Proszę o zapisywanie się na listę do jutrzejszej afery z #nextbike

Łajzy pobrali ponad 2 tygodnie temu 232 zł z karty, mimo że nawet nie wypożyczyło się roweru, i odsyłają bezzasadnie do niemieckiego supportu, mając to w dupie. Niemiecki support też się ociąga. Tyle z bezpieczeństwa podpięcia u nich karty.

Jutro dokładniej opiszę ten cyrk.

#afera #katowice (bo odbyło się w tym mieście) #veturilo (to chyba ta sama firma)
@NoFapForever: 2219115


@Rudson: ten numer jest płatny. Mam nielimitowane rozmowy i za ten numer mnie dodatkowo Goli poza abonamentem.

Ja dzwonie zawsze na infolinie NEXTBIKE to oni robią outsourcing infolini dla Veturilo. To już normalne numery a nie specjalne i nic nie nalicza.
81 464 66 00 - to tez jest rower miejski ale juz nie pamietam na co
22 382 13 12 - ten numer jest bezpośrednio do obsługi
@gumpa_bobi: zawsze w apce mozna wybrac rower i go wyporzyczyc, wypnie sie i w tym czasie nikt go nie wypożyczy ;) Wypięcie zablokuje go na kilka minut. Po kilku minutach jak się zresetuje to znowu będzie można go zdalnie wypiąć, no chyba, że od razu ktoś inny go wypnie po zwrocie. O ile my nie mozemy tego samego roweru od razu po zwrocie wziąć tylko musi minąć kilka minut o tyle
Kilka pytań do osób korzystających z rowerów miejskich Veturilo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1. Czy często zdarza się na nich złapać gumę? Jak już się zdarzy to należy po prostu odstawić rower i zadzwonić do ich serwisu?
2. Zdarza się wam że w trakcie jazdy słychać odgłosy z tylnego koła jakby np. łańcuch zawadzał o coś?
3. Czy odkładając rower wystarczy go włożyć do zamka magnetycznego czy trzeba
A.....s - Kilka pytań do osób korzystających z rowerów miejskich Veturilo ( ͡° ͜ʖ ͡°)...

źródło: comment_rwFY23m6zvaku51uQxI9wTaEMNOg0sBm.jpg

Pobierz
Znalazłem sobie wczoraj Veturilo :) Leżało biedactwo w lasku npko mojej posesji, nawet na monitoringu znalazłem moment jego porzucenia (na skraju nocnego zasięgu moich kamer, więc ledwie widać, ale i tak na 75% domyślam się sprawcy, pomińmy). W każdym razie wczoraj zgłosiłem na infolinię, rower zabrałem na podwórko, 50zł regulaminowego znaleźnego obiecane (ma wpłynąć na konto veturilo), dziś rano natomiast miałem wizytę miłego starszego pana, który rower zabrał.
Przy okazji jednakże pan
@darek-jg: ci ludzie mają dzieci. A te dzieci mają swoje dzieci. To się niestety wolno zmienia.

Ja jestem dziecię urodzone w PRLu, pierwszy dowód osobisty jeszcze książeczkowy, bez korony na orzełku miałem, więc z czasu PRLu dużo pamiętam. Różnica jest ogromna na plus, tamta Polska przypomina mi mniej więcej obecną Rosję, czy Ukrainę (nowe ławki w parku czy na osiedlu jako osobiste wyzwanie dla lokalnego bydła i te klimaty), ale jeszcze
@akado: Jest to grodzone podwórko, "najgłębszy" jego zakamarek. Wygląda to jakby ktoś te rowery ukradł i trzymał sobie pod blokiem. Jeden z nich został wypożyczony ponad 2 tygodnie temu, a regulamin pozwala na max 12 godzin.

Gdyby było to porzucenie roweru w ruchliwym i widocznym miejscu to jeszcze można byłoby uznać to za wandalizm. Ale nie w tym przypadku.
Posłałem chyba 2 dni temu maila do veturilo co można zrobić w tej sprawie, ale póki co odpowiedzi nie dostałem.


@beer_man, @marian1881: W tym roku coś wolno odpisują na maile. Trzeba czekać ponad 2 tygodnie. Chyba najlepiej dzwonić na infolinię, to najszybciej podziałają.

Chodź nie zawsze. W tamtym roku spotkałem rower przypięty to przypadkowego stojaka na rowery. W pobliżu nie było żadnej stacji. Co gorsze, kod do obejmy był zły
Mirki,
#warszawa. Najbardziej europejskie z polskich miast. STOLICA. I co mnie tu spotkało???
Jeżdżę #rower #veturilo odkąd pogoda mocno. Nie kupiłam karty miejskiej na ten miesiąc bo hehe PannaCebula skądś się wzięło. Myślę sobie, jak będę musiała skorzystać z #transportpubliczny #ztmwarszawa kupię bilet w automacie.

Taki wydział CHemii UJ…

Na przystanku w CENTRUM #stolica nie znalazłam automatu. Ok, nie ma problemu. Myślę sobie, kupię w tramwaju. Tymczasem przejechały cztery – CZTERY
Mogły np. wypożyczyć normalnie, podpiąć linką, kliknąć w apce że zdane po czym znają kod, tak?


@beer_man, @marian1881: To jest najprostszy sposób, jaki mi przychodzi do głowy. Ale on jest podatny na zgłoszenia. Trzeba zgłaszać za każdym razem, gdy się coś takiego widzi. Obsługa zaznaczy sobie w systemie, że ktoś zwrócił rower, a potem ten rower znaleziono gdzieś poza stacją. Po jednym zgłoszeniu nic pewnie takiej osobie nie zrobią, bo