Kurde, co się ze mną dzieje, to ja nawet nie... Rozstałem się z dziewczyną 2 lata temu (moja decyzja). Dziś zobaczyłem na jej fb, że jest zaręczona i przez moją głowę przepłynęła ognista fala (znacie to uczucie gorąca pod czaszką, nie ). W sumie fajnie, bo to dobra dziewczyna i zasłużyła by ułożyć sobie życie, ale nie mogę przestać o tym myśleć. Chyba zwyczajnie jej zazdroszczę.

#feels #zwiazki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bgonzo: kojarzę go, czytałam jego parę tekstów. Z jednymi się zgadzałam, z innymi tylko po części, ale ten tekst, który wkleiłeś jest tak banalnie prosty, a tak prawdziwy i częsty, że aż dziw, że człowiek czasem uświadamia sobie niektóre rzeczy dopiero jak je przeczyta, chociaż od dawna o nich wie, tylko..gdzieś to się w pomiędzy czasie zawieruszyło. Jak niewiele i wiele potrzeba czasem do szczęścia.
  • Odpowiedz
  • 3
#feels #uczucia
Chcialbym wam cos napisac o czym wszyscy moi znajomy nie wiedza. Bardzo lezy to na sercu. Czuje wstyd ale jako porzadny czlowiek chcę przyznac sie. Mialem kupic jasno niebieska farbe do poloju a kupilem morską (,)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Przestała się odzywać, bo nie było mnie jakiś czas na Wykopie... Choć to tylko był pretekst. Przestała obserwować, choć dla niej zacząłem jeździć na rowerze i wrzucać wyniki (sama też to robiła). Nawet nie zwraca się do mnie, jak coś w komentarzu napiszę. Jednym słowem, ja dla niej nie znaczę nic, ale ona dla mnie była jednak kimś i mimo takiego potraktowania - pozostanie jak jakiś unikatowy pokemon, zwinięty
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przestała obserwować,

dla niej zacząłem jeździć na rowerze

nie zwraca się do mnie, jak coś w komentarzu napiszę.

ja dla niej nie znaczę nic,

ona dla mnie była jednak kimś, pozostanie jak jakiś unikatowy pokemon, zwinięty tuż sprzed nosa

Ja pierdziu, co sie przeczytało, to sie już nie odprzeczyta.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: to strasznie trudna sytuacja i nie wiem czy możesz się sugerować odpowiedziami innych, to Twoja decyzja. Musisz zdecydować czy wybierasz zostawienie jej, licząc że będą Cię gryzły wyrzuty sumienia, albo zostanie z nią, opiekując się nią do końca życia i znosząc jej matkę, za to będziesz czuł, że postąpiłeś dobrze, ale poświęciłeś swoje hipoteczne większe szczęście. Macie po 20 lat, to nie tak, jakbyście byli małżeństwem, nie musisz się
  • Odpowiedz
Polecam wyznawanie zasad stoicyzmu.

Szara masa ludzka widząc wasze zachowanie dostanie takiego #mindfuck że nie dojdą do siebie już w tym życiu doczesnym.

Dzieje się piekło - zachowaj spokój, wyzbądź się niepotrzebnych emocji, które nie zmienią sytuacji na lepsze, a jedynie je pogorszą.

Dzieje
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przecież każda z was w głębi duszy czeka na zimnego drania który porządnie poklepie po tyłku i wytarga za włosy ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@AnonimoweMirkoWyznania: Jasne, że tak. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli w ciągu dnia czuję, że mój partner mnie szanuje i mogę na nim 100% polegać, czuję że mnie kocha i wspiera - w nocy może mnie szarpać za włosy.
  • Odpowiedz