Mianowicie przez chwilowo otwarte tylne dni do domu wpierdzielił mi się jakiś n------y typ. Po magicznym zaklęciu że ma "w---------ć" wyszedł, po czym wszedł jak do siebie do pomieszczeń gospodarczych. Stamtąd już nie chciał wyjść. Zniszczył drzwi wejściowe, groził że nas pozabija, a pech chciał że wpadł mu pod ręce nóż który był w tych pomieszczeniach. Po małej szarpaninie z nim i spacyfikowaniu, zabrała go siłą policja bo nawet od nich nie zrozumiał polecenia że ma wyjść.
Skończyło się na 3 zarzutach: Zniszczenie mienia, naruszenie miru domowego i groźby karalne.
Po fakcie wyszło, że wcześniej nie karany, podobno jacyś koledzy go zostawili daleko od domu w takim stanie i myślał że to jego dom. Dwójka dzieci, żona itd. Wczoraj pod moją nieobecność przyjechała jego żona i przepraszała. Przyznała również, że próbowała go wysłać na odwyk bo zauważyła w jego piciu problem ale ostatecznie na nim nie wylądował i to pierwszy taki wybryk. W mojej rodzince padło przekonanie żeby wycofać zeznania i się z nimi dogadać. W sensie niech zapłacą, przeproszą i zapomnieć o temacie w związku z tym że cała sprawa w sądzie może ciągnąć się X czasu. Ja mam odczucia że w sumie spoko ale co jeśli mu znowu odwali i tym razem nie skończy się happy endem tylko kogoś uszkodzi po pijaku i to ja wtedy będę mieć na sumieniu że mogłem temu zapobiec.
Najlepsze


















2 tygodnie... słownie: dwa tygodnie bez moich słuchawek JVC. Skazany na HUIwejowe pchełki, które jakąś znośną barwę wyciągają, gdy mocno dociśnie się je do kanałów, co... boli. Dlaczego moje kochane JVC musiały się zepsuć? Dlaczego? (╥﹏╥)
źródło: comment_E2i5fFeOgSfRb44pu6UUTvowxGb0f1yk.jpg
PobierzA najlepszy i jednocześnie najtańszy jest żel do usg.