#anonimowemirkowyznania
Podsumowanie samotnych spierdowakacji z Hiszpanii z początku lipca - bo wiele osób radzi żeby olać laski i skupić się na sobie. Oto kilka przemyśleń:

- Bycie singlem jest cholernie kosztowne. Dzielenie kosztów na wakacjach na pół jest o wiele lepsze (nie mówiąc o życiu: mieszkanie, kredyty, wyżywienie, itp.). Singiel na wakacjach to brak poczucia stabilności, bezpieczeństwa - jak cie auto rozjedzie albo dostaniesz kose na ulicy to nie ma nikogo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Podsumowanie samotnych spierdowakac...

źródło: comment_1627326361incCDCdfAjZdcwWC4IiYbu.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: dlatego jak samotne wakacje, to tylko tam gdzie będziemy aktywni cały czas. Np. góry, cały dzień wspinaczki i potem zasypiasz jak dziecko. Swoją drogą jest wiele grupek złożonych z samych dziewcząt zafascynowanych górami. Można się poznać, a wspólna zajawka pomoże.
  • Odpowiedz
W taki gorąc jak dzisiejszego dnia nie przychodzi mi nic innego do głowy, jak wybrać się na rowerowego spierdotripa do lasu. A może być może w lesie będzie jeździła jakaś szara myszka akurat dla anonka.

#rower #spierdotrip #przegryw
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj po 61 dniach bez wychodzenia z domu, wyszedłem się przejść. Spierdotrip był jak może życie, bez celu. Wyszedłem chyba tylko po to by wyzerować licznik niewychodzenia z domu. Szedłem przed siebie, w skwarze przez betonowy korytarz z jezdni i postkomunistycznych domków jednorodzinnych. Niewiele widziałem, bo słońce raziło mnie w oczy, wiec patrzyłem pod nogi. Doszedłem do lasu w lesie chłodno przyjemnie ale nawet nie było zwalonego drzewa, czy ławki, żeby sobię
DoktorNauk - Dzisiaj po 61 dniach bez wychodzenia z domu, wyszedłem się przejść. Spie...

źródło: comment_16262119849t1IXGrvjWqvetEWM3oZQy.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NarrowHead: Nie mam po co. Nie wiem czy mam fobie społeczną, bardziej chyba doskwiera mi nieobycie w relacja z ludźmi. Jak miałem powód to nie było dla mnie problemu, żeby pojechać kilkaset kilometrów samemu, wynająć pokój w innym mieście itd. ale teraz nie mam po prostu po co wychodzi. A brak obycia czy chęci do życia wcale nie pomaga. Raz mam wielki problem żeby załatwić coś z ludźmi a raz
  • Odpowiedz