Mam taką rozkminę – jak to jest z tymi Ukrainkami w Polsce? Dominuje u mnie obraz, że to naciągaczki (na hajs, na wizę). Ponoć Ukraińcy na nie narzekają. A co obserwuję? Jak Ukrainka jest w obsłudze klienta, to bardzo się stara. Nie to, co p0lka, która jest często wielce obrażona, że w ogóle pracować musi xD Żabki roją się od karyn, a Ukrainki są tam miłą odmianą. Niestety nie poznałem żadnej osobiście,
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@doghunt: Wielokrotnie pisałem, że przeciętna Ukrainka się od przeciętnej Polki tak bardzo nie różni, ale jak się już trafi kosa, to mało która rodaczka ma podjazd.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
empatyczny-lider-22: Nigdzie, byłem z ukrainką 2 lata - różnice kulturowe i językowe z czasem przeszkadzają (nie rozumie podtekstów, ironii, jakiś żarcików sytuacyjnych) oraz ich materialistyczne podejście jest gorsze niż u polek - takie mają po prostu klimaty że są przyzwyczajone do tego by chłop płacił za wszystko a one będą mało robić albo chwytać się jakiś gownoprac. Są tak samo już przesiąknięte zachodem jak nasze witaminki więc szukałbym lokalnie bo przynajmniej
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@laszlo-papp cóż, z obserwacji pracy z ludźmi to właśnie Ukrainki są typem malowania paznokci i robienia glonojada ma ryju. Tapeta grubości muru i to one zadają kasy na paznokciu i botoksu i inne. Poza tym kultury brak, drze się to dziadostwo i panoszy jakby było tu najważniejsze.
Nie wiesz jak to wyglądało, może to kobieta pracowała po 12h dziennie i nie miała czasu ani sil na to, ale za to mieli
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach