384248,44 - 23,40 = 384225,04

Aaa, j-------k! Aż sam sobie tak napiszę, no ale dziś było dobre bieganie. 7*2 km tempa, z przerwami 4 minuty. Tempa wyszły w okolicach 4:20, całkiem przyzwoicie, a do tego ostatnie powtórzenie wpadło w sumie najszybsze, 4:16 i w zasadzie na samym schłodzeniu też nie było za wolno. Dobrze robi głowie taki trening mocniejszego biegania na zmęczonych nogach, aż mi się znowu chce jakieś BNP robić. W
mucher - 384248,44 - 23,40 = 384225,04

Aaa, j-------k! Aż sam sobie tak napiszę, n...

źródło: comment_XQZjcHJjM8VJQ4MQKiC2NiHwRTbuC504.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Sensowny trening i dość szybko jest się w stanie zejść; swoją drogą życiówkę mam 1:35 (tempo 4:30), w zasadzie nie trenowałem w ogóle na takich tempach, większość ok. 4:40 - a pobiegłem wtedy drugą połowę dystansu tempem 4:20.

Ale fakt, dla mnie 2 km tempem 4:15 to takie "lekko trudne", przynajmniej na 2 km, tempem 4:00 - nooo to już naprawdę ciężko.
  • Odpowiedz
384292,51 - 31,45 = 384261,06

Najdluzszy bieg w moim zyciu... ogolnie ciezki tydzien bo az 61km. Najwiecej rowniez w moim zyciu.

Trzy tygodnie do Maratonu.

Dzisiejszy
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384420,21 - 14,40 = 384405,81

Udało się minimalnie wcześniej wstać i jakoś sensownie zebrać (I tak mnie to zamarudziłem), więc o 4:55 wyruszyłem w trasę.
Lato. No bo jak inaczej określić sytuację, gdy o 5 rano jest 9°C? (ʘʘ) Smok był lekko ponad procent normy, ale solidnie wiało - więc uznałem że nie będę cudować z maską.
Leciało się przeciętnie, ale po drodze jakoś zebrałem siły i przyspieszyłem
enron - 384420,21 - 14,40 = 384405,81

Udało się minimalnie wcześniej wstać i jakoś s...

źródło: comment_G0AowXmxQJNY3ZzjDIgMnmo0Ut9en6Gw.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Z 2 strony miałem Fenixa 2, to był po prostu taki Windows ME Garmina. Kiepski zasięg GPS, ale clou programu - wibracje potrafiły go resetować przy baterii <50%.

W F5 lipa jest trochę z konektorem, wcześniejsze Garminy dało się ładować bezpośrednio na ręce.
  • Odpowiedz
@mucher: już chrzanić że nie można na ręce, ale ten konektor tak słabo trzyma że się można wściec - jak ustawiam tak żeby widzieć % naładowania to wystarczy byle fałszywy ruch żeby się gnój odłączył...
  • Odpowiedz
384512,82 - 14,02 = 384498,80

Chciałem wyskoczyć podobnie jak wczoraj, ale nie wyszło – trochę za późno poszedłem spać… Obudziłem się o 4:40 i wystartowałem dopiero parę minut po piątej. Na zewnątrz obiecujące 6°C, do tego wiatr - ale niestety mimo to poziom smogu był spory, prawie 150% normy… Tak więc krótkie ciuchy… i maska.

Planowałem zakup bułek, więc wycyrklowałem że trasa 13 km będzie idealna - akurat trafię do piekarni tuż
enron - 384512,82 - 14,02 = 384498,80

Chciałem wyskoczyć podobnie jak wczoraj, ale n...

źródło: comment_U3PUAFhcvYZXsupFnONkpMRtJ3PNGhOg.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: trzeba był zapukać od zaplecza


@pestis: pewnie zajęłoby to jeszcze więcej czasu i wprowadziło więcej zamieszania… To już te wolałem zrobić te dodatkowe rundkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
384659,05 - 14,02 = 384645,03

Wczoraj nie udało się pobiegać – żona tak marudziła że się nie wyrobi na czas, że się nad nią zlitowałem i zostałem… I tak ledwo się wyrobiła. Ech kobiety ¯\_(ツ)_/¯

Chciałem dzisiaj wstać dużo wcześniej i polecieć nieco więcej, żeby skompensować sobie stracone kilometry – i co prawda budzik zawibrował o 4:19, ale wstałem dopiero 11 minut później. Jakoś się pozbierałem i o 4:50 wystartowałem.
Spodziewałem się temperatur bliskich zeru,
enron - 384659,05 - 14,02 = 384645,03

Wczoraj nie udało się pobiegać – żona tak maru...

źródło: comment_RKi39t6gl2VaEegen8zR7pdptcd7mEuu.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384701,97 - 14,00 = 384687,97

Dolinki, czyli trochę powtórka z niedzieli, ale tym razem bez płaskiego, 500m nabiegane na 13 km i to nie jest nasze ostatnie słowo jeszcze. Mocno do góry, w dół też bez jakiegoś specjalnego odpuszczania, ale to było dobre.

W sumie tak popatrzyłem, marzec zamknął się w lekko ponad 320 km no i jakieś 5000 w pionie do tego. Nawet nie wiem kiedy, w zasadzie to nie jestem jakiś bardzo
mucher - 384701,97 - 14,00 = 384687,97

Dolinki, czyli trochę powtórka z niedzieli, a...

źródło: comment_Q7wecPiVdGuiU4PCt2N876L3lj4MPMGf.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

4832930 - 1300 - 1200 = 4830430

Tym razem malutko… Wczoraj ze starszym synem spóźnieni niemal 10 min i trzeba było potem szybko wracać żeby dokończyć remont malowanie… Dzisiaj niby na czas, ale okazało się że nie było wolnych Szafek i znowu czekałem prawie 10 min – do tego był tłok jak cholera i dość ciężko się pływało. Ale i tak fajnie, że cokolwiek się udało popływać ( ͡° ͜ʖ
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Fallstor: to specyficzny basen, najczęściej z 6 torów 5 jest zajętych przez szkółki. Na tym "publicznym" torze nie było specjalnie dużo osób, po prostu dopisały dzieci w szkółkach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A na publicznym też się zrobiło tłoczno, bo trafiło się kilka dzieci i jedna osoba ucząca dziecko.
  • Odpowiedz
384749,23 - 10,37 = 384738,86

Hello darkness my old friend... czyli czołówka wraca do łask. Przynajmniej na jakieś 2 tygodnie...

Skromna dyszka na rozpoczęcie kwietnia. Późno wstałem, turniej czasu zostało i trzeba było nieco skrócić... wykańcza mnie ten remont. Jeszcze jeden ciężki weekend i będzie dobrze ( ͡° ͜ʖ
enron - 384749,23 - 10,37 = 384738,86

Hello darkness my old friend... czyli czołówka...

źródło: comment_ES5wVWtOiaMikqiGp1MDoR28AFXIvz73.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385157,87 - 20,00 = 385137,87

Ależ piękna niedziela..by była, jakbym nie musiał siedzieć z chorym dzieciakiem. Udało się wyrwać dopiero po południu, no to rundka po dolinkach - pierwszy raz w tym roku. Kurde, nie mam co - piękne u mnie okolice przyrody i ten, niepowtarzalne. I co najważniejsze, można zrobić trening jak w górach - pod ostatnią ściankę było ciężko, no ale tam to jest z 40-50%. Dobry trening przed Szczawnicą, przed
mucher - 385157,87 - 20,00 = 385137,87

Ależ piękna niedziela..by była, jakbym nie ...

źródło: comment_xRU7d5soFZd5uJAD5v5OxWcoSZgdZegT.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385402,15 - 11,38 = 385390,77

Szybka jedenastka na zakończenie miesiąca.
Miesiąc zamknięty wynikiem 365 km (średnia 5:00/km), a w tym roku pękł już pierwszy tysiąc ()

Dzisiaj wstałem dopiero o... 8:30! – ale trudno się dziwić, biorąc pod uwagę wczoraj do 1
enron - 385402,15 - 11,38 = 385390,77

Szybka jedenastka na zakończenie miesiąca. 
Mi...

źródło: comment_ktMncOlLXXmmmXkeV0mM5V2ALksDbyks.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@krolwsi pewnie mordo. Trzeba sie wspierac. Ja mam 175cm wazylem 83kg. Teraz 75kg. Sprobuje do 72 zejsc.

Jestem jednak pewien ze zeby osiagac jakies wyniki. Trzeba zmienic styl zycia. Nie ma innego wyjscia
  • Odpowiedz
385618,61 - 12,50 = 385606,11

No jak już córka ma zajęcia przy Błoniach/Parku Jordana, to nie ma przebacz. Rozgrzewka za hulajnogą (bo oczywiście zaparkować nie ma gdzie), a potem kolejna razem z parkrunem (co nie było dobrym pomysłem, bo tempo 4:45 to dla mnie rozgrzewkowe nie jest). No a potem coraz szybciej - 2/1/1/1/400/400/400 - przyspieszając od 4:05 -> 4:00 -> 3:50; w sumie ostatnie czterysetki nawet 3:40-3:45 wpadły.

Kurcze, na niektórych segmentach na
mucher - 385618,61 - 12,50 = 385606,11

No jak już córka ma zajęcia przy Błoniach/P...

źródło: comment_xFkVcRtlxEuVsv1bXZQQHycKPqIDrYbu.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: No nie, na razie rozgrzewkowe człapanie to takie 5:20 póki co. Ale te czterysetki mnie zaskoczyły, w tym tygodniu spróbuję zrobić takie 15x400. Za to wczoraj jezcze dokręciłem rowerem, nei powinienem ale taka pogoda...
  • Odpowiedz
@esuwir: Niby tak - z drugiej strony na Majorce taki np. Formentor ma 10x tyle, są segmenty po 80 tysięcy ludzi i lepiej, czyli pewnie są miejsca powyżej 100k.
  • Odpowiedz
385646,54 - 15,31 = 385631,23

Dziś skromniutko i powolutko.

Miałem nieco ambitniejsze plany, ale z różnych powodów musiałem je pozmieniać i logistyka nie pozwoliła na dłuższy biego o poranku…
Wiosna nadal nie potrafi coś pokazać pazura - miało być powyżej zera, a znowu było -1°C, a smog znowu mocno ponad 200% normy. Zebrałem się, założyłem długie ciuchy i maskę i o 6:30 poszedłem
enron - 385646,54 - 15,31 = 385631,23

Dziś skromniutko i powolutko.

Miałem nieco am...

źródło: comment_tkroGNFOEvIH830iiGYmSVvfjrFCcR8F.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385749,67 - 5,04 = 385744,63

Nogi też w szoku że w końcu się ruszyłam XD

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385 859,43 - 10,10 = 385 849,33

Znowu dałem się zaskoczyć. Już miałem na sobie krótkie ciuchy, gdy włączyłem Airly żeby sprawdzić stan powietrza… a tu niespodzianka: -1°C, a smog, co do którego byłem przekonany że został rozwiany przez wczorajsze wichry – grubo ponad 200% normy. Cóż – trzeba było się przebrać i przez to przed domem stawiłem się dopiero o 5:10. Było dość jasno, ale mgła była na tyle gęsta,
enron - 385 859,43 - 10,10 = 385 849,33

Znowu dałem się zaskoczyć. Już miałem na sob...

źródło: comment_6HiqTcOI6GmMTYNeZADTVYmy9Un5sWqb.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach