Wytłumaczcie mi to. Dzisiaj ok. Godziny 11 przypomniałem sobie o piosence której nie słyszałem dwa lata, po czym 2 godziny pózniej ją słyszę w radiu xD. Macie tak? Czytałem kiedyś że to zasługa mózgu który potrafi w jakimś stopniu widzieć przyszłość.



#przemyslenia #przemysleniazdupy #pytanie #pytaniedoeksperta #senszycia #whocares
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

tldr: W dalszym ciągu mam po co żyć.

Lubię sobie coś zaplanować i później to skrupulatnie wypełniać. Lubię treningi rowerowe i siłownię. Zostaję wtedy sam na sam ze swoimi myślami. Lubię wypocić całą nienawiść, żółć i rozczarowanie. Lubię koniec treningu. Mam wtedy świadomość że zrobiłem coś dobrze i mogę teraz odpocząć. Lubię leżeć na łóżku i wpatrywać się w sufit. Nie myślę wtedy o niczym, znikam, rozpływam się w nicość. To naprawdę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RejczelMakAdams: Pojawia się coraz więcej osób, które świadomie odrzucają prokreację, stawiając na hedonizm czy inną filozofię życiową, więc powolutku przestaje to być tautologią, a zaczyna być jedną z opcji :) Mówię o przetrwaniu oczywiście - takie jednostki jako cel w życiu stawiają przetrwanie własnej jednostki.
  • Odpowiedz
Tak sobie czasami Mirki uświadamiam, że ja naprawdę za bardzo się przejmuję wszystkim wokół. Chodzi mi o świat, politykę, Polskę... wydaje mi się, że ludzie mają więcej dystansu do tego wszystkiego, a ja z wiekiem zaczynam się przesadnie martwić. Np. normalny człowiek ma bekę z takich marszów kodu i innych takich. A ja czasami siadam i - jak w memach "Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy" - zaczynam snuć refleksję nad losem kraju.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@whysooseriouss: Wystarczy sobie uświadomić, że nie masz realnego wpływu na to, co się dzieje. Że nie "wybierasz władzy", tylko oddajesz jeden z miliona głosów, które może zanegować jedna Halinka z warzywniaka, której się w ogóle ręka omsknęła i ona chciała zagłosować na to co ty, a wyszło przeciwnie. Tyle jest wart twój głos. Kiedy sobie to już uświadomisz to nabierzesz dystansu do tej politycznej rzeczywistości i zaczniesz ja traktować jak
  • Odpowiedz
@whysooseriouss: po prostu... handluj z tym. wbrew pozorom to nie tylko puste haslo wymyslone w internecie. jakby sie glebiej zastanowic to jest bardzo madre. tak samo jak 'miej w------e a bedzie ci dane'. polecam. zycie jest za krotkie. zdystansuj sie bo p-------a dostaniesz. ja tez tak mialem ale wyszedlem z tego, bo jakos udalo mi sie uzmyslowic sobie, ze ludzie to debile i tyle. ja chcac zyc nie moge nic
  • Odpowiedz
@babcia_w_kapciach: U mnie to dłuższa historia. Zrozumiałem, że ten człowiek, którym byłem, to wcale nie byłem prawdziwy "ja". Przestałem udawać i zacząłem robić to co chciałem, mówić o tym co czuje, postanowiłem przestać się bać. Zrozumiałem, że to jak żyje totalnie mi nie odpowiada, że nie jestem szczęśliwy. Ze robiąc pewne rzeczy, dażę do autodestrukcji. I postanowiłem coś z tym zrobić. Szukać swojej drogi do szczęścia, zwolnić tempo.
Ale to
  • Odpowiedz
Zawsze chciałem napisać coś mądrego. Tak, wiem, nie wyglądam, ale zawsze chciałem. Zatem napiszę kilka słów o tym, jak w życiu się rozmywamy i gubimy to co jest najważniejsze. Tyle kwestią wstępu.

Warszawianizm to pojęcie nieistniejące i nie występujące w powszechnym obiegu. Swoisty typ neologizmu stworzonego przeze mnie na potrzeby tego, co chce wam, kochane robaczki, naświetlić. Na pierwszy rzut oka bystrzacha zorientuje się, że to określenie pejoratywne. Bystrzacha się nie myli. Ale dlaczego pejoratywne? Warszawianizm według mojego słownika grzegorzyzmowego to sposób zachowywania się osób, które w celach zarobkowych zmuszone były do emigracji te kilkadziesiąt, kilkaset km od swojego miejsca zamieszkania.

Czym się charakteryzuje warszawianizm? Otóż warszawianizm cechuje się przeświadczeniem o swojej wyjątkowości wynikającej z przesiadywania całymi dniami na 12 piętrze w biurowcu przy ulicy Domaniewskiej i przerzucaniu sterty papierów z jednego kąta w drugi kąt biurka. Przeświadczenie to jest na tyle silne, że jeżeli spotkacie egzemplarz skażony tą cechą, to głównym tematem waszej rozmowy będzie praca. Praca i kredyt hipoteczny, tudzież jakiś "dżezi" lokal w Stolicy, w którym Ty, jako człek nieobyty z wielkim światem, nie byłeś.

Wyróżniam
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@minusuj: Nad tym samym się zastanawiałem w nocy.
Wynikło z tego tylko powiększanie gatunku i zachowanie go poprzez kolonizację kosmosu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz