via Rowerowy Równik Skrypt
  • 30
950 625 + 71 = 950 696

W poszukiwaniu idealnej trasy na przezimowanie. Niestety jeszcze nie tym razem, nic szczególnego - choć momenty były, np. z Gniechowic do Krzyżowic leci super asfalcik. Jest jakaś aplikacja do łatwego oznaczania interesujących odcinków w trakcie jazdy, żeby później móc sobie zrobić idealnego Frankensteina? Może jakiś ukryty ficzer w OsmAndzie?

PS: Co za baran wymyślił zmianę czasu, geez...

#
DwaNiedzwiedzie - 950 625 + 71 = 950 696

W poszukiwaniu idealnej trasy na przezimowa...

źródło: comment_1667431624bUUqbeGFnKvUTxeJWbW0FM.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@DwaNiedzwiedzie: O tej porze to mi przychodzi na myśl manualne kliknięcie lap na liczniku


@Nie_znany: to raptem połowa sukcesu, bo potem trzeba to gdzieś zapisać. Jak masz kilkadziesiąt takich odcinków, to robi się już chaos.

@DwaNiedzwiedzie: też miałem ten problem. Najlepsze co mi przyszło do głowy, to tania kamerka, która robiłaby zdjęcia co kilkadziesiąt sekund. Wtedy możnaby wybrać z trasy co ciekawsze fragmenty.

Co do samego
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 49
946 620 + 109 = 946 729

Zbieranie kwadratów w okolicy Borzygniewu.
Tak jak kilka dni temu, tak i teraz przez połowe drogi dający o sobie znać wmordewind.
Dodatkowo ponownie moim punktem startowym w zbieraniu nowych kwadratów była miejscowość "Ujów". O ile północne szuterki były super, tak tym razem droga polna na południe raczej, właśnie ujowa.. no cóż.
Dalsze kwadraty były dosyć łaskawe i obyło się bez dramatów. Niebieski wskoczył z 31x31 na 33x33. Chyba w tym roku bardziej się już nie powiększy, ale kto wie :)
donmateok - 946 620 + 109 = 946 729

Zbieranie kwadratów w okolicy Borzygniewu.
Tak ...

źródło: comment_1667324325p6Rj0cqz0XeIev9StV03Gc.jpg

Pobierz
Miałam kiedyś podobną Barchettę. Tylko bez rdzy. I jeżdżącą. I z kufrem na bagażniku. Ależ to było pocieszne autko ()


@Monialka: ta biedna lodeczka doszczetnie splonela. W tym miejscu stala kiedys drewniana stodola, ktora poszla z dymem.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 37
933 639 + 163 = 933 802

Pierwsza samodzielna wymiana szprychy zaliczona - niby nic, a cieszy :) Nie obyło się bez drobnych komplikacji, bo te z jakiegoś starego koła, które walało się od dłuższego czasu po piwnicy, okazały się o pół centymetra za długie. No ale od czegoś jest magiczna, międzypokoleniowa, ojcowska skrzynka narzędziowa :D Znalazłem tam zestaw narzynek, problem rozwiązany. Cała operacja z dookólnym serwisem i sprzątaniem zajęła mi sporo więcej czasu, niż planowałem, przez co moje założenia o zawieszeniu nocnych rajdów poszły w piach. Coś mi się jednak wydaje, że niewiele straciłem, bo trasa była wyjątkowo nudna... Praktycznie same proste przez lasy, które (za dnia i na początku) może zachwycały kolorami jesieni, lecz szybko zrobiły się nużąco monotonne. Z nawierzchnią nie było tragicznie, momentami rzekłbym nawet, że można by pojechać na samych obręczach, ale jest jeszcze dużo do poprawy w tym temacie. Dodatkowo za Czeszowem wpadłem na chyba najdłuższą w okolicach Wrocławia drogę brukowaną - kilka kilometrów mokrej kostki, przy której nawet Kotowice wydają się przyjemnym miejscem. Oczywiście nie mogło się też obyć bez krajówki, na szczęście 439 od Sycowa do Oleśnicy sobotnim wieczorem była mało uczęszczana, a w dodatku ma spory pas pobocza i jechało się całkiem komfortowo. Majaczące w oddali światła Oleśnicy niewątpliwie podnosiły atrakcyjność tego odcinka, ale wolałbym nie trafić tam w godzinach szczytu. Na koniec czekała mnie miła niespodzianka za Oleśnicą, bo droga przez Bystre i Oleśniczkę przeszła drobną kosmetykę nawierzchni. Bardzo lubię ten odcinek, a będzie tam jeszcze przyjemniej. Przynajmniej przez jakiś czas.

Dla mnie był to technicznie interesujący wypad, bo pierwszy raz na takiej trasie miałem tylko jeden kilkuminutowy przystanek na rozprostowanie dupska i pleców - i to bardziej zapobiegawczo, niż z potrzeby, bo miałem jeszcze kilkadziesiąt km przed sobą i wolałem nie kusić losu. Ostatnio mam fazę na żelki i być może tu jest jakaś wskazówka, bo, z licznikiem w ręku, co 10 km wciągałem biedronkowego "węża" i, doliczając muffinkę na postoju, były to jedyne posiłki na całym dystansie. Pamiętam, że kilka miesięcy temu zdychałem z głodu na 120 km, a tu nawet ssanie się nie włączyło. Zmęczenie oczywiście dało się pod koniec odczuć, a dziś organizm jasno informuje, że popracował i należy się odpoczynek, ale stały dopływ kalorii najwyraźniej robił swoje. I poszło ledwie pół paczki, całkiem ekonomicznie. Trzeba przeprowadzić kolejne testy :)

#
DwaNiedzwiedzie - 933 639 + 163 = 933 802

Pierwsza samodzielna wymiana szprychy zali...

źródło: comment_1667143401b40MNIHPry4gAYGjbyoKAd.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 62
930 566 + 109 = 930 675

Wiatr przez połowę trasy trochę przeszkadzał, ale przy 20°C wybaczam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie miałem szczególnego pomysłu na dzisiejszą trasę. Jak zwykle poratowały mnie brakujące kwadraty (całe 12 sztuk), tym razem w okolicy miejscowości o uroczej nazwie "Ujów".

Wyjazd z Wrocławia bez fajerwerków, ale już wtedy czułem, że wiatr trochę będzie przeszkadzał. Na szczęście dzisiaj nie planowałem szybkiego tempa, tylko luźne kręcenie :) na wysokości Kątów Wrocławskich wyprzedziły mnie
donmateok - 930 566 + 109 = 930 675

Wiatr przez połowę trasy trochę przeszkadzał, al...

źródło: comment_1667067508tlS99w5u8az3pvawKaUImD.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 41
925 897 + 61 = 925 958

Poproszę taką pogodę do końca roku. Piątkowe kręcenie po pracy. Przez większość trasy jechało się bardzo przyjemnie, szczególnie odcinek Krępice-Wilkostów po zachodzie słońca jest relaksacyjny.

Do dzienniczka:
- Dzisiejsze przekąski składały się z 3 biedronkowych shoko bonsów + 0,6L wody z cytruliną.
donmateok - 925 897 + 61 = 925 958

Poproszę taką pogodę do końca roku. Piątkowe kr...

źródło: comment_1666991136Q6HC6uvtSmM7yNIoHgUBzp.jpg

Pobierz
konto usunięte via Rowerowy Równik Skrypt
  • 33
924 259 + 19 + 8 + 8 + 8 + 8 + 37 + 9 + 23 = 924 379

Różne przejażdżki, bez celu, do biura, na strzelnice. Wczoraj niestety wymusiłem pierwszeństwo na samochodzie. Drugi raz w życiu. Strasznie mi głupio :( Tyle dobrze, że startował ze świateł skręcając w prawo i prędkość była minimalna. Ja skręcałem w lewo i bus przed nim też skręcał w lewo, bezkolizyjnie się minęliśmy, a
L.....r - 924 259 + 19 + 8 + 8 + 8 + 8 + 37 + 9 + 23 = 924 379

Różne przejażdżki, ...

źródło: comment_166697599624YDl7kBoSCQHpXpTFZxgD.jpg

Pobierz
@LoneRider: Rowerzyści mają tak samo prawo popełnić błąd jak kierowcy aut i podobnych, nie ma czym się zamartwiać ;) Najgorzej gdyby poszkodowanym był jakiś pieszy albo drugi rowerzysta, ale w przypadku dużych pojazdów to głównie Ty jesteś narażony na niebezpieczeństwo. Dla spokojniejszej głowy dobrze jest mieć rowerowe OC
  • Odpowiedz
@donmateok: Masz rację. Mam rowerowe OC. Stronię od wszelkich problemów, ale niestety przejmuję się mocno w takich sytuacjach. Jest to raczej podyktowane dbałością o swoje bezpieczeństwo właśnie. Miałem już dzwona z autem, nie ze swojej winy co prawda, ale analizowałem to kilka miesięcy zanim się "zatarło". A to z wczoraj, ehh... Mam nadzieję, że puści szybko.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 39
920 427 + 75 = 920 502

Pierwsza nie-setka od miesiąca, ale przynajmniej już nie przeklinałem pod nosem, że po co mi to było. Niby tylko godzina różnicy, jednak w ilejeszczach wychodzi całkiem sporo :)

Trasa słaba, bo najpierw wpakowałem się w ruchliwy wylot na Żurawinę, a dalej w ulubioną drogę tirowców na Strzelin. Coś mi nie idzie unikanie dróg z żółtymi tabliczkami. Później było luźniej, ale ciemno, więc ciężko powiedzieć, czy ładnie :)

#
DwaNiedzwiedzie - 920 427 + 75 = 920 502

Pierwsza nie-setka od miesiąca, ale przynaj...

źródło: comment_1666818880g1yL7bccSAXhfKzszjTrxy.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 46
917 145 + 10 + 12 + 11 + 10 + 8 + 11 + 13 + 56 + 10 + 10 + 10 = 917 306

Pracodomy z zeszłego tygodnia i przejażdżka z weekendu - niestety aura była bardzo nieprzyjazna, zdjąłem błotniki bo miało być na sportowo XD tylko 55km wpadło . Trochę kwadratów wpadło.
Total explorer tiles: 495 (+9)
Max cluster size: 247(+1)
Max square size: 15 x 15
dejno2_zlote - 917 145 + 10 + 12 + 11 + 10 + 8 + 11 + 13 + 56 + 10 + 10 + 10 = 917 30...

źródło: comment_1666683922Lvoq6olCpuX5qKJopWf3RI.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 41
915 225 + 153 = 915 378

Mniej więcej u szczytu pętli minąłem dwóch panów na tandemie. Widok sam w sobie nietypowy, ale było jeszcze ciekawiej. Jeden z nich krzyknął coś do mnie i się zatrzymali, więc zawróciłem zobaczyć, o co chodzi. Ubrani w rowerowe ciuchy wyglądali, jakby nie była to tylko okazyjna przejażdżka, co samo w sobie nie byłoby pewnie niczym nadzwyczajnym. Niesamowite było to, że prowadzący na oko miał ponad 70 lat, a raczej niewiele młodszy pan z tyłu był niewidomy. To prawdopodobnie lokalsi, pod miejscowym sklepem nie wyróżnialiby się niczym - ale najwyraźniej mają pasję i chwała im za to :) Trochę się pogubili, rzuciłem paroma nazwami z mapy i zawrócili. Minęli mnie chwilę później, jak ogołacałem przydrożną jabłonkę, ale niestety nie udało mi się dalej ich spotkać, bo w sumie z opóźnieniem dotarło do mnie, że można by zamienić kilka słów.

Drugą ciekawostką na trasie był przejazd ulicą Sienkiewicza w Brzegu Dolnym. Z reguły objeżdżam Brzeg obwodnicą z bardzo sympatyczną DDR, ale tym razem pojechałem przez miasto, koło zakładów chemicznych. Mijałem je nie raz jadąc z lub do Urazu, ale z tamtej strony nie wygląda to tak okazale. Długi ciąg zabudowań przemysłowych robi wrażenie, a klimat był niezły tym bardziej, że po drodze nie spotkałem ani jednego żywego człowieka (nieżywego na szczęście też nie). Istne post-apo :)

Na
DwaNiedzwiedzie - 915 225 + 153 = 915 378

Mniej więcej u szczytu pętli minąłem dwó...

źródło: comment_1666603665kgDkTwznNYG1x2wppDshKx.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 55
908 210 + 126 = 908 336

Nie był to mój najlepszy pomysł w tym roku, przez prawie całą trasę jechałem w deszczu.. Prognoza z rana wyglądała słabo, ale kwadraty same się nie zbiorą.
Była okazja do przetestowania wodoodpornych ochraniaczy na buty i do 2 godzin jest spoko, ale później game over.

Do dzienniczka:
donmateok - 908 210 + 126 = 908 336

Nie był to mój najlepszy pomysł w tym roku, prze...

źródło: comment_1666461525RLcEHfRftHlj1zKqJKnuW3.jpg

Pobierz
Dzisiaj pewnie miałbym średni humor, ale ostatnio znalazłem fajne przeróbki starych piosenek i humor gitówa ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:
donmateok - Dzisiaj pewnie miałbym średni humor, ale ostatnio znalazłem fajne przerób...
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 43
904 004 + 100 = 904 104

Chyba już mam dość jeżdżenia po nocach, trzeba ograniczyć wypady w tygodniu roboczym. Równik równikiem, setka średniej pójdzie w piach, ale ciemno, zimno i zamiast radochy z jazdy jest tylko żmudne pedałowanie. Wpakowałem się jeszcze na krajówki z większym ruchem, dostawa świeżych bułeczek nie odpuszcza nawet nocą i trochę stresu było. Byle do niedzieli, jak aura czegoś nie odwali, to szykuje się trochę większa wycieczka
DwaNiedzwiedzie - 904 004 + 100 = 904 104

Chyba już mam dość jeżdżenia po nocach, tr...

źródło: comment_1666337907vxhBhRRLBeoIxBrYO2ETto.jpg

Pobierz
@Berud: Chodzi Ci konkretnie o drogę 359? Pod koniec czerwca wracałem tamtędy z kumplem, ale ruch był spory, dlatego w Będkowie odbiliśmy na wschód i lecieliśmy równolegle wiochami, a tam nie było chyba aż tak gładko w dół. Generalnie Trzebnica jest wyżej, więc i powrót jest raczej lekki, choć najpierw trzeba się tam wdrapać :) Z tamtego kierunku bardzo lubię jechać przez Skarszyn i Siedlec, spokojne drogi i bardzo ładny
  • Odpowiedz