#anonimowemirkowyznania
Trochę #zalesie a nie zrobię tego z mojego konta, bo jednak trochę mnie ludzi zna realnie :/

Od ponad 2 lat wiem że jestem chory genetycznie, ogólnie p--------e. Żadnej metody leczenia, rzadka choroba. No cóż, trudno. Zawszę mówię że #shithappens

Jak byłem mały to ojciec na to chorował. Ogólnie p--------e z nim było, bo sobie nie radził z tym psychicznie.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

WolnyAzjata: Odniosę się tylko do kwestii siostry, też mam siostrę z problemami. Po rozwodzie rodziców przez długi czas obwiniała o wszystko ojca, później zaczęła też matkę. Była już dorosła, po studiach. Później jej się pogorszyło i zaczęła im wysyłać koszmarne wiadomości z wyzwiskami, że oni są winni temu, że jest nieszczęśliwa, że pozwolili mnie ją dręczyć. Przyznaję, że w dzieciństwie nie dogadywaliśmy się. Ostatecznie i do mnie zaczęła takie wiadomości wysyłać.
  • Odpowiedz
#oswiadczenie #smutek #j--------e
Ja p------e.
Postawicie się w skórze tych ojców co weszli do morza z dziećmi i się dzieciaki potopiły.
Chyba bym się powiesił (,)
A no i nie chwaląc się, będę pod koniec stycznia tatą (żona wie i będzie mamą :P) (no nie zona, bo nie mamy ślubu)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RocketQueen: idioci poszli z dziećmi w morze (wleźli z dzieciakami do wody pomimo czerwonych flag) i morze im dzieci zabrało. Już drugi dzień służby szukają (chyba z 11 lat i z 8 o ile pamiętam).
  • Odpowiedz
Żona przed chwilą była światkiem potrącenia kota. Gościu trzasnął przed nią malucha i nawet się nie zatrzymał. Szybko wpakowała go do samochodu i prosto do najbliższego weterynarza. Kiedy przybiegłem słyszałem zza drzwi gabinetu miałczenie. Chwilę po moim wejściu kotu przestało bić serce.. Obcy zwierzak, a płakaliśmy za nim oboje. Zapłaciliśmy za kremacje i wróciliśmy do domu w ciszy. Przytuliłem mojego psiaka jak nigdy. To był przykry dzień ( ͡° ʖ̯
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@limp:
*trzasnął

Chcesz powiedzieć, że wzrusza Cię potrącone na drodze zwierzę? To może nie jeźdź po drogach publicznych, bo nie wyrobisz psychicznie.
  • Odpowiedz
Dziś jest ta noc
Kiedy samotność uderza prosto w skroń, w kość
Smutek i rozpacz w tańcu z wrażliwym sercem
Palę, myślę, głową kręcę,
Chciałbym coś krzyknąć, do kogoś gębę otworzyć szeroko
Nikogo tu nie ma i nikt nie towarzyszy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach