@Kkk15: jak bylem dzieckiem to plywalem na basenie, poszlem na zjezdzalnie i kiedy zjechalem do wody to jakos dziwnie przyjemnie sie czulem i nie pomyslalem ze trzeba w koncu wynuzyc glowe z wody i wziac oddech, potem braklo mi powietrza i prawie bym sue utopil, dobrze ze ratownik byl w poblizu i mnie zobaczyl
  • Odpowiedz
Ej Mirunky, czy Wasi bliscy obchodzą rocznicę śmierci innych osób?

Moja rodzina obchodzi takie rzeczy, oprócz urodzin i idą na cmentarz. Ja i mój mąż jesteśmy niewierzący i szczerze mówiąc, mamy wywslone na takie obrządki. Grób jest dla żywych, o ile wierzą w życie wieczne. Dla mnie cmentarz, to miejsce masowego rozkładu zwłok. Ani to miłe, ani przyjemne, a przede wszystkim - nudne. Pamiętam o moich zmarłych bliskich i często o nich
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach