@AnonimoweMirkoWyznania: Twój mózg daje ci info, ze potrzebujesz zmiany. Gdybyśmy traktowali smutek i brak satysfakcji jako informację by dokonać zmian a nie jak koniec świata to byłoby znacznie lepiej. Idź na spacer, posłuchaj muzyki, zrelaksuj się, pomyśl czego chcesz od życia, do czego jesteś stworzony i jakiś konkretny plan się może wykluć, ważne jest by myśleć konkretnie a nie tylko bujać w obłokach (wiem po sobie). Może dojście do tego
  • Odpowiedz
Mój pies mnie nie szanuje choć skrzętnie to ukrywa. Tu taki kochany tak się przymila tak się słucha. Siad, daj łapę, daj drugą łapę nawet daj noska ogarnia.
Idę z francą dziś na spacer. Długi spacer bo pogoda w miarę a zaraz za domem masa zielonych terenów. Oczywiście pies przy nodze chodzi, jak się go zawoła to podejdzie ogólnie wzór ułożenia psa. Do momentu. Jako że spacerowaliśmy po lesie to w momencie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurde, czasem zazdroszczę, że moi rodzice nie są tak nadziani jak różowego. Właśnie poleciała do Chorwacji, w ubiegłym roku Egipt a w styczniu zaliczyła Dominikanę... #smutek #oswiadczenie
Może mi się kiedyś uda osiągnąć coś więcej.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tytyryty: Może drugi kot zapewniłby Twojemu jakieś towarzystwo? Jak długo ten kot jest sam w domu? To nie jest odwet tylko ogromny koci smutek i chęć zwrócenia uwagi na siebie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Singularity00 siedzi wlasnie w kiblu. za kare i w ramach prewencji ;d
a tak serio to czyszcze mieszkanie i wpuszcze go do tylko jednego pokoju na dluzszy czas zeby tam mial wszystko i nie powtarzal wyczynow
  • Odpowiedz
To uczucie, kiedy całe życie grasz, tak, że wchodzenie w coraz to nowsze role staje się mimowolne. Spotykasz się ze starymi znajomymi, z którymi tak naprawdę nie dzielisz zainteresowań i nie masz wspólnych tematów, czas spędzacie na jaraniu i piciu, bo dzięki temu rozmowa zaczyna przypominać pokraczną wersję swobodnie płynącego dialogu. Dzięki temu czujesz się jeszcze bardziej nijak, czujesz, że tylko jedna znajomość pozwoliła na dzielenie się myślą, światem widzianym własnymi oczyma,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PaniLasu: Znajdź takich znajomych z którymi będziesz dzielić zainteresowania, dzięki którym będziesz się rozwijać, którzy naprowadzą Cie na swoją drogę gdy się oddalasz. Stare znajomości skoro stają się toksyczne i tak nie przetrwają czy tego chcesz czy nie chcesz, niektóre rzeczy muszą się wydarzyć by iść dalej.
  • Odpowiedz
#smutek #feels Dajcie mi mireczki troche plusików na pocieszenie. W sobote miałem świadkować na ślubie u najlepszego przyjaciela a okazało się że od dwóch tygodni mam nieważny dowód osobisty przez co potrzeba nowego świadka. Jeszcze nie powiedziałem młodemu bo brakuje mi odwagi i depresja mocno()
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BieremyGolfa: powinno dać radę… idź do urzędu złożyć wniosek o dowód to otrzymasz poświadczenie, że na dowód czekasz. To w połączeniu z książeczką wojskową powinno wystarczyć, ale zadzwoń i się dowiedz
  • Odpowiedz
Głodny łotewski chłop patrzył w nocne niebo i zobaczy spdającą gwiazdę.
Chłop pomyślał życzenie

Chciałbym żeby tą gwiazdą był ziemniok

Życzenie chłopa się spełniło

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki :/ dzisiaj 10 minut przed końcem planowanego czasu pracy, wbiegł szef oznajmiając mi że jestem zwolniony ponieważ firma ma straty i kogoś zwolnić muszą, a że jestem najmłodszy stażem to automatycznie wylatuje.... jutro mamy dokończyć formalności :/ 1 Czerwca kończył mi się okreś próbny, miałem dostać pierwszą umowę o pracę, a tu takie coś. Jeszcze gdyby mi dał czas na znaleźienie innej pracy, ale po co. Jutro dostaje wypowiedzenie i elo.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, trzymajcie kciuki za moją ciocię, żeby jak najszybciej wyzdrowiała.
Pierwszy raz miała w rękach szybkowar. Robiła zupę. Nie spuściła powietrza przed otwarciem. :(

Cały rosół wylądował na jej twarzy, dekolcie i prawej ręce. :(

Leży w szpitalu teraz i nie widzi nic, jest cała zabandażowana i opuchnięta.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach