każdym dniem miesiącem rokiem dziura się zarasta, ale nigdy nie zrośnie się do końca :( z czasem po prostu człowiek się przyzwyczaja się do tego uczucia i jest łatwiej. Teraz po tych latach bardziej skupiam się na pozytywnych wspomnieniach które razem stworzyłyśmy z Babciami i wspominam ten
  • Odpowiedz
Wszystko jest takie bezsensu, nieistotne. Świat bez niej jest szary i pusty. Tak bardzo chciałbym jeszcze raz zobaczyć jej uśmiech, usłyszeć jej głos. Gdy była obok wszystko było lepsze i wydawało mi się, że tak będzie zawsze. Myślałem, że w końcu mogę coś zmienić i jakbym został za to ukarany. Teraz jest tylko rozpacz i poczucie winy, które mnie pożera. Zrobiłbym wszystko by móc ją odzyskać, ale się nie da. Zadaje sobie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zadaje sobie pytanie co teraz? Co dalej? I nie znajduje odpowiedzi. Czuje, że nie mam w sobie dość siły, by poskładać życie od nowa.


@Valg: bez względu jak duża by nie była, do tęsknoty można, czy też raczej trzeba przywyknąć.
  • Odpowiedz
Nie wiem jak radzić sobie z żałobą mirki. Zostałam sama z mamuśką, tatuś zmarł 3 miesiące temu. Cierpię, bardzo cierpię, rodzice zawsze byli dla mnie najważniejsi. Śmierć nagła, niespodziewana. Każdy moment, kiedy udaje mi się zachowywać normalnie wzbudza we mnie poczucie winy. Każdy uśmiech jest okraszony myślą "ale jak Ty mozesz się uśmiechnąć". Moja mamuśka dzień w dzień łka, wyje. Burzy każdą moją próbę powrotu do normalności, ciągnąc mnie w dół i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MuszkaOwocowka

No ale co można ci pomóc jeśli tego nie przerobiłaś? Jedyne co, to pomyśl czy twój ojciec chciałby żebyś ledwo funkcjonowała czy może żebyś szła do przodu? Żebyś płakała czy może żebyś osiągała swoje sukcesy? Mi się wydaje że to drugie.
  • Odpowiedz
Nie potrafię sobie poradzić z jej śmiercią. Kochałem ją. Nie powiedziałem jej jak bardzo była dla mnie ważna. Myślałem, że mam jeszcze czas. Teraz ciągle czuję się winny, że jej nie pomogłem, że tak cholernie zawiodłem. Gdybym zadzwonił albo napisał może nigdy by do tego nie doszło. Tak bardzo chciałbym móc to naprawić. Teraz jej nie ma, a mi została tylko rozpacz i pogruchotane serce, bo to co do niej czuje nigdy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Valg

Potrafisz tylko potrzebujesz jeszcze najwyraźniej czasu.
Czytałem twoje wpisy i nic nie mogłeś zrobić,to nie twoja wina przecież...;)
Gdyby matka miała ch to była by ojcem,daj spokój!
Nie masz czego naprawiać bo nic złego nie
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie chce już żyć i nie potrafię się zabić. Moja ukochana, moja bratnia dusza, moja przyjaciółka nie żyje. Odebrała sobie życie. Nie potrafiłem jej pomóc, ochronić przed nią samą. Nie zdążyłem nawet powiedzieć co do niej czułem. Teraz jej nie ma, a ja mogę tylko wyć z rozpaczy i poczucia winy. Nic mnie nie cieszy. Przyszłość to już tylko pustka. Jej cień będzie mnie prześladować do końca życia.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Niedawno zmarła mi babcia. Mam kilka przemyśleń na temat tego wszystkiego. Chciałbym jednak podzielić się z wami w tym wpisie kwestią żałoby i ubioru, bo to jest chyba najbardziej niezrozumiała i abstrakcyjna kwestia dla mnie.

O ile nie sprawia mi problemu ubranie się na czarno na pogrzeb(bo jestem w stanie to jeszcze zrozumieć) to o tyle nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego ludzie przez X czasu chodzą po
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Takie rzeczy, podobnie jak np. posty okresowe, niejedzenie mięsa, wbrew pozorom miały i mają w dalszym ciągu znaczenie zarówno dla kształtowania charakteru jednostki, jak i dla społeczeństwa. Odmawianie sobie czegoś lub narzucanie czegoś przez jakiś czas, co niespecjalnie jest dla nas komfortowe, służy wyrabianiu pewnych zachowań, co przekłada się na dalsze postawy, wobec innych rzeczy. Ogólnie ciekawa tematyka, można o tym poczytać.
  • Odpowiedz
Myślałam, że sobie że strata dziadka będę radziła lepiej... Ale dziś jest gorzej ()

Dlaczego to wszystko tak boli

#zaloba #smierc
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki
Mój brat umarł i potrzebuję jakiegoś filmiku jak sobie poradzić ze stratą - dla mamy, taty, drugiego brata i siebie.
#zaloba
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@cookie96 trzymaj się tam ciepło. pozwól sobie na upust emocji, każdy żałobę przezyw inaczej. mi pomogły rozmowy o niczym, takie zajęcie głowy czymś innym. ściskam cie A
  • Odpowiedz
Ehh chciałam się dzisiaj napić wody ale jak podniosłam ja w butelce z podłogi i przystawiłam do ust to zajechało zdechła myszą i miałam rację, butelka leżała w garażu przewrócona przez ostatnie pół roku a tuż pod nią gdzie była nakrętka zobaczylam zasuszona #mysz i teraz cholera wie pić to czy nie czy jakie bakterie mnie zjedzą szkoda mi dobrej Muszynianki, na razie poglądowy obraz wieczorem wrzucę pelny jak będę
KingaM - Ehh chciałam się dzisiaj napić wody ale jak podniosłam ja w butelce z podłog...

źródło: mysz

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mój bliski znajomy niedawno stracił tatę. Czy ktoś dysponowałby wyczerpującą "checklistą" dotyczącą wszystkich większych i drobnych spraw, jakie musi załatwić - szczególnie tych wrażliwych czasowo? W takich chwilach ciężko szybko reagować i myśleć o wszystkim, a nieżyczliwa, interesowna rodzina może już zacząć podkopywać dołki, szukać zysku, etc...

#smierc #pogrzeb #prawo #rodzina #zaloba #spadek #prawospadkowe #pytanie
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mój bliski znajomy niedawno stracił...

źródło: comment_1670183214gWmkXPtAFhgdElMxPeG0r7.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie wiem, jak to wygląda w Twoim mieście ale... w mojej rodzinnej mieścinie wszystko załatwi zakład pogrzebowy. Oczywiście nie każdy ale gdy zmarła moja babcia, to poszliśmy z ojcem do firmy pogrzebowej i oni zaproponowali (oczywiście w odpowiedniej cenie) dosłownie wszystko, łącznie z załatwieniem wszelkich spraw formalnych, a nawet skołowaniem prawnika, gdyby np. dochodziło do jakichś przepychanek spadkowych w rodzinie itp.
  • Odpowiedz
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania jeżeli nie mial załatwionych spraw przed śmiercią typu spadek, testament itp to najlepiej udać się do notariusza żeby pomógł. Jak zmarł mój tata to też była najważniejsza rzecz jaką musieliśmy załatwic. Z innych spraw to likwidacja numeru telefonu, likwidacja konta bankowego. Sprawy w ZUSie Ewentualną zmiana umów z dostawcą prądu itp. Jeżeli znajomy miał mamę, to mama po 50 r.ż może ubiegać się o dodatkową rentę. To wszystko zależy od
  • Odpowiedz
Jak to jest z żałobą?
Ktoś ma żałobę po dziecku, non stop o nim myśli i jedyne co mu pomaga to oderwanie się od rzeczywistości czyli wyjście z ludźmi na billard, tańce, gdzie przez chwilę może o tym nie myśleć.

Inaczej sobie nie radzi, popada w stany depresyjne, płacze całe noce itp.

Ludzie z zewnątrz, źle na to patrzą, bo widzą przez chwilę, że ta osoba się cieszy co rodzi pretensje i dysonans.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artur-tyminski Nigdy nie rozumiałam tego, że będąc w żałobie trzeba chodzić przez 365 dni na czarno, odmawiać sobie pewnych rzeczy, bo nie wypada. Każdy żałobę przechodzi na swój sposób, najważniejsze to mieć tę osobę w sercu i ciepło o niej czasem pomyśleć.
  • Odpowiedz
Jak sobie poradzić ze stratą psa?
2 Września umarł mój ukochany piesek który miał 15 lat i to jeszcze na moich rękach.Nie potrafił się podnieść od godziny 17 i ciężko oddychał aż do 21:30
K---a mać nigdy nie sądziłem że będę taki r-------y a wyobrażałem sobie ten scenariusz milion razy.
Mam nadzieję że chociaż moje towarzystwo tego dnia gdy odszedł chociaż mu w jakiś sposób pomogło...
#pies #smierc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mama mi umarła. w niedziele zawał, pod respiratorem. w srode zgon przestanie krążenia, niedotlenienie. w czwartek pogrzeb. Dziś chyba do mnie doszło że nie będę miał z kim p---------ć głupotek i nikt sie mną nie zainteresuje jak tam w pracy itp?. #zalesie #zaloba #smutek #placz
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Dziadek miał tę niewątpliwą cechę, że wiedział, że małżeństwa muszą się od czasu do czasu kłócić - bo taka umiarkowana kłótnia to katalizator złych emocji i wzajemnych dąsów.

Na przestrzeni lat wypracował umiejętność prowokowania kłótni o jakieś totalne głupoty - prowokował babcie przedrzeźniając ją, przekręcając jej imię, różne słowa albo wymyślając sprzeczki o sprawy zupełnie nieistotne.

Dzięki temu złe emocje, złość czy smutek wyładowywali w taki kontrolowany można rzec sposób. Potem, o sprawy naprawdę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach