Herbert Zbigniew
Przesłanie Pana Cogito
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i
Przesłanie Pana Cogito
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i





















po kolana mieli #!$%@?
bo tak lepiej dla urody
kiedy chłopak jeszcze młody
nieopodal lasu tego
żyła córka leśniczego
co nie znała cnoty granic
i dawała dupy za nic
kiedyś przyszli do niej zbóje
wyciągają długie #!$%@?
jeden wsadził za wysoko
i #!$%@?ł pannie w oko
drugi wsadził znów za nisko
#!$%@?ł w palenisko
trzeci sie na lampie buja
nie wie w co ma włożyć #!$%@?
a