via Rowerowy Równik Skrypt
  • 35
991 019 + 18 + 15 + 16 + 20 + 14 = 991 102

Max square: 44x44
Max cluster: 2378
Total tiles: 3268

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 42
989 389 + 100 = 989 489

Zimno, śnieg na polach, trzeba było walnąć setkę na rozgrzewkę. Dwie pary grubych skarpet i ocieplane, wysokie buty nie wystarczyły, paluchy zmarzły (choć nie zamarzły, jakiś progres jest). Tej walki chyba nie da się wygrać :) Ale twardym trzeba być, zostało mi jeszcze niecałe 600 km do celowanych 8k w tym roku, powinno się udać :)

#rowerowyrownik #rower #rowerowywroclaw
DwaNiedzwiedzie - 989 389 + 100 = 989 489

Zimno, śnieg na polach, trzeba było walnąć...

źródło: comment_1669022438mLSJqLiaGrH6bKD1jpErJ5.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Berud: W sumie tak to powinno działać, większy przepływ powietrza to większy odbiór ciepła, ale nie zwróciłem na to uwagi :) Ogólnie mam wrażenie, że wraz z nadejściem chłodów spadła mi trochę prędkość przelotowa na prostych (choć średnia trzyma się w normie), ale wczorajsze staty pokazują trochę ponad połowę trasy w tempie 25-30, a dłonie miały się dobrze - więc chyba u mnie to nie działa :)

Btw termometr momentami
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 35
988 229 + 82 = 988 311

Niedzielna wyprawa w 'góry' ( ͡º ͜ʖ͡º) Towarzystwo zapewniali @a-one oraz niemirkujący kumpel.
Jeśli ktoś z Was zastanawiał się nad butami pseudozimowymi Shimano sh-501 mw5, to przy temperaturze ok. 0°C nie zapewniają żadnego komfortu. Są spoko na warunki wiosenno-jesienne i temperatury zdecydowanie powyżej 0°C. Mimo tego całkiem nieźle radzą sobie z wodą, ale jeśli szukacie butów na nawet lekki mróz, to
okim - 988 229 + 82 = 988 311

Niedzielna wyprawa w 'góry' ( ͡º ͜ʖ͡º) Towarzystwo zap...

źródło: comment_1668960153dsC7bTsWQ7jx1FKr5Hh1SQ.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Berud: Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził, że prawie najtańsze zimówki dadzą radę. Co ciekawe kumpel w dwa razy droższych northwave'ach po dwóch godzinach jazdy też nie miał powodu do śmiechu :)
  • Odpowiedz
@okim: u mnie NORTHWAVE Origin Plus 2 + Ochraniacze Shimano s2100d i po półtorej godziny tez mi było zimno w palce ale bez dramatu :P natomiast nie widzę sensu jechac powyzej 2h+ przy obecnym szpeju
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 36
983 105 + 83 = 983 188

W takiej mgle jeszcze nie jechałem :) W mieście było po prostu wilgotno, ale to, co się działo poza Wrocławiem, to istna masakra... Biało jak w kolumbijskiej przetwórni bananów, widoczność na kilka metrów, klimat dosłownie jak z Silent Hill. Najlepszy bajer był, gdy przejeżdżałem gdzieś wałem wyniesionym ze dwa metry nad pola i jak się w pewnym momencie wyprostowałem, żeby rozciągnąć plecy, to się okazało, że głowa wystaje mi ponad warstwę mgły :D Wrażenie niesamowite, ale gdyby nie motywacja chęcią potestowania światełek i w sumie gdyby nie same światełka, to bym chyba odpuścił wojaże w takich warunkach.

O samej trasie nie będę się rozpisywał, bo poleciałem szablonem, głównym celem było przetestowanie lampek. Może tylko tyle, że między Żernikami a Radomierzycami rozkopali drogę przy tym nowym rondzie (ale rowerem dało się przecisnąć), a na ścieżce przy Grota-Roweckiego jakiś czas temu podlali krawężniki asfaltem, w końcu można tam pocisnąć bez straty zębów.

A
DwaNiedzwiedzie - 983 105 + 83 = 983 188

W takiej mgle jeszcze nie jechałem :) W m...

źródło: comment_1668602890HjTNJ9WCtBXwTwm5ORlgdW.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ten kingseven to ja mam pod nazwą Rockbros R3-1000


@Zielczan: No to wg allegro przepłaciłeś prawie stówę :) A tak serio pewnie ten sprzęt brandów ma wiele, jak praktycznie każda lampka. Te Chińczyki to jednak sprytne są ;)
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 49
977 170 + 9 + 81 + 9 + 10 + 10 + 20 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 = 977 469

Dorzucam swoją cegiełkę do miliona.
Pracodomy z 2 tygodni + jakiś wyjazd do sklepu.
9+81+9 - wypad na przełęcz Tąpadła + dojazd na pkp. Chłop przyzwyczajony do Płaskopolski, to noga spalona, ale ile przyjemności przy zjeżdżaniu, muszę uskuteczniać częściej takie wypady w przyszłym sezonie. Wpadło parę nowych kwadratów
Total explorer tiles: 539 (+44)
dejno2_zlote - 977 170 + 9 + 81 + 9 + 10 + 10 + 20 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10...

źródło: comment_1668414004sQRFu9Rbtf8SfDU8qoScMV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 39
976 825 + 160 = 976 985

Dawno mnie w Namysłowie nie było. Nie to, że (oprócz wiadomej marki) mam jakiś specjalny sentyment do tej miejscowości, powiedziałbym wręcz, że - zachowując odrobinę dyplomacji - nie urzekło mnie zbytnio to miasto, ale jako cel do nabicia kilometrów było w sam raz. Droga do tam okazała się bardzo... hmm... cywilizacyjna? W sensie drogi to bardziej ciągi komunikacyjne niż poetyckie "wijące się wśród pól i lasów", mijane wioski bardziej pretendują do tytułu miasteczek, pierwsze moje skojarzenie to droga dla szosowców. Nie lada zaskoczeniem była ilość rezydencji, bo już zdecydowanie wykraczały poza pojęcie domku pod Wrocławiem. O ile w pozostałych kierunkach czasem mija się fajną chałupę, tak stężenie owych na tej trasie było spore, a w niektórych spokojnie można by jakieś rapsowe teledyski kręcić, taki wypas.

Szczytem był postój w Miłowicach, gdzie zatrzymałem się przy baro-sklepie. To był taki typowy, zapuszczony, wioskowy pawilon, którego jedną część stanowił typowy, zapuszczony, wioskowy bar, z jednym, difoltowym panem Mietkiem o nieobecnym spojrzeniu, który nie wiadomo, czy bardziej pogrążony był w swoim waciaku, czy rozmyślaniach o sprawach tak transcendentalnych, że niejeden Budda by mu padł do gumiaków, a drugą typowy, zapuszczony, wioskowy sklep, ze zdecydowanie odbiegającą od całego tego PRL-owskiego klimatu przemiłą panią za kasą i terminalem płatniczym, dziękować bogom. Kupiłem tam m.in. jedne z najpyszniejszych andrutów, na jakie trafiłem w swojej rowerowej (i nie tylko) karierze. Świeżutkie, mięciutkie, prosto spod lady, z dziewiczego opakowania, niebo w gębie. Gdy tak rozpływałem się przed sklepem w delektacji ich karmelowych doznań w połączeniu z moim ulubionym na trasie - nomen omen - Karmi, w nastocentymetrowy odstęp między moim rowerem a lichym, przysklepowym trawniczkiem, który okalała niska, najwyraźniej niezmiernie przysiadalna barierka, wcisnął się pan Mietek v2. Przycupnął na onej i odpalił jakby nigdy nic niezmiernie cuchnącego szluga marki niewiadomej. Ja wiem, że takie jego zbójeckie prawo, że ja tam tylko przejazdem, a on całe swoje... 60.? 80.? 30.? po nich nigdy nie da się powiedzieć... życie, ale noż kruca fux, nie przy jedzeniu! I to nawet nic nie powiedział, nie spojrzał nawet, po prostu siedział i ćmił. Ożywił się dopiero, jak przyszedł pan Mietek v3. Zagaił go przyjaznym "A rower gdzie?', na co tamten odpowiedział "U Haliny, he he". Po tej srogiej bitwie na rymy v3 zniknął w czeluściach sklepu, a na odjezdne doszło mnie tylko gromkie "Zamykaj k*** drzwi!" kierowane od przemiłej pani zza kasy do Ostatniego z Mietków. I najciekawsze jest to, że ten barosklep, na który już w poprzedniej epoce zapewne mówili, że jest z poprzedniej epoki, leży w miejscowości z takimi chawirami, że - jak to mawiał wieszcz - w pale się nie mieści. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem.

Dalej
DwaNiedzwiedzie - 976 825 + 160 = 976 985

Dawno mnie w Namysłowie nie było. Nie to, ...

źródło: comment_1668378004MBv27j8Dv547HurQmqtU2o.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 52
968 195 + 104 = 968 299

Ten oto bandyta na zdjęciu chciał mnie dzisiaj zjeść, ledwo udało mi się ujść z życiem ( ͡º ͜ʖ͡º) (na dole dodam jeszcze filmik z bestią XD)

104 symbolicznie od święta, ale nie orzełek na mapie a kwadraty
donmateok - 968 195 + 104 = 968 299

Ten oto bandyta na zdjęciu chciał mnie dzisiaj z...

źródło: comment_1668189198B8UYh4aREKNAeFi6r1qt5y.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 43
966 576 + 151 + 72 = 966 799

Na początek kółko czerwone. Miesiąc temu jechałem tą samą trasą do Cesarzowic i pisałem, że niby ładnie, ale monotonnie. Ubiegłotygodniowy wyjazd nie utwierdził mnie w tej opinii :) Choć nogi ewidentnie miały kiepski dzień i przejazd był wybitnie wymęczony, to okolice bardzo mi się podobały i pozwalały oderwać nieco myśli od cierpiących kończyn. Nawierzchnia w większości dobra i bardzo dobra, choć oczywiście nie obyło się bez brukowanych odcinków. Za Gądkowem rzuciło mnie na kawałek szutrów i gruntówek, ale z niewielkiego wzniesienia, na które prowadziły, roztaczał się piękny widok na pola, gdzie przemykające stadko saren dopełniło obrazu sielanki :) Pierwotnie miałem tylko zahaczyć o Jawor, ale stwierdziłem, że wpadnę na chwilę do centrum zobaczyć rynek - i warto było. Wprawdzie przydałaby się mu porządna renowacja, ale arkady w okalających ratusz kamienicach nadają temu miejscu fajny klimacik, to miejsce ma duży potencjał. Kawałek za Dzieżkowem są kopalnie granitu, można sobie cyknąć fotkę z ciężkim sprzętem (będzie w komentarzu :). Chwilę później zaskoczył mnie widok obozu Gross-Rosen - zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, że znajdował się on w tym miejscu...

Ogólnie cała trasa zdecydowanie na plus. Szczególnie odcinek między Rogoźnicą a Kostomłotami się mi spodobał, bo i widoczki ładne, i lekko z górki :) Jedynie Pietrzykowice do podmianki, bo niezmiennie tam ruchliwie - nie wiem, co ten @donmateok w nich widzi :)
DwaNiedzwiedzie - 966 576 + 151 + 72 = 966 799

Na początek kółko czerwone. Miesiąc t...

źródło: comment_1668159605vG8MJsqMHZbUcr8wOaEHI2.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 43
963 289 + 56 = 963 345

Jazda po zmroku nie na moje nerwy, za dużo ludzi ninja ( ͡° ʖ̯ ͡°) Jednego gościa na rowerze było widać tylko dlatego, że akurat palił fajkę i podczas zaciągania się żarzył się punkcik na wysokości jego twarzy. Nie rozumiem jak można na ślepo jeździć/chodzić/biegać, a takich osób było sporo.

Za szuterkiem/wałami druga strona medalu :D zakorkowana obwodnica i przez większość jej długości miałem przyjemność mrużyć oczy na DDRze, bo z naprzeciwka jechał sznur samochodów i chcąc nie chcąc nie mogłem uciec
donmateok - 963 289 + 56 = 963 345

Jazda po zmroku nie na moje nerwy, za dużo ludz...

źródło: comment_16679434881h5WKbbM5leuTKcXsJNIJr.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donmateok: Odkąd jeżdże na Glovo to widzę mnóstwo ludzi dobrze oświetlonych. Wcześniej gdy po mieście jeździłem mało wydawało mi się że wszyscy kurierzy to ninja.
  • Odpowiedz