Tydzień temu miałem "włamanie".
Mianowicie przez chwilowo otwarte tylne dni do domu wpierdzielił mi się jakiś n------y typ. Po magicznym zaklęciu że ma "w---------ć" wyszedł, po czym wszedł jak do siebie do pomieszczeń gospodarczych. Stamtąd już nie chciał wyjść. Zniszczył drzwi wejściowe, groził że nas pozabija, a pech chciał że wpadł mu pod ręce nóż który był w tych pomieszczeniach. Po małej szarpaninie z nim i spacyfikowaniu, zabrała go siłą policja bo nawet od nich nie zrozumiał polecenia że ma wyjść.
Skończyło się na 3 zarzutach: Zniszczenie mienia, naruszenie miru domowego i groźby karalne.

Po fakcie wyszło, że wcześniej nie karany, podobno jacyś koledzy go zostawili daleko od domu w takim stanie i myślał że to jego dom. Dwójka dzieci, żona itd. Wczoraj pod moją nieobecność przyjechała jego żona i przepraszała. Przyznała również, że próbowała go wysłać na odwyk bo zauważyła w jego piciu problem ale ostatecznie na nim nie wylądował i to pierwszy taki wybryk. W mojej rodzince padło przekonanie żeby wycofać zeznania i się z nimi dogadać. W sensie niech zapłacą, przeproszą i zapomnieć o temacie w związku z tym że cała sprawa w sądzie może ciągnąć się X czasu. Ja mam odczucia że w sumie spoko ale co jeśli mu znowu odwali i tym razem nie skończy się happy endem tylko kogoś uszkodzi po pijaku i to ja wtedy będę mieć na sumieniu że mogłem temu zapobiec.

Najlepsze
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@IgorK: dziękuje, nakreśliło mi to w jaki sposób miało by to wyglądać.

Jak na razie jestem zdania, że nie będę się z tego wycofywać. Co by było gdybym dostał przysłowiowego strzała a za plecami miałem mame z półtorarocznym chrześniakiem i byliby skazani na łaskę jego z-------o pijackiego łba. To że się ta sytuacja dobrze skończyła nie znaczy że za chwile nie pójdzie do sąsiadów i ta się już dobrze nie
  • Odpowiedz
Co by było gdybym dostał przysłowiowego strzała a za plecami miałem mame z półtorarocznym chrześniakiem i byliby skazani na łaskę jego z-------o pijackiego łba.


@AnonimowyArtur: jeśli rzucał się nawet do interweniujących policjantów, to znaczy, że jest agresywnym deklem i bym mu nie odpuszczał.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Sąsiad nie wrócił z przepustki więziennej. Twierdzi że mu wyroku nie dołożą. Siedzi już ponad miesiąc w chacie i tak naprawdę UJ wie na co czeka. Nie wiem jaki mial wyrok ani za co, ale jak go zawijali to psów było że 30 tu z czego kilkoro czarnych z bronią długa. Faktycznie nic mu nie dołożą do wyroku? Kiedy znów mogę spodziewać się policji pod domem? Jak działa prawo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:

Art. 242 § 2 k.k. Kto, korzystając z zezwolenia na czasowe opuszczenie zakładu karnego lub aresztu śledczego bez dozoru, bez usprawiedliwionej przyczyny nie powróci najpóźniej w ciągu 3 dni po upływie wyznaczonego terminu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


Twój sąsiad się myli - dołożą mu.
  • Odpowiedz