#anonimowemirkowyznania
Hej :) Szukam tutaj pomocy, ponieważ być może znajdzie się ktoś, kto ogarnia temat...Jak to wygląda ze studiami podyplomowymi? Czy łatwiej po nich o pracę? Oczywiście, nie mam tutaj na myśli całkowitego zmieniania branży (np. ktoś jest na bibliotekoznawstwie czy innej etnologii i nagle chce zostać specjalistą IT czy kontrolerem finansowym to idzie na podyplomowe).
Chodzi bardziej o przekwalifikowanie się, ewentualnie, o wyrobienie sobie specjalizacji i szukanie pracy właśnie w tym
@AnonimoweMirkoWyznania:

Daje to satysfakcję, a babcia może wypłaci ze stówkę ;) Specjalistą nie zostaje się chodząc na wykłady, a druga kwestia, że przytoczone przez Ciebie przykłady podyplomowych to będzie zazwyczaj dramat. W Polsce pokutuje prowadzenie tych studiów jako "kształcenie dla każdego", więc jest zerowy próg wejścia, przez co poziom merytoryczny jest niski. Wykładowcy muszą się niestety dopasować do ogółu grupy, a nie wszyscy mają kierunkowe wykształcenie albo odpowiednie doświadczenie i zamiast
Najbardziej mnie smiesza ludzie, ktorzy bronia postepowania tych wykladowcow xD.

Zamiast marnowac czas na szpiegowanie studentow, to sprobowaliby prowadzic ciekawie zajecia i robic roznorodne sprawdziany wiedzy, a nie test ten sam od 10 lat i potem zdziwiony, ze studenty sobie przesylaja xD.

Wieczny PRL. Student to moj wrog, a nie partner, ktorego moglbym cos nauczyc.
#studia #studbaza
@schantelle: no to moze jest cos nie tak w prowadzeniu zajęć?

Mialem takiego profesorka, u ktorego nikt nie mial telefonu w lapie, tylko kazdy sluchaj z rodziawiona gębą co ma do powiedzenia, bo to bylo tak ciekawe i taka mial wiedze. A mielismy taka babke, co liczylismy jej liczbe yyyy, bo nie miala nic ciekawego do powiedzenia.

Osoba zainteresowana tematem i majaca pasje bedzie zawsze chciala przekazac wiedze, bo to mu
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@ErikSkurveson: nic mnie nie dziwi, ja próbowałem dyskutować że nie chce używać programu sprzed 30 lat bo #!$%@? sam się wysypuje a szanowny doktorek nie wie czemu i nie interesuje go to masz poświęcić 30h w tygodniu na naprawienie tego.

Buc i cham, to elo, nikt nie będzie całował po stopach doktoratów zwłaszcza że można zarabiać bardzo dobrze i bez studiów, a nie męczyć się z betonem.
@milosz1204: afera, bo geniusze z młodszych roczników dowiedziały się że wykładowcy dołączają do grup na fejsie. Robią to regularnie co roku tak od 5+ lat, ale nagle nastał taki rok że dla kogoś to jest ewenement na skalę światową.