#anonimowemirkowyznania
Chyba od dawna nic mnie tak nie przygnębiło...
tl;dr


Moja dobra znajoma, przesympatyczna społeczniczka, wolontariuszka, działaczka, wydawałoby się pełna empatii o współczucia dla ludzi i zwierząt. Słomki plastikowej nie używa bo żółwia morskiego skrzywdzi(na wysypisku w Szadółkach). Walczy o prawa i bezpieczeństwo ♯lgbt(siedząc na kanapie ale zawsze coś), wrażliwa na ich krzywdę tak jak na krzywdę kobiet w patriarchalnym świecie. Strasznie na sercu leży jej praworządność, los służby zdrowia a zwłaszcza
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach