@ZasilaczKomputerowy: biopsja skóry to procedura chirurgicznego pobrania fragmentu tkanek i zatopienie jej w formalnie w celu przesłania do badania na tym kończy się procedura biopsji skóry
badanie histopatologiczne to ocena tego fragmentu tkanki. Naturalnym wydaje się że że obie te procedury wiąże ciąg bo ciężko przeprowadzić badanie hist-pat bez materiału biopsyjnego, ale no ubezpieczyciel pewnie odróżnica te dwie procedury, dziwne w każdym razie. Idź może na NFZ akurat do chirurga
  • Odpowiedz
@Armo11: Ogólnie to powinni dawać jakąś karę za brak odwołania tych wizyt bo tak jak ty dzwonisz sobie i dostajesz info, że na Listopad i zapiszesz się, a potem idziesz prywatnie i w Listopadzie i tak się imo nie pojawisz, a kolejka się wydłuża sztucznie na pół roku do przodu w ten sposób.
  • Odpowiedz
Słuchałem dziś w drodze w Tok FM programu EKG w którym była mowa o tym, że publiczne szpitale mają "wolne przebiegi po godz. 15" i puste sale operacyjne, które można by wykorzystać komercyjnie.

Dramatycznie managerskie podejście, które generalnie sprowadza się do zarządzania w stylu "skoro ciąża jednej kobiety trwa 9 miesięcy, to dajmy jej dwie do pomocy i skróćmy ciążę do 3 miesięcy".

Co z personelem? Taka komercjalizacja to podejście w stylu operacja wykonana
motaboy - Słuchałem dziś w drodze w Tok FM programu EKG w którym była mowa o tym, że ...

źródło: comment_1620633858BQng5WN5gnGWpQeJKjgnYp.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@baran_ofiarny: "Wynajmowanie sal operacyjnych" to jedno. Świadczenie dodatkowej obsługi pooperacyjnej w szpitalu publicznym to zupełnie coś innego i napisałem wyraźnie dlaczego - bo braknie personelu a pani managier stwierdzi że dodatkowy lekarz stażysta i dwie pielęgniarki dorabiające do emerytury wystarczą żeby te dodatkowe potrzeby ogarnąć.

Zapytałbym gdzie trafi taki wspierający "dream team" złożony ze stażysty i dwóch emerytek, czy do części publicznej, czy komercyjnej, ale to chyba byłoby bardzo retoryczne
  • Odpowiedz
@CreativePL: A w którym szpitalu leży?
Mój ojciec nieco ponad 3 tygodnie leżał właśnie z powodu COVID w szpitalu na Arkońskiej. Tam akurat nie było problemu z dostarczeniem jedzenia czy czegokolwiek. Po prostu była szafa, w której w podpisanej torbie można było pacjentowi dostarczyć w sumie wszystko.

Aczkolwiek wiem doskonale od osoby, która pracuje na oddziale COVIDowym, że generalnie większość pacjentów praktycznie nie może wychodzić poza swoją własną salę. Więc
  • Odpowiedz
Dziwna sytuacja, kręć Małysza. W Krakowie do wsyztskich szpitali możesz podawać rzeczy przez ochronę, oni to zanoszą na oddziały i nie ma z tym problemów
  • Odpowiedz
No i Mireczki właśnie siedzę w szpitalu z córka. Przyjechałem z nią na SOR o 22;45 a już o 23;00 była już zbadana przez lekarza a 10 minut później już leżała pod kroplówka . Jestem w szoku jak sprawnie to przebiegło , wszyscy super mili pokój jednoosobowy z czterema łóżkami od malutkiego po co raz większe aż do normalnego dla rodzica i nic nie trzeba dodatkowo płacić . Szpital w Kartuzach i
Zuberbuber - No i Mireczki właśnie siedzę w szpitalu z córka. Przyjechałem z nią na S...

źródło: comment_1620200022pNRM2T0rRS4FOev7Bq4e3i.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zuberbuber: > mój brat tez trafił tu dwa msc temu z bólem brzucha i z czego mówił tez wszystko gładko poszło i sobie chwalił wszystko a leżał tydzień czasu

@Zuberbuber: no ale córeczka opa czekała 10 minut, i cyk kroplówka.
ale tydzień czasu to chyba ciut za długo. ważne że brat doczekał, i sobie chwali. xD

edit, a, sorry. to ty jesteś opem. xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach