via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Co byście zrobili w takiej sytuacji? Żona umówiła się do lekarza na NFZ, było ciężko z terminami jak zawsze, ale po kilku telefonach znalazł się termin (Pani z rejestracji podała słuchawkę lekarzowi, a on powiedział że coś się znajdzie).
Badanie było dzisiaj, wszystko spoko, ale po wizycie lekarz powiedział że 100 zł za wizytę bo wcisnął ją z dobrej woli. Jako że żona jest mało asertywna to dała 50 bo tylko tyle
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marshall1337: lekarz wyłudził łapówkę i tyle.

Być może faktycznie przyjął ją poza godzinami pracy ale mimo wszystko to jest nie w porządku, Albo lekarz przyjmuje na NFZ albo w swoim prywatnym gabinecie, który zbudował/wynajął za własne pieniądze, sprzęt kupił za swoje, za prąd, wodę i co tam jeszcze potrzebne zapłacił swoimi pieniędzmi. Branie kasy za przyjęcie w placówce gdzie wszystkie wspomniane rzeczy zostały opłacone za nasze pieniądze nie jest uczciwe.
  • Odpowiedz
@Marshall1337: Ja bym sobie dał spokój, lekarzowi i tak nic nie zrobią, szkoda zachodu i babranie się w gównie, a 50zł to i tak cena w promocji, jeśli lekarz pomógł, bo prywatna wizyta kosztuje 150zł.
  • Odpowiedz
@MojaPuffa: mieszkasz w dużym mieście i obracasz się w wykształconym / bogatym towarzystwie? Korzystasz też z usług na podobnym poziomie. Wtedy redukujesz szanse na spotkanie pisowca dość znacząco
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@jmuhha: co to za debilny cytat? Liczy się ilość łóżek, jakość obsługi i dostępność. Nie ilość szpitali sama w sobie.
  • Odpowiedz
@jmuhha: Praca na powiatowych sorach czy ip to już legendarne przeżycie. Co prawda i do dużych szpitali trafiają dziwne przypadki, ale możliwość poradzenia sobie tam z sytuacją jest o wiele lepsza, niż w tych peryferyjnych tworach.

Tak samo jak szpital nie może sobie pozwolić na przestój, tak samo nie może sobie pozwolić na przeciągającą się diagnostykę i taka sama sytuacja z wypełnianiem papierologii przez lekarzy. Zmarnowanie połowy czasu pracy (albo
  • Odpowiedz
Polska służba zdrowia mnie ciągle zaskakuje. Dwa tygodnie czekałem na wizytę u lekarza rodzinnego, teraz godzinę w poczekalni by się dowiedzieć, że lekarz w międzyczasie poszedł sobie do domu xD Nowy termin za tydzień 8 rano xD
#nfz #sluzbazdrowia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach