ale inba dzisiaj w autobusie jakaś wycieczka #dzieci wlazła popędzana przez dwie przedszkolanki, autobus dość zatłoczony, oba miejsca na wózki zajete, no ale te dwie kozy uznały że z raz obranej drogi nie zawraca się wstecz i uciskają te biedne maluszki jak puszki śledzi, jedna z przodu, druga z tyłu. Ja akurat ze swoim dzieckiem zapiętym w pasy, obok matka z dzieckiem spiacym rozwalonym bez pasow,wózek rozepchany zajmujacy duzo miejsca
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Klasyka pierwszych letnich dni, czyli wychodzę w poniedziałek na zakupy i na przejściu muszę się zatrzymać bo ulicą leci (nie jedzie) dwójka dawców na ścigaczach.
Ulica nie za duża, nie za mała, 3 pasmowa, jednojezdniowa w Warszawie. Kilklaset metrów prostej ze skrzyżowaniem i zebrą w połowie. A oni jak po autostradzie jadą.
No ale wiadomo, że jak zdarzy się #wypadek to będzie wina głupich puszkarzy którzy nie patrzą w lusterka
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@57_bel_air_fan: nic mnie tak nie wkurza jak idioci piszący, że ktoś wymusił na takim głąbie pierwszeństwo...skąd ja mam wiedzieć, że jak widzę motor jadący tam z daleka 200m, że on zadupca 200 na godzinę i zanim opuszczę drogę już będzie w moim samochodzie? Przecież według przepisów mam prawo domniemywać, że jedzie 50 i tą drogę pokona zanim ja dawno odjadę...na szczęscie sądy orzekają o winie tych debili co nie przestrzegają
  • Odpowiedz
@fff112: idealne podsumowanie myślenia części motocyklistów widziałem kiedyś na instagramie.
Typiara wstawiła najpierw film z motocyklistą odpi3rdalającym manianę na tylnym kole, miszcze kierownicy mogo więcej i żyjmy swoją pasją.
Godzinę później wstawiła fotę jak tego samego typa zbierało z autostrady LPR xD
  • Odpowiedz
Sąsiad w przeciągu 12 miesięcy ma 4 kolizje z czego drugą ze swojej winy. Tym razem szkoda poważniejsza, bo w Audi cały zderzak przedni i maska pogięta, chłodnica uszkodzona, i musi jeszcze oszacować, czy coś więcej pod maską uszkodzone. Nie wiem jak on jeździ i czy też nie stosuje ograniczonego zaufania. Ja do tej pory przejechałem 600 tys. km i na tym dystansie miałem:
- kolizję nie ze swojej winy - wchodziły
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adamfabiarz: do tej pory zrobilem 50k km, w tym sporo jak na moj staz poza Polska i stosuje trzy zasady, ktore do tej pory umozliwily mi w miare bezstresowe pokonywanie kilometrow:
1. Zasada ograniczonego zaufania i oczy dookola glowy.
2. Niepodejmowanie sie udowadniania komukolwiek czegokolwiek na drodze, poniewaz to do niczego dobrego nie prowadzi.
3. Bycie zyczliwym i wykazywanie zrozumienia, jak ktos sie zakalapucka i popelni blad.

No, ale coz, spora czesc kierowcow
  • Odpowiedz
- kolizję nie ze swojej winy - wchodziły wtedy przepisy o jeździe na suwak - i typ jadąc na równi ze mną, gdy jego pas się kończył zamiast wyprzedzić mnie lub schować się za mnie, przy prędkości 55 km/h najechał centralnie na mnie - podgięte nadkole (w poprzednim aucie)


@Adamfabiarz: niewielu o tym wie, ale przy tej prędkości jazda na suwak może nie obowiązywać. Jeśli ograniczenie było 120km/h - to jasne,
  • Odpowiedz