Spędziłam trochę ponad godzinę na wykopowym walentynkowym czacie i już wiem dlaczego tylu tu samotnych mężczyzn. No, może nie do końca wiem, gdyż każdy człowiek jest inny, ale jak do tej pory każdy, kogo mi Michau wylosował okazywał się bucem, niegodnym tego, by poświęcić mu kolejne 3 minuty. Ludzie, zachowujcie się... a ponoć to elita internetu. Jeśli chodzi o brak kultury, czy brak jakiegokolwiek obycia, to na pewno jest to elitarne grono.
Jakub Ćwiek o Walentynkach. Podpisuję się pod tym rękami i nogami, okazuję czołobitność, posądzam o czytanie w myślach:

Tak jak przy okazji Bożego Narodzenia, WOŚP, Halloween tak i w przypadku Walentynek dużo łatwiej jest mi co roku przyjąć ich wszechobecność - bo taka jest cena popkultury i wolnego rynku przy jednoczesnym tak łatwym dostępie do wszelkich mediów - niż znosić to całe #!$%@? o nienawidzeniu komercjalizacji, wszechobecnych gadżetów okolicznościowych etc. Oczywiście każde