@the_one_who_knows_the_only_Truth: październik jest zwykle spoko, od listopada się zaczyna lipa. Ale taka harda zima ze śniegiem i mrozem też nie jest jakaś najgorsza. Tak naprawdę najgorszy jest listopad, grudzień i marzec. W styczniu i lutym zwykle jest duży mróz, przez co nie ma tej takiej wilgoci w powietrzu, a mnie to najbardziej męczy. Cała reszta roku jest albo znośna, albo fajna.
  • Odpowiedz
@Lmaocetong2: ogólnie natura to jest tak duża siła. Dopiero zamieszkawszy na wsi otworzyły mi się na to oczy. Dla przykładu co roczna walka z kretowinami w ogródku i rodeptywanie ich została odpuszczona. W tej chwili tylko przechodze się z grabiami i je rozgrabiam na równo.
  • Odpowiedz