Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegranySlazak26: psychiatra plus leki, jakaś terapia na NFZ bez chwalenia się nikomu z otoczenia, sport, zapisz się do jakiegoś klub na jakieś treningi, siłownia box, piłka, pracuj nad wyglądem, pracuj nad rozwojem intelektualnym, może jakaś medytacja na wieczór, nie obwiniaj się za przeszłość czy za to gdzie jesteś. Wypracuj sobie nowe lepsze życie.
  • Odpowiedz
  • 8
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: ty nie jesteś jej psychologiem. Miała rodzinę, ty od 3 lat z nią nie byles, wiec elo.
To taka sama twoja wina, jak to, że jutro będzie też dzien.
Na niektóre rzeczy nie masz wpływu. Ona sie zabila 3 lata po rozstaniu, a nie 2 tygodnie, wiec nie ma tutaj związku przyczynowo skutkowego. Równie dobrze rodzina mogła ją dojechac i przez to zadyndała.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: jakie to przykre że zamiast pomóc osobie z depresją i myślami samobójczymi większość woli taka osoba zostawić. Bo łatwiej, wygodniej, większość myśli tylko o sobie. Prawda jest taka że trochę twojej winy w tym wszystkim jest. Ona na pewno też chciała być zdrowa i szczęśliwa, ale zawiodłeś ją ty i wszyscy inni którzy byli wokół niej. Łatwiej było wymienić ją na inną niż sprawić by wyzdrowiała i była szczęśliwa.
  • Odpowiedz
@donaldJretard: Miras, mam podobnie. Wydaje mi się, że cokolwiek zaczyna mi się układać, ale nie może mi być za dobrze, wszechświat straciłby chyba równowagę, więc krótko po tym pozornym spokoju wydarza się coś, co znowu generuje problemy.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Powiedziałbym, że wierzenie w pustkę i wiara w religię są na tym samym "poziomie".


@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: to tak jakbyś powiedział, że wiara w istnienie latającego potwora spaghetti i wiara w jego nieistnienie, są na tym samym poziomie.

  • Odpowiedz
@Noniusz: Tak, chodzi mi o te nic. Nie doświadczyliśmy, nie znamy, nie poznaliśmy, nie czuliśmy, nie pamiętamy tego stanu pustki, gdzie po prostu umieramy i już nas nie ma.
Więc jak mamy stwierdzić, że pustka istnieje? To tak jakbyś powiedział, że wiara w istnienie latającego potwora spaghetti i wiara w jego nieistnienie, są na tym samym poziomie.
  • Odpowiedz