#anonimowemirkowyznania
Moje życie nie ma sensu, wartości ani większego celu. Żyje z dnia na dzień. Bez ustalonego celu do którego bym dążył. Nie mam przyjaciół a jedynie "znajomych" z pracy. Rodzina najbliższa jest toksyczne a dalsza unikała kontaktu z moją i nigdy nie była dla mnie wsparciem. Z racji, że jestem mało mówny a tym samym i mało rozrywkowym to generalnie z ludźmi rozmawiam tyle o ile i nie umiem nawiązać z
Za każdym razem gdy czytam o jakimś młodym chłopaku w wieku dwudziestoparu lat, którego ciało zostało wyłowione z rzeki, który zginął w wypadku komunikacyjnym, dostał kosę, czy zginął w jakikolwiek inny sposób, to mam wrażenie że ja będę następny. Albo ktoś z mojego otoczenia. Co prawda nie szlajam się późno w nocy po mieście i nie mieszkam w jakiejś niebezpiecznej dzielnicy, ale strach nadal jest. Przez kilka dni mam wtedy paranoję. Tyle
@Borealny: Niepokój rośnie wraz z identyfikacją ze zmarlą osobą. Niestety zjawisko to znane jest również z analizy samobójstw. Psychologia społeczna donosi o prawidłowości polegającej na powtarzaniu się samobójstw osób podobnych pod względem wieku, zawodu, itd., wręcz swoistej ich fali, jeśli pierwsze samobójstwo (często słynnej osoby) zostanie nagłośnione. Poprzez identyfikację ludzie pod wpływem niepokoju sami częściej sięgają po środki ostateczne (wówczas nawet sposób targnięcia się na życie jest podobny). Zadziwiający mechanizm, jakby
#wiara #ateizm #psychologia #smierc Czy ludzie niewierzący bardziej cierpią po śmierci bliskiej osoby, czy może wręcz przeciwnie? Czy wiara, że dusza gdzieś po śmierci żyje w innym "świecie", lub się reinkarnuje, daje ukojenie? Zapewne jedynie gdy głęboko się w to wierzy, w przeciwnym wypadku może powodować jakieś nierozwiązywalne konflikty myślowe. A jak to jest z ateizmem - po prostu się akceptuje swój kompletny brak wyjątkowości, że jest się zwykłym mięsem, w którym
@Hu_Yu_Hai_Ding: Badania pokazują, że owszem, wiara może sprzyjać osobie cierpiącej po śmierci bliskiej osoby. Zapewne rację masz sugerując, iż wiele zależy od tej wiary kształtu. Zapewne też nie każdy sposób ukojenia wszystkich satysfakcjonuje.
Podobnie jest z ateizmem. Może przybrać on formę banalną i pesymistyczną, ale może również optymistyczną, konstruktywną wobec fenomenu śmierci. Tu także wszystko zależy od człowieka.
Zainspirowany komentarzem @PiccoloColo do wpisu @debowypien o zmarłym Mirku i artyście @StefanJedrzejewski. Przyszło mi do głowy żebyśmy razem ze starszymi stażem użytkownikami wykopu zebrali pod jednym tagiem nicki Mirkòw o których mamy potwierdzone informacje że nie zyją krótka historia ich aktywności na Wykopie jak zginęli i skąd dowiedzieliśmy się o ich śmieci. Byłaby forma oddania hołdu tym który już z nami nie mirkują(,)
Wymyśliłem roboczą
Straciłem kogoś bliskiego, kogoś z kim mieszkałem całe moje życie. Minął prawie ponad miesiąc od odejścia tej osoby. Cały czas nie umiem się z tym pogodzić. Jestem zły, bo nie było nam dane porozmawiać, gdy ta osoba była w pełni zdrowa. Nie wiem co bym wtedy powiedział, chyba że bardzo ją kocham i będę potwornie tęsknił. Niestety nigdy nie wiemy co stanie się jutro, bardzo chciałbym cofnąć czas. Wracam do domy, a
22 lata od katastrofy w Reptowie

5 maja 1997 roku na stacji w Reptowie doszło do jednej z najtragiczniejszych katastrof kolejowych w Polsce. Pociąg osobowy Barbakan Świnoujście - Kraków Główny przy prędkości 120km/h wykoleił i zderzył się z pociągiem towarowym stojącym na torze 4.

Do zderzenie doszło w momencie kiedy szósty wagon pociągu osobowego mijał zwrotnice, która się przestawiła i jeden z dwóch wózków wagonu zaczął jechać torem nr 4, na którym
Pobierz D.....1 - 22 lata od katastrofy w Reptowie

5 maja 1997 roku na stacji w Reptowie d...
źródło: comment_lrCm5uAA4fOWls2pwzYgn87rkS3PcxYI.jpg