Stanisław Barańczak - Druga natura
Po paru dniach oko się przyzwyczaja
do wiewiórki szarej, a nie rudej, jak Pan Bóg przykazał,
do samochodów, przeciętnie o półtora metra za długich,
do zbyt czystego powietrza, w którym rysują się świeżo malowane
Po paru dniach oko się przyzwyczaja
do wiewiórki szarej, a nie rudej, jak Pan Bóg przykazał,
do samochodów, przeciętnie o półtora metra za długich,
do zbyt czystego powietrza, w którym rysują się świeżo malowane

























Ojczyzna to kraj dzieciństwa
Miejsce urodzenia
To jest ta mała najbliższa
Ojczyzna