Dalsza część urlopu, rower magicznie przetransportował się na dachu mojej czerwonej strzałyz zachpom do kuj-pomu i dziś zaliczyłem trasę #wloclawek - #ciechocinek przez Lubanie, Waganiec, Nieszawę.
Trasa wspaniała pod względem widokowym i urozmaicenia terenu, cały czas albo pod górkę albo z górki, nogi miały co robić :D Dopiero przed Ciechocinkiem nieco wypłaszczona. W Nieszawie miałem w drodze powrotnej przeprawić się promem























W tym roku urlop przypadl mnie na miesiac wrzesien.Wiadomo jak to z polska pogoda,bywa kaprysna w tym okresie.
Mozecie polecic jakies ciekawe miejsca w polsce gdzie mozna by pochodzic po gorkach (zakochalem sie w zeszlym roku w bieszczadach) i poopalac sie :)
Odwieczny dylemat moj i mojego #rozowypasek, ja bardziej gory ona morze.