@smutny_kojot: nie wiem jak teraz, ale kiedyś w polskich pociągach chodzili "głuchoniemi" i kładli na siedzenia jakieś tandetne maskotki i karteczki. Na powrocie jak zauważyli, że ktoś to wziął do ręki czy się inaczej zainteresował to już sępili kasę.
  • Odpowiedz
@josedra52: najgorzej dopiero jak coś się stało i zauważysz dopiero wtedy siada na głowę i występuje atak paniki już 3 razy w życiu coś takiego przeżyłem i za każdym razem to samo
  • Odpowiedz
@mvmxks: No cóż wydawać się może, ale najpierw próbuje ochroniarza wyminąć z prawej, a jak to się nie udaje, to próbował z lewej. Anyways, mam deja vu to znowu tłumacząc, ale wbrew pozorom skuteczniejszą strategią na uniknięcie potrącenia jest zejście z drogi ruchu pojazdu, a nie strzelanie do kierowcy, choć tępemu Amerykaninowi może być faktycznie ciężko wpaść na takie rozwiązanie, które wymaga ruchu, zamiast strzelania ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
skuteczniejszą strategią na uniknięcie potrącenia jest zejście z drogi ruchu pojazdu, a nie strzelanie do kierowcy


@wstanczyk: ciężko się nie zgodzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Nighthuntero: ooo moje okolice to powiem co się stało: typowi rozwaliło się zawieszenie i nie byli w stanie usunąć tego samochodu. Gość dzwonił najpierw na numer ze szlabanu gdzie zgłasza się zagrożenia na torach, ale NIKT NIE ODEBRAŁ, od razu zadzwonił na 112, przyjechała policja ale zamiast zepchnąć samochód swoim to stali i się przyglądali. Auto stało sobie na torach około 5 minut aż do przyjazdu pociągów. Temat jest wyjaśniany
  • Odpowiedz