#anonimowemirkowyznania
Przyszedłem się tutaj anonimowo wyżalić, może poszukać lekkiego pocieszenia.
W czerwcu 2018 biorę ślub. Ślub kościelny (konkordatowy) plus wesele.
Wszystko praktycznie organizuje moja przyszła małżonka i im bliżej tego dnia tym bardziej dociera do mnie bezsens tego całego cyrku.
Tak, odbieram mój własny ślub i wesele jako cyrk, co bardzo mnie boli i czego tak naprawdę nie mogę głośno powiedzieć.
O co mi chodzi?
O całą szopkę, o to wszystko co
Przyszedłem się tutaj anonimowo wyżalić, może poszukać lekkiego pocieszenia.
W czerwcu 2018 biorę ślub. Ślub kościelny (konkordatowy) plus wesele.
Wszystko praktycznie organizuje moja przyszła małżonka i im bliżej tego dnia tym bardziej dociera do mnie bezsens tego całego cyrku.
Tak, odbieram mój własny ślub i wesele jako cyrk, co bardzo mnie boli i czego tak naprawdę nie mogę głośno powiedzieć.
O co mi chodzi?
O całą szopkę, o to wszystko co
- konto usunięte
- konto usunięte
- Cerberro
- konto usunięte
- konto usunięte
- +272 innych



































Pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją, więc spytam was. Dostałam zaproszenie na wesele do mojej dobrej kuzynki. Traktujemy się jak przyjaciółki, dorastałyśmy razem etc. Wiadomo. Sęk w tym, że ona kategorycznie zaznaczyła przy dawaniu mi zaproszenie, że nie chcą absolutnie żadnych prezentów. A w samym zaproszeniu jest wierszyk w stylu "chcielibyśmy was nasi mili prosić, by żadnych prezentów nam nie przynosić. Nie dla podarków lecz dla obecności zapraszamy naszych ukochanych