Mircy, muszę wam coś opowiedzieć, bo do teraz zbieram szczękę z podłogi.
Mój stary Redmi Note 13 Pro ledwo już zipał. Ekran pęknięty, bateria trzymała tyle, co ja na pierwszym randkowaniu, ogólnie dramat. Budżet na nowy sprzęt? Sztywne 2500 zł, ani grosza więcej, bo żona/sumienie (niepotrzebne skreślić) by mnie zjadło.
Idę do Media Expert, żeby w ogóle dotknąć tych wszystkich flagowców i zobaczyć, za co ludzie płacą te miliony monet. Bawię się jakimiś Samsungami,
Mój stary Redmi Note 13 Pro ledwo już zipał. Ekran pęknięty, bateria trzymała tyle, co ja na pierwszym randkowaniu, ogólnie dramat. Budżet na nowy sprzęt? Sztywne 2500 zł, ani grosza więcej, bo żona/sumienie (niepotrzebne skreślić) by mnie zjadło.
Idę do Media Expert, żeby w ogóle dotknąć tych wszystkich flagowców i zobaczyć, za co ludzie płacą te miliony monet. Bawię się jakimiś Samsungami,
















Ostatnio dostałem pracę, jako onsite support. Robota niby dobra, trochę baz danych, trochę support i gadania z klientami, instalcja jakiejś drukarki, jakoś to idzie.
Zawsze interesowałem się sieciami, CCNA, CCNP te sprawy, ale pogadałem z jednym z nadwornych starszych IT, i powiedział że bycie sieciowcem, to jest głównie ciąganie kabla po budowach w jakiś peszelach w ścianach, i spawanie światłowodów
To nie jest wcale takie proste i oczywiste jak moze sie wydawac. To nie jest tak ze sieciowiec jest TYLKO od ciagniecia kabli.
Ze tak to ujme w drzewku sieciowca mozna isc w wiele "specjalizacji". Mozesz sieci projektowac, mozesz robic w r&d, mozesz robic jako qa, tester, a mozesz i rownie dobrze ciagnac kable po budowie