#dowcip #zart #truskawki

Jest pole truskawek a obok niego zakład psychiatryczny.

Pewnego dnia pole to było nawożone przez traktorzystę.

Z zakładu wychodzi mały chłopczyk i podchodzi do tego traktorzysty i się pyta:

- Dzieeń dobry Przepraszam, a co pan robi?

- Widzisz synu ja nawożę truskawki.

- Aha dziękuję - i poszedł.

Chwilę potem ten sam chłopczyk podszedł do tego samego traktorzysty z pytaniem:

- Przepraszam, a co pan robi?

- Nawożę
18+ nsfw

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.