Czy kontakt z byłą to zdrada?

  • nie 22.2% (20)
  • tak 24.4% (22)
  • nie, jeśli tylko rozmowa i nie ma spotkania 22.2% (20)
  • nie, jeśli bez seksu 31.1% (28)

Oddanych głosów: 90

Nie ma większego upokorzenia dla mężczyzny będącego w stałym związku, niż seks w gumie. Starasz się, zabierasz na głupie randki, czekasz aż laska będzie "gotowa", a koniec końców słyszysz, że "no możemy spróbować, ale tylko W GUMIE" XDD

Tak na dobrą sprawę to mężczyźni sami sobie zgotowali obecne gówno. Wyobrażacie sobie, co by było, gdyby kochanka Mussoliniego kazała mu zakładać jakieś dziadostwo na penisa, bo "boi się chorób i niechcianej ciąży?" Odesłałby
Pamiętajcie, że każdy może se gadać o jakimś rozwoju, pracowitości, wartościach, rodzinie, karierze, samodoskonaleniu, ale w rzeczywistosci liczą się TYLKO prymitywne doznania!

Każdy dąży tylko do tego, żeby wrócić na chatę, glebnąć się i posmyrać receptory w mózgu dopaminką.

-Przyjemnosci!
-Doznania!
-Rozkosz!
-Dopaminka!
-Hedonizm!
-Orgazm!
-Skurcze?
-Hormony?

Oj tak Panowie i Panie. Ja tam mam wywalone do granic możliwości na te wszystkie brednie o karierach, samodoskonaleniu, wyścigu, rozwoju i innych fantazjach. Liczy
Łatwiej o przyjemności, gdy ma się zapewnione przynajmniej akceptowalne warunki bytu. Mieć znaczy być. 
Żeby społeczeństwo jako tako działało, około 80% populacji powinno być stale pod presją poprawy jakości życia. Nazwijmy to społeczeństwem na wpół niewolniczym, ponieważ każdy pracujący jest niejako sługą innych pracujących, a nie tylko przypisanego pana. 
Jedyni wygrani to ci, którzy mogą korzystać ze służby innych, samemu nie degradując się do roli sługi.
@Internus: No tak i my Polacy jesteśmy pod tą presją, żeby mogły być te wszystkie artykuły na temat "work life balance", które przedstawiają Szwedów, Holendrów i Hiszpanów, jadących ścieżką rowerową w kasku z uśmiechem i rodziną.

Ja muszę dostawać bolesne zrypy od menedżerów w pracy, gdy oni już mają w prawie, że jak się źle psychicznie czują to mogą olać robotę i nie przyjść do niej.
Czy Ty i Twoja partnerka nadajecie nazwy dla waszych intymnych części ciała? #niebieskiepaski #rozowepaski #intymne #zwiazek #seks

Czy Ty i Twoja partnerka nadajecie sobie nawzajem nazwy dla waszych intymnym części ciała?

  • Jestem singlem 31.5% (23)
  • Nie robimy tego 45.2% (33)
  • Tak, te nazwy pochodzą od imion żeńskich i męskich 2.7% (2)
  • Tak, te nazwy pochodzą od gatunków owoców i warzyw 1.4% (1)
  • Tak, te nazwy pochodzą od gatunków zwierząt 2.7% (2)
  • Tak, te nazwy pochodzą od miejsc (Np Tundra) 1.4% (1)
  • Te nazwy są romantyczne (np Salonik Twojej Duszy) 5.5% (4)
  • Te nazwy są wulgarnymi określeniami 9.6% (7)

Oddanych głosów: 73

@LonNon otóż to. do łóżka to każda znajdzie partnera, ale weź znajdź ogarniętego, zadbanego, zaradnego, inteligentnego, kochającego.. to na prawdę TRUDNE. dlatego miejmy szacunek do kobiet bo my faceci nie musimy tak ciężkich decyzji podejmować tak szybko w życiu.