via Rowerowy Równik Skrypt
  • 32
819 213 + 6 + 4 + 6 + 3 + 7 + 3 + 9 + 2 + 24 = 819 277

Od zeszłego tygodnia zaczęły się DPD, więc w zależności od pogody kręcę się po okolicy testując różne traski po lokalnych ścieżkach.
24 - odkurzyć gravelka wieczorową porą
Przez ostatni miesiąc wpadło kilka #kwadraty, niestety pieszych:
Max square: 27x27
konto usunięte via Rowerowy Równik Skrypt
  • 39
815 957 + 36 + 43 = 816 036

Trochę mnie poskładało po Tri w Malborku. Przeziębiłem nerw kulszowy podobno. Na szczęście już jest całkiem spoko, jeżdżę sobie teraz z pasem nerkowym ( _) Myślałem, że będzie przeszkadzał, ale nie, nie czułem go w ogóle.

Przechodząc do sedna - teraz właśnie zaczyna się moja ulubiona część sezonu rowerowego. Lubię takie temperatury i lubię się uwalić brudem jak świnia
L.....r - 815 957 + 36 + 43 = 816 036

Trochę mnie poskładało po Tri w Malborku. Prze...

źródło: comment_16635292691CjjX0cbKpi7MbU7BbKeD2.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 60
813 535 + 161 + 20 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 = 813 788

Szósta nocka z rzędu w tym tygodniu. Wczoraj po pracy krótka rundka po Wrocławiu a wieczorem poczekałem godzinę po zakończeniu opadów by się wstrzelić w okno pogodowe i wykorzystać wiatr w plecy. Chciałem jechać w okolicę Zawiercia na Juromanię gdzie moja żona prowadzi stanowisko edukacyjne ale tak się wymarzlem że w Lublińcu zrezygnowałem.

Z nieprzyjemnych sytuacji na długo zapadnie mi w głowie to że jacyś troglodyci rzucili we mnie kubkiem z piwem gdy dopompywalem koła klęcząc na poboczu na drodze rowerowej. Całe nogi z tyłu mokre..
W innym miejscu na poboczu mocowałem się z zapięciem kurtki i oczywiście musiałem dostać że spryskiwaczy. Kierowcy to rak.
noerror - 813 535 + 161 + 20 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 = 813 788

Szósta nocka ...

źródło: comment_1663478786pfNmiHkfdIb6eg2KMWYdbU.jpg

Pobierz
@veracholera: są bardziej bezpieczne formy aktywności fizycznej niż jazda na rowerze W NOCY POZA OBSZAREM ZABUDOWANYM (nawet jazda w dzień jest już znacznie bezpieczniejsza)….. ale widzę, że trafiłem na „Ciocię dobra rada” - nie przekonasz, bo wie lepiej…. lepiej zginąć w imię zasad i aktywności fizycznej ps- miłego dnia życzę i żeby ten kij z dupy w końcu wypadł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 166
811 772 + 108 = 811 880

Wycieczka po 16 nowych kwadratów przy Brzegu Dolnym. Prognoza pogody nie napawała optymizmem, długo się zastanawiałem czy wyjść z domu. Dzisiaj do tego wyjścia musiałem się trochę zmusić, bywa i tak ;)

Przez pierwszą połowe drogi silny wmordewind, tak miało być.
Od 30km w lasach między Urazem - Brzegiem Dolnym - Obornikami Śląskimi sporo osób którzy wybrali się na grzyby, często wracali z pełnymi koszykami. Ja nie umiem w grzyby, ale cieszy się, że innym sprawia to przyjemność.
donmateok - 811 772 + 108 = 811 880

Wycieczka po 16 nowych kwadratów przy Brzegu Dol...

źródło: comment_1663439114x6PagPemaDtIpt0dFLHi4F.jpg

Pobierz
@xGreatx: Zefal Gizmo, używam od roku i może nie wygląda pięknie, ale do tej pory nie mogę powiedzieć złego słowa. Niektórzy żalą się, że paski zaciskające podczas montowania pękają, ale po prostu trzeba montować z wyczuciem a nie na siłę. Adapter już swoje wytrzymał, roweru szczególnie nie oszczędzam.

@Grzyboll:
Z tyłu pod siodłem Meteor Fist - tu wkładam multitool, łyżki, łatki, jakąś gotówkę i kilka innych drobiazgów które zawsze mam przy sobie. Kupione za 20 kilka zł i nie mam zamiaru wymieniać na coś bardziej "premium".
Nad bidonami GEOSMINA Frame Bag / Pojemność: 3,5 L / Rozmiar: Medium, tutaj w zależności gdzie się wybieram i na ilę zabieram bardzo róźne rzeczy, bardzo mi się przydaje. Sakwa dosyć droga, ale zapłaciłbym jeszcze raz tyle, bo pasuje mi jej rozmiar (na stronie mają dokładne rysunki z wymiarami swoich sakw, dla mnie duży plus.)
Z przodu Author A-R250T czyli takie miejsce na przekąski które spokojnie mogę wcinać podczas jazdy. Głównie batony, żelki i inne słodycze, ale wkładałem tam juź parówki, gotowane jajka i ogólnie za tę cenę polecam XD Cenowo 30 kilka zł i tu również
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 42
808 631 + 74 = 808 705

Wycieczka po pracy po kwadraty przy Środzie Śląskiej i test nowych opon (Continental Speed King CX 35mm).

Początek z centrum Wrocławia w stronę lotniska, dalej do Jerzmanowa (dla mnie 3. świat..) i polną ścieżką do Lutyni. Ostatnio trochę padało, więc na tym odcinku jechałem zygzakiem.
Za Łowęcicami pierwsze kwadraty drogą polną, jest tam "Strzelnica Łowęcice - Strefa Celu" i miałem nadzieję, że akurat nikogo przy drodze nie będzie. Nie było i nikt mnie nie straszył ;)
donmateok - 808 631 + 74 = 808 705

Wycieczka po pracy po kwadraty przy Środzie Ślą...

źródło: comment_1663281976fvz23xMQo3rBAQDybMwDgd.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 30
800 909 + 59 = 800 968

Luźna trasa po pracy po prawie dwutygodniowym odwyku rowerowym.
Ostatni tydzień pierwszy raz bawiłem się w żeglowanie na mazurach i nie jest to jednak mój świat, nie można nawet pozbierać kwadratów :D Dodatkowo mam chorobę lądową i po powrocie jeszcze dwa dni obraz mi falował, dzisiaj na szczęście już odpuściło.

Co do dzisiejszej jazdy to było strasznie dużo osób na chodnikach i DDRach, tak samo więcej niż przypuszczałem samochodów na trasie Wrocław - Strzelin / Zórawina - Domasław. Kilka razy zjechałem na bok, bo nie chciałem za bardzo spowalniać ruchu (chociaż nikt nie trąbił itd.).
donmateok - 800 909 + 59 = 800 968

Luźna trasa po pracy po prawie dwutygodniowym odw...

źródło: comment_1663011140en8FU1FIaulKCZNMss1pZj.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 38
799 745 + 102 = 799 847

Kolejna jazda testowa z iGPS520. Tym razem starałem się ciut bardziej pokluczyć po wioskach, żeby ocenić przydatność sprzętu, kilka moich przemyśleń na ten temat:

TL;DR: Ogólnie licznik na trasie nie zastąpi komórki z mapą, choć to bardzo sympatyczny dodatek do zorganizowanych przejazdów. Gdyby udało się go dorwać w jakieś promocji w okolicach 200 zł brałbym bez zastanowienia, za faktycznie wydane 300 mogę trochę pomarudzić jak niżej - ale to według mnie jeszcze akceptowalna kwota za taki gadżet. Może za to być całkiem dobrym pomysłem na prezent lub na zażyczenie sobie jako prezent :)

1)
DwaNiedzwiedzie - 799 745 + 102 = 799 847

Kolejna jazda testowa z iGPS520. Tym razem...

źródło: comment_166297813814QF5qKzBqrIyn2aEIGVQq.jpg

Pobierz
@Berud: A czy ja powiedziałem, że nie złapał? :) Złapał, a jakże, przy LG w Małuszowie - popadało z minutkę i przeszło :D Chyba mi się udało prześlizgnąć między chmurami, bo większość trasy faktycznie była mokra.

Za to długi rękaw trzeba już włączyć do standardu, przy dwóch cienkich warstwach było przyjemnie chłodno, ale w krótkim rękawku pewnie bym zmarzł.

No i koniecznie sprawdzać kierunek wiatru. W ostatniej chwili wpadłem na
  • Odpowiedz
@donmateok: 320 się przyglądałem, ale on pokazuje tylko strzałki kierunkowe, więc dla mnie odpadł w przedbiegach. 520 chyba w ogóle nie ma konkurencji w swojej cenie i choć jestem zwolennikiem pełnowymiarowej nawigacji w komórce, to lekko naciągnąłem widełki drobnego kaprysu rowerowego i wygląda na to, że będę zadowolony z decyzji :) Oczywiście to kierowanie się wyłącznie ekonomią, bo zaawansowany licznik nie jest mi potrzebny, czujników póki co ;) nie pożądam,
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 29
799 528 + 16 + 18 + 10 + 13 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 = 799 655

Pracodomy z zeszłego tygodnia + przypadkowe 2 kwadraty
Total explorer tiles: 440 (+2)
Max cluster size: 236(+3)
Max square size: 15 x 15
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 31
794 609 + 58 = 794 667

Drobne kobierzycowanie połączone z testowaniem iGS520. Pierwsza próba sprzed trzech dni nie wyszła, licznik nie widzał wrzuconej trasy. Po ciężkich bojach z aplikacją, różnymi źródłami i wariantami śladów, grzebaniu w ich zawartości, kodowaniu etc. okazało się, że... nazwa pliku importowanego do licznika nie może być dłuższa niż 15 znaków :) Co się nakombinowałem, to moje, grunt, że w końcu ruszyło. Licznik niestety toleruje tylko pliki .fit, aczkolwiek komórkowa aplikacja bez problemu przyjmuje i przerabia w locie .gpx, a i sama w sobie umożliwia stworzenie trasy (nie bawiłem się dłużej, ale nie wygląda najgorzej, awaryjnie powinna się sprawdzić). W drugą stronę też może zrzucić przejechany ślad do .gpx, choć chyba bez tagu z prędkością (może to kwestia jakiegoś ustawienia) i moje ulubione gpx.studio nie pokazuje średniej, trzeba będzie pogrzebać jeszcze przy tym.

Sama nawigacja pokazuje wytyczony szlak (w kilku ręcznie zmienianych przybliżeniach) i rysuje przejechaną linię, nie wyświetla mapy. Nie wiem, czy sygnalizuje zakręty; czasem pokazuje jakąś strzałkę i odlicza metry do czegoś, ale strzałka jest zawsze w prawo i nie udało mi się ustalić, o co mu chodzi :) Do tego widoku można dorzucić do dwóch odczytów z licznika (prędkość, dystans, czas itp.). Do dyspozycji jest jeszcze kilka w pełni konfigurowalnych ekranów, na których można umieścić do ośmiu wskazań, są chyba też jakiś wykresy - ustawić je można wygodnie z poziomu aplikacji. Ekran jest czytelny, pod wieczór włącza się podświetlanie, więc nie ma problemu z widocznością, choć ciężko powiedzieć, jak to będzie wyglądało w pełnym słońcu. Według strony producenta bateria ma wytrzymać do 45h, opis na opakowaniu mówi o 25h, czas pokaże. Ogólnie sprzęt zapowiada się nieźle, to chyba najtańsza nawigacja, jaką znalazłem - dorwałem w promocji za 313 zł, a jeszcze dostałem zniżkę 20 zł. Na pewno nie zastąpi komórki przy "rozglądaniu się" po okolicy, ale jako prosty przewodnik powinien się sprawdzić.

#
DwaNiedzwiedzie - 794 609 + 58 = 794 667

Drobne kobierzycowanie połączone z testow...

źródło: comment_16627990852QW8CMupwNjX9HoaWsKhW2.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 30
790 070 + 83 = 790 153

W końcu udało się zabrać sąsiadów wałami do Oławy, choć kiedyś to chyba dalej było... Wydawało mi się, że przez samo miasto minimum 80 wyjdzie, a z Gajem Oławskim to pod 90, ale po dom zajechaliśmy z 75 km na licznikach i lekkim niedosytem. Jeden jeszcze na Bielany pojechał dokręcić dwie dyszki i poprawił życiówkę :) Drugi za to najpierw złapał gumę za Blizanowicami, później
DwaNiedzwiedzie - 790 070 + 83 = 790 153

W końcu udało się zabrać sąsiadów wałami do...

źródło: comment_1662648509GuYTKw5uVIyCQTwxZYIF0v.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 39
782 313 + 2 + 176 + 3 + 9 + 9 + 10 + 9 + 9 + 9 + 9 + 9 + 2 + 110 = 782 679

Max square: 43x43
Max cluster: 2506
Total tiles: 6133

#
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 40
778 688 + 110 = 778 798

To zdecydowanie nie był dobry dzień na wyjazd. Niby pogoda dopisywała (choć długi rękaw okazał się dobrym pomysłem), start o poranku nie ciążył wizją powrotu w chłodzie i ciemności, ale chyba założyłem nieodpowiednie nogi, bo pierwsza połowa trasy była koszmarem. Kopyta wyraźnie odmawiały współpracy, wiatr ochoczo dopingował je w buncie, więc odpuściłem pogoń za średnią i wlokłem się rekreacyjnym tempem z nadzieją, że uda uda się w końcu rozkręcić. W ferworze przygotowań zapomniałem zabrać jakichś łakoci, więc nie było się czym nawet pocieszyć... Na szczęście trasa okazała się całkiem sympatyczna i poza zdaje się dwoma ruchliwszymi odcinkami (Kiełczów i dojazd do Dobroszyc) jechało się bardzo przyjemnie. Niemoc odpuściła dopiero po połowie zaplanowanego dystansu i chyba jednak miała spory związek z intensywniejszymi tego dnia podmuchami, bo jakoś tak lżej się cisnąć zaczęło, gdy w klatę wiać przestęło. Przestało. Lato nieubłaganie się kończy, a to oznacza, że trzeba będzie zwracać baczniejszą uwagę na prognozowany kierunek wiatru, żeby się nie nadziać na #wmordewind przy jakimś dalszym nawrocie. Czyli powrót na zachód (żeby podziwiać zachód) i zgodnie z przemieszczaniem mas powietrza (żeby nie jechać w przeciągu przeciągu). I żeby nie padało. I żeby przy okazji zaliczyć jakieś nowe drogi na dość zabazgranej już mapce. Coraz bardziej się to komplikuje :)

Co do samej trasy: wyjazd przez Kiełczów jest kiepski, Wrocławska cała zakorkowana, więc żeby nie narażać się sardynkom pojechałem równoległym, osiedlowym szutrem. Nie pamiętam, czy już za Kiełczowem się to zaczęło, ale w Dobrzeniu zorientowałem się, że - wbrew wyrobionej na twardo opinii o oleśnickich rejonach - asfalt był gładziutki jak gadka premiera o podatkach, po prostu miód na koła (choć to akurat średnio pasujące zestawienie :). Dalej było trochę wiochami, trochę szutrami, generalnie przyjemne, gravelowe klimaty, idealne na słoneczny dzień. I mało brakowało, by wycieczka zakończyła się happy endem, ale w Dobrzykowicach, 20 km od celu, dętce się wzięło i popuściło... I to tak dosyć dziwnie, bo wyglądała, jakby krawędź opaski na obręcz ją delikatnie nacięła wzdłuż od wewnętrznej strony (takie "paper cut"), a w jednym miejscu guma była pewnie ciut cieńsza i zrobiła się dziurka. Tak jeszcze nie miałem.

#
DwaNiedzwiedzie - 778 688 + 110 = 778 798

To zdecydowanie nie był dobry dzień na wyj...

źródło: comment_1662379984jrjgDQ77641TTLYnvavLyw.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 24
777 814 + 10 + 10 + 19 + 10 + 11 + 10 + 12 + 10 + 10 + 58 = 777 974

Pracodomy z zeszłego tygodnia + zbieranie kwadratów .

Total explorer tiles: 438 (+44)
Max cluster size: 233
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 38
758 605 + 102 = 758 707

Ech, coraz gęściej na mojej mapce, coraz ciężej wymyślić jakąś szybką trasę na popracowy wieczór, która wniesie do niej coś nowego. No i dni się kurczą, noce robią się chłodne, trzeba będzie powoli przeprosić się z cieplejszym wdziankiem i może pomyśleć o jakimś termosie. Z drugiej strony chyba nie ma piękniejszej chwili w siodle, niż pierwsze, wiosenne ocieplenie i słońce przyjemnie grzejące plecy, a do tego trzeba odbębnić zimę. Gdzieś po drodze dopadły mnie takie przemyślenia, że z jednej strony szkoda lata, z drugiej jest na co czekać :)

Trasa z Kątów do Wilczkowa była bardzo sympatyczna: odcinki wąskich, krętych i raczej mało uczęszczanych asfaltów ułożonych wzdłuż lasów poprzeplatane z polnymi wertepami wydają się być idealną kombinacją dla gravelowców. Za dnia pewnie byłoby jeszcze ładniej, niestety ze słońcem pożegnałem się już w Kątach i zrobiło się mroczno i nieswojo. W sumie to dobry plan na kolejną wycieczkę, w trójkącie Kąty-Środa-Miękinia mam jeszcze trochę kresek do zamalowania, dla odmiany można pocisnąć w drugą stronę. A'propos drugiej strony: przy przejażdżkach o zmierzchu warto wybierać zachód jako dominujący kierunek. Mój tyłek miał wczoraj niesamowite widoki na piękne niebo we wszelkich odcieniach purpury...

#
DwaNiedzwiedzie - 758 605 + 102 = 758 707

Ech, coraz gęściej na mojej mapce, coraz c...

źródło: comment_1662028927s1nz1RN2dKqdwU35csiYMR.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 34
756 882 + 45 + 41 = 756 968

Symboliczne dobijanie do 1000km w sierpniu, raz kręcenie się przy stadionie, drugi raz po szuterku wałami.
Były to chyba 2 najbardziej irytujące wypady w tym roku, głównie przez masę ludzi którzy nie ogarniają jak się zachować na ścieżkach. Jak to mówi różowa, chyba jestem przebodźcowany tłokiem na mieście (ostatnio kilka razy był poruszany temat na wykopie i tak, ja też jestem zdania, że we Wrocławiu strasznie się namnożyło ludu).

Coś mi zaczęło strzykać przy mostku (więc trochę strach), ale boczna/górna śruba trzymająca mostek z rurą sterową była albo za słabo albo za mocno przykręcona. 5Nm i jak ręką odjął ;)
donmateok - 756 882 + 45 + 41 = 756 968

Symboliczne dobijanie do 1000km w sierpniu, ...

źródło: comment_1661971426mnkpIl6IaCqLchX7KDUz0P.jpg

Pobierz
@DwaNiedzwiedzie: W tym roku też stabilnie, hehe :) ja chciałbym do końca roku na miesiąc mieć jeszcze jakies 500-800km bez napinki, ale najbardziej obawiam się smrodu z kominów który pewnie za chwilę się zacznie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 36
754 974 + 148 = 755 122

I znów trafił mi się przejazd z misją: tym razem miałem robić za kuriera i dostarczyć bagaże do ośrodka pod Strzelinem. Sakwy wypchane po brzegi, z 15 kg dodatkowego obciążenia dało się we znaki - teraz rozumiem, szacun, Panie @PanBulibu :) Początkowo planowałem podejść do zadania logistycznie i pojechać w miarę prosto do celu, zrzucić balast i wrócić krajoznawczo, ale rozkład wolnego czasu przecząco pokręcił głową i z drwiącym uśmiechem kazał odwrócić trasę. Ostatecznie może i miał trochę racji, bo z docelowego miejsca wyruszyłem później, niż zakładałem i w pierwotnej wersji raczej odpuściłbym już większe zwiedzanie, ale moje nienawykłe do wertykalnych różnorodności kopyta nie były zachwycone takim obrotem sprawy. Żołądek też dość szybko dał znać, że nastąpiła jakaś aberracja, bo w okolicy 65. km dostałem wyraźny sygnał, że albo jemy teraz, albo sobie nie pojeździmy. Cóż, lekcja do zapamiętania: większa masa wymaga więcej siły, a większa siła oznacza wyższe zapotrzebowanie energetyczne. Dziwne :)

Dojazd do Godzikowic był całkiem sympatyczny, ja tam lubię te południowe klimaty. Dalsza droga do Grodkowa okazała się dość szybką i ruchliwą jednopasmówką, ale za to z dużym, wydzielonym poboczem. Jechało się komfortowo, choć prawie 20 km prostej to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej - świetne miejsce do wykręcania vmax, ale poza tym nuda straszna. Odbicie na zachód stanowiło piękną metaforę naszego narodowego dążenia w tym kierunku - cel szczytny, ale droga wyboista, ciągle pod górę i z wiatrem po oczach... Jakością nawierzchni te okolice mogą śmiało konkurować z oleśnickimi dziurawcami. Między Przewornem a Romanowem zaczęło się robić poważnie pod górkę, w ruch musiał pójść dawno nieużywany, środkowy talerz :) Były chwile zwątpienia, ale na szczęście obyło się bez pchania. Z Białego Kościoła do Strzelina znów było ruchliwie, choć tu już niestety bez pobocza; droga 395 ogólnie jest średnim pomysłem na rowerowe wojaże. A dalej już poleciałem standardem, klnąc pod nosem na #wmordewind i zaklinając ciemnoszare niebo, żeby wstrzymało się jeszcze chwilę z opadami. Ostatecznie udało się nie zmoknąć, ale przy takim zaduchu i wilgotności i tak się czułem jak po prysznicu, ubranie nawet odrobinę nie chciało podeschnąć. Jesień idzie, nie ma na to rady...
DwaNiedzwiedzie - 754 974 + 148 = 755 122

I znów trafił mi się przejazd z misją: tym...

źródło: comment_1661936342tmywNMxYlZCyy8DZYiWXLE.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 40
748 256 + 10 + 24 + 10 + 10 + 17 + 10 + 10 + 10 = 748 357

jakoś nie było okazji do dłuższej jazdy w tym tygodniu ;<
pojechałem zebrać brakujące kwadraty i udało się wbić 15x15

Total explorer tiles: 394 (+7)
  • Odpowiedz